Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 05:49
Reklama
Reklama
Reklama

Próchenki: Mały pomnik wielkiej historii 

Jednym z ważniejszych epizodów krwawej wojny religijnej rozgrywanej na Podlasiu, była walka mieszkańców wsi Próchenki o prawo do wyznawania swojej wiary. Dzieje tej niewielkiej miejscowości powiatu łosickiego pokazują brutalną rzeczywistość, z jaką zetknęli się unici - pionki na szachownicy walki Wschodu z Zachodem, gdzie najważniejszymi figurami byli Papież i Car. Dziś jedynym historycznym śladem po burzliwej, religijnej historii Próchenek jest, osamotniony, niszczejący pomnik na opuszczonym cmentarzu.
Próchenki: Mały pomnik wielkiej historii 

W Próchenkach, największej wsi gminy Olszanka, niczego nie brakuje. Wszystko, co najważniejsze, występuje w liczbie pojedynczej. Jest jedna szkoła, biblioteka, OSP, stowarzyszenie na rzecz rozwoju wsi i kościół. Za to cmentarze we wsi są aż trzy. Największy, współczesny, katolicki, leży na tyłach parafialnej świątyni. Drugi to cmentarz żołnierzy, którzy zginęli w 1915 roku. Podczas I wojny światowej na polach pod Olszanką i Próchenkami rozegrała się bitwa między wojskami niemieckimi i rosyjskimi, w której uczestniczyli też Polacy, siłą zaciągnięci do zaborczych armii. Siedem lat temu, w miejscu gdzie pochowano uczestników tych walk, odsłonięto pamiątkową tablicę i postawiono krzyż. Regularnie odbywają się tam uroczystości upamiętniające poległych, a sam cmentarz zarejestrowała Rada Pamięci Walk i Męczeństwa. Trzeci cmentarz, choć leży tuż obok tego wojennego, mało komu jest znany.


- Przyznam szczerze, że jak tu przyjechałem, to nawet nie wiedziałem, że jest takie miejsce. Bo to wówczas cmentarza nie przypominało. Tam po prostu rosły ogromne krzaki, wszystko zarośnięte, mur był ledwo widoczny. Dopiero później zrobiono tam porządek i teraz wygląda to już lepiej- mówi w rozmowie ze „Słowem Podlasia” proboszcz parafii Tadeusz Turyk. Żeby wejść na teren trzeciego prócheńskiego cmentarza trzeba popchnąć metalową, zardzewiałą bramkę scalającą dwie ściany sięgającego do pasa kamienno-ceglanego muru. Trudność w pokonywaniu chaszczy znajdujących się za murem uzależniona jest od pory roku, dlatego zdecydowanie najłatwiej po cmentarzu poruszać się późną jesienią. Ewentualnie taką zimą, z jaką mamy obecnie do czynienia. Ale obchodzenie wokół tej i tak niewielkiej przestrzeni nie ma sensu, bo nie znajdziemy tam nic ponad to, co rzuca się w oczy od razu po przekroczeniu bramy. (...)

Jak opisuje w swojej pracy „Unici ziemi łosickiej” historyk Tomasz Dobrowolski, Próchenki założono w połowie XIII wieku i pierwszymi mieszkańcami wsi byli ruscy osadnicy. Kolejne informacje dotyczące lokalnej społeczności pochodzą już z XVI oraz XVII wieku i świadczą o istnieniu we wsi cerkwi prawosławnej. Przełom dla Próchenek, oraz całego regionu, nastąpił w październiku 1596 roku kiedy odbył się Synod Brzeski.

W Rzeczpospolitej Obojga Narodów obawiano się, że car pod przykrywką spraw religijnych będzie wykorzystywał prawosławnych mieszkańców naszej ziemi do swoich rozgrywek politycznych. Stąd pomysł zawiązania Unii Brzeskiej - połączenia w Rzeczpospolitej cerkwi prawosławnej i kościoła katolickiego. W ten sposób prawosławni poddani króla Zygmunta III Wazy zachowali swój bizantyjski obrządek, ale przyjęli zwierzchnictwo papieża. To dotyczyło także południowego Podlasia, gdzie wkrótce znacznie zmieniła się struktura wyznaniowa na korzyść nowo powstałej wspólnoty. (...)

Wspomnienia mieszkanki Próchenek, Heleny Filipczuk, opublikowane m.in. w Podlaskich Wiadomościach Diecezjalnych z 1990 roku, do dziś wywołują emocje, choć od opisywanych wydarzeń minęło ponad 150 lat.

Strach było patrzeć, jak bito. Naprzód do naga rozbierano, skóra pod razami siniała, czerniała i puchła. Bito na dworze, a mróz był tęgi, zwykle zaczynano od najmłodszego, chłopiec, dziewczyna, a jak się napatrzyli na ból dzieci, to dopiero szli rodzice. Jęki męczonych rozlegały się wszędzie (...).

W ten sposób carscy urzędnicy w obstawie uzbrojonych Kozaków próbowali złamać lokalnych unitów, którzy odmawiali przejścia na prawosławie. Kościoły unickie rozkradano i niszczono, ludność bito i poniżano, a duchownych zastraszano. Szczególnie tragiczna jest historia ostatniego unickiego proboszcza Próchenek, Laurentego Makowskiego, którą tak opisuje Helena Filipczuk: 

Ksiądz Makowski radził ludziom, żeby nie przystawali na złą wiarę i przy Panu Bogu się ostali i że on sam woli tłuc kamienie przy drodze, niż pójść na wiarę nie po myśli Ojca Świętego. Ale w tym czasie rząd sprawił taki okrutny bal dla księży w Janowie i zapowiedział, że który ksiądz przyjedzie na ten bal, to dostanie dużo pieniędzy i będzie mu dobrze, a który nie przyjedzie, to niech się wynosi i w parafii nie ostanie dłużej. Ksiądz Makowski z Próchenek pojechał do tego Janowa, choć się dotąd zarzekał, że tego nie zrobi. (...) 

Jak wynika z relacji mieszkanki Próchenek proboszcz Makowski złamał się pod naciskiem władz i odprawił mszę zmieniając obrządek. Tego parafianie mu nie wybaczyli. (...)

Z czasów funkcjonowania parafii greckounickiej zachowały się w archiwach liczne księgi stanu cywilnego, w większości te wypełniane przez księdza Makowskiego, opisanego we wspomnieniach Heleny Filipczuk. Oprócz tego w Archiwum Państwowym w Lublinie można znaleźć bogatą dokumentację dot. licytacji na urządzenie ikonostasu w świątyni a także budowę szkółki parafialnej. Zgromadzone akta dobitnie pokazują, jak żmudny był cały biurokratyczny proces związany z jakąkolwiek materialną działalnością duchowych instytucji - ogłoszenia przetargu, decyzje, pozwolenia, kosztorysy… Niestety, wśród zachowanych pism nie ma żadnych szczegółów dotyczących cmentarza, pozwalających na przykład dowiedzieć się czegoś więcej o innych osobach leżących w prawosławnych grobach w Próchenkach. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 17 marca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama