Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 12:20
Reklama
Reklama
Reklama

Ludzie stąd: Dał Lechowi Wałęsie dwa worki cebuli, beczkę kiszonej kapusty i ogórków

Czesław Kowaluk pochodzi z Kuzawki koło Terespola, jednak od lat siedemdziesiątych mieszka w Białej Podlaskiej. Przez wiele lat miał duże gospodarstwo rolne, dzięki temu mógł wspierać „Solidarność”, wożąc strajkującym robotnikom na Wybrzeżu żywność. Miał okazję dostarczać prowiant Lechowi Wałęsie, a także spotkać się z Anną Walentynowicz.
Ludzie stąd: Dał Lechowi Wałęsie dwa worki cebuli, beczkę kiszonej kapusty i ogórków

Urodził się w 1937 r. w rodzinie Franciszka i Julianny Kowaluków. Choć w czasie II wojny światowej był dzieckiem, to w jego pamięci utkwiło wiele obrazów z tego okresu. Jego rodzice podczas światowego konfliktu ukrywali, na strychu swojego domu, Żyda. Mężczyzna w nocy pracował, szyjąc kożuchy i wyprawiając skórę. Jeden z nich podarował Juliannie. - Moja mama nosiła go przez dziesięć lat - opowiada Czesław Kowaluk. Jednak Franciszek i Julianna nie byli zawsze zgodni. Kilkuletni Czesław był świadkiem, jednej z dramatycznych rozmów. – Matka klęczała trzymając ojca za nogi i błagała: Odpraw tego Żyda! Inaczej wszyscy skończymy w Oświęcimiu! Jednak ojciec postawił na swoim – dodaje mężczyzna.

Ukrywający się spędził w Kuzawce dwa miesiące. Odjechał wraz z dwójką innych Żydów. Franciszek zawiózł ich na stację kolejową do Terespola. Stamtąd mieli pojechać do Związku Radzieckiego. Tymczasem ojciec Czesława wiedząc, że przesuwał się front, zabrał rodzinę do swojej siostry mieszkającej w Nowosiółkach. Wracając musieli przejechać obok miejsca jednej z potyczek. – Przy drodze z Malowej Góry do Mokran, na polu leżały dziesiątki zabitych Niemców. Było gorąco, więc ciała szybko spuchły i pasy wbijały im się w brzuchy. Do dziś pamiętam, iż mieli na piersiach wiele medali oraz martwe konie z nienaturalnie powyginanymi kończynami. Dokoła było też mnóstwo łusek po nabojach – wspomina Czesław.

W 1953 r. przyszedł do Kowaluków list z Ameryki. Niestety, trafił najpierw do Kuzawki koło Sławatycz i tam ktoś go otworzył, w dodatku na deszczu, więc rodzina otrzymała pismo z rozmytym atramentem. Okazało się, że ukrywający się w ich domu mężczyzna przeżył wojnę i mieszka w Chicago. Wyraził też nadzieję, na spotkanie po latach. Jednak adresu nie udało się odczytać i kontakt się urwał.

Z Janowskim spał w jednym łóżku

Kiedy powstała „Solidarność” Czesław Kowaluk natychmiast się do niej przyłączył. Zdecydował się też zaangażować we wsparcie robotników protestujących na wybrzeżu. W tym czasie miał już duże gospodarstwo rolne, specjalizujące się w uprawie warzyw. Mógł sobie pozwolić na regularne transporty żywności do Gdyni i Gdańska. Mobilizował też innych zamożnych rolników, co poskutkowało kolejnymi dostawami ziemniaków, kapusty czy cebuli. Cały czas był w kontakcie z działaczami prowadzącymi drukarnię związku „Solidarność” w Jelitkowie.

Z pomocą swego przyjaciela Tadeusza Kaliszewskiego i za pośrednictwem Jerzego Antonowicza przekazał rodzinie internowanego wtedy Lecha Wałęsy dwa worki cebuli, beczkę kapusty i beczkę ogórków. Wraz z ówczesnymi działaczami „Solidarności”, posłem ziemi gdańskiej Furtakiem, Jerzym Antonowiczem, rolnikiem i stolarzem, prywatnie pomagającym Lechowi Wałęsie oraz Gabrielem Janowskim, spotykał niedługo po tym lidera związkowców na plebanii kościoła św. Brygidy w Gdańsku. Widział się też z brutalnie prześladowanym wtedy kapelanem „Solidarności” ks. Jerzym Popiełuszko. Miało ono miejsce na plebanii kościoła św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu podczas stanu wojennego. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 28 stycznia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

josef 09.02.2020 14:30
Człowieku :nie mogłes temu zdrajcy mocznika do warzyw dosypać????

xii 01.02.2020 17:28
Cebulę Wałęsa tak jak wszystko, rozmienił na drobne... a panu Kowalukowi szacunek...

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama