Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 13:29
Reklama
Reklama
Reklama

Region: "To deń", w którym książę litewski, ruski oddział pokonał 

Kodeń to jedno z najbardziej atrakcyjnych miejsc w naszym regionie. Od lat przyciąga pielgrzymów, chcących pokłonić się obrazowi Matki Bożej Kodeńskiej. Każdy też zna opowieść o kradzieży wizerunku przez Mikołaja Sapiehę z Rzymu. Historycznie miejscowość jest równie ciekawa, ponieważ jest zlepkiem kilku kultur i religii. Skąd jednak pochodzi nazwa miejscowości? To właśnie wyjaśnimy posiłkując się  legendą.
Region: "To deń", w którym książę litewski, ruski oddział pokonał 

Słońce chyliło się ku zachodowi, gdy przemęczone ciągłym marszem wojska księcia litewskiego zatrzymały się po lewej stronie Bugu, by zebrać siły przed bitwą z nieprzyjacielem, stacjonującym z kolei w miejscowości Dubica. Jako że wędrówka dawała się już we znaki litewskim żołnierzom, postanowili oni rozłożyć swój obóz i nakarmić zmęczone długą drogą konie. Wielkimi krokami zbliżała się bitwa. Bitwa, która miała należeć do tych niemalże od początku skazanych na porażkę. Nieprzyjaciel miał bowiem znacznie większe zasoby siłowe i sprzętowe, a oddział spod Dubicy był dowodzony przez jednego z najwaleczniejszych kniaziów ruskich. W ciągu doby miała rozpocząć się zażarta walka pomiędzy przeciwnikami. Odpoczynek nad Bugiem miał pomóc armii litewskiej w nabraniu sił i zaplanowaniu trudnych działań oraz dać chwilę na naprawienie rynsztunku.

Powoli zapadał zmrok, a za chwilę na tym letnim niebie miała pojawić się niezliczona ilość gwiazd. Z pobliskich zarośli słychać było przepiękny i kojący śpiew słowików, a znad rzeki głośnym echem docierało rechotanie żab. W dali można było usłyszeń ostatnie pianie kogutów. Ten wszechogarniający spokój i odgłosy natury nie zapowiadały, że w ciągu dnia lub dwóch dojdzie na tych bezkresnych łąkach i przepięknych nadbrzeżnych terenach do zaciętej walki na śmierć i życie pomiędzy dwoma głęboko nienawidzącymi się narodami.

Bug, toczył spokojnie swe wezbrane jeszcze po wiosennych powodziach wody, oddzielając dwa nieprzyjacielskie obozy. Nie był jednak dla nich żadną przeszkodą, bo żołnierze obu wojsk i ich konie, czuły się w wodzie nadspodziewanie swobodnie. Wielki książę Litwinów, nim udał się na swoje legowisko, by zebrać nie tylko siły, ale krążące po głowie myśli, zwołał naradę ze starszyzną. Polecił również jednemu ze swoich podwładnych, by nazajutrz, gdy tylko zacznie świtać, bez zbędnych ceregieli, pozwalając sobie nawet na szturchnięcie swojego władcy w bok, obudził go. Rankiem następnego dnia, ów dworzanin z pochodzenia Rusin, jak się okazało sromotnie zaspał, a wokół  już prawie całkiem jasno. Pędząc czym prędzej do namiotu dowódcy, a przy okazji umierając ze strachu przed jego gniewem, wpadł nagle do miejsca spoczynku pana i zaczął krzyczeć: - Toż deń, pane! Co w jego języku oznaczało: - Toć już dzień, panie! (...)

Cały artykuł przeczytacie w papieorwym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 21 stycznia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

czyt 27.01.2020 16:41
Rusińskie, a nie ruskie: Radziwiłowie, to litwini Rusi, a Sapiehy, takoż, tyle, że nie Litwini - ale nie lubili się specjalnie. Ruskie, rosyjskie - słowa unieważnoine, jak piękne imię Adolf.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama