Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 10 lutego 2026 09:06
Reklama
Reklama
Reklama

Region: Wyniki wody w Krznie są poniżej normy

Są już wyniki badań wody z Krzny, pobranych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Wskazują, że najprawdopodobniej śnięcie ryb w Krznie spowodowane jest zanieczyszczeniami spływającymi z rzeki Piszczki, przepływającej m.in. przez Międzyrzec Podlaski. Dochodzenie wykazało, że źródło zanieczyszczeń znajduje się w województwie mazowieckim. Sprawą zajęła się łosicka policja i Prokuratura Rejonowa w Siedlcach, a próbki wody z Piszczki zostały przekazane do laboratorium głównego inspektoratu środowiska w Warszawie.
Region: Wyniki wody w Krznie są poniżej normy

- Tam, gdzie pojawiły się śnięte ryby na Krznie stwierdziliśmy niską zawartość tlenu. Śnięte ryby stwierdzono na odcinku od ul. Brzegowej do miejscowości Porosiuki. Najwięcej znajdowało się ich przy moście przy ul. Jana Pawła II, a także przy moście przy ul. Zamkowej. Pobraliśmy 4 maja próbki wody w sześciu punktach. Wyniki analiz wykazały, że poniżej normy był m.in. tlen i fosfor ogólny. W jednym tylko punkcie tlen był rozpuszczony powyżej stanu dobrego – mówi główny specjalista z Wojewódzkiego Inspektoratu Środowiska w Lublinie Delegatury w Białej Podlaskiej, Teresa Demidowicz.

Zgłoszenia o ostatnim zanieczyszczeniu Piszczki na terenie Międzyrzeca Podlaskiego trafiły do WIOŚ na początku maja, w tym od także od burmistrza miasta Zbigniewa Kota. Próbki z Piszczki zostały pobrane 6 i 11 maja, gdyż wtedy zgłoszono zanieczyszczenie. Przeprowadzono oględziny rzeki na odcinku od miejscowości Przyłuki do ujścia Piszczki do Krzny. Na granicy województw w Przyłukach woda była stojąca, mętna, w białym kolorze na całym widocznym odcinku.

- Stwierdzono ostry, nieprzyjemny zapach wody w rzece. Ponadto w korycie rzeki stwierdzono obniżony poziom wody, a przy brzegach zagniwający osad. Z  badań przeprowadzonych 11 maja w rzece Piszczce zbadano 6 wskaźników, a oddanych do analizy było 13, więc w przyszłym tygodniu będziemy mieć pełne wyniki badań. Naszym zdaniem następuje dopływ zanieczyszczeń z Piszczki do Krzny. Według rozpoznań, woda spływająca z granicy województwa też już jest zanieczyszczona. Źródło tkwi nie u nas, ale w województwie mazowieckim – podkreśla Teresa Demidowicz.  Do lubelskiego inspektoratu wpływały już wcześniej zgłoszenia o zanieczyszczeniu Piszczki - w 2017 roku, w 2019 oraz 22 kwietnia bieżącego roku. - Fakt zanieczyszczenia rzeki zawsze odnotowywano już na granicy województw mazowieckiego i lubelskiego - podkreśla Demidowicz.

Próbki wody z Piszczki do badań pobrał też Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Warszawie.

– Inspektorzy delegatury inspektoratu w Mińsku Mazowieckim po otrzymaniu informacji, dotyczącej  zanieczyszczenia rzeki Krzny w okolicach Międzyrzeca Podlaskiego przeprowadzili oględziny rzeki Piszczki, jak również oczyszczalni ścieków, należącej do Zakładu Produkcyjnego KRYNICA VITAMIN S.A. w miejscowości Dziadkowskie-Folwark – informuje Iwona Zdunek, specjalista ds. kontaktów z mediami i promocji WIOŚ w Warszawie.

Podczas kontroli stwierdzono bardzo niski poziom wód oraz niezadowalający stan rzeki na odcinku za wylotem ścieków z zakładu. Pracownicy laboratorium GIOŚ w Warszawie pobrali do analizy próby wody z Piszczki oraz ścieków odprowadzanych z oczyszczalni. - Dalsze czynności będą uzależnione od wyników laboratoryjnych pobranych prób – dodaje Zdunek.  (...)

Członkowie i pracownicy biura Związku Wędkarstwa Polskiego w Białej Podlaskiej zaangażowali się w uprzątnięcie śniętych ryb z brzegów Krzny, na terenie miasta. - Ryb było bardzo dużo, zebraliśmy kilkanaście worków, które zapełniły całą przyczepkę. To przykra sprawa, ryby już piekielnie śmierdziały. Oddaliśmy je do zakładu utylizacji. Zbieraliśmy ryby na terenie miasta, od ul. Łomaskiej, wzdłuż Krzny, do Alei Tysiąclecia i trochę dalej – informuje Jan Kwiecień prezes okręgu Biała Podlaska Związku Wędkarstwa Polskiego. Jego zdaniem, śnięte ryby w ostatnim czasie pojawiły się nie raz, a kilka razy. - To się powtarzało, inaczej nie mielibyśmy tyle pracy przy sprzątaniu. Gdyby był to jednorazowy incydent, śniętą rybę byłoby widać przez dwa-trzy dni, a nie przez dwa tygodnie - zaznacza. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 19 maja


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Bas jak u KubyTreść komentarza: Jakubas ja wiem, że masz duże mniemanie o Motorze ale zaplecze twojej ekipy gra w IV lidze i raczej przez Podlasie powinno być bezproblemowo ograne nie ujmując nic nikomuData dodania komentarza: 10.02.2026, 07:45Źródło komentarza: Porażka z MotoremAutor komentarza: PavelTreść komentarza: Z rodzicami wyjechalismy do Mosky, pozniej sam do Brytanii teraz z rodzina mieszkam w Californi.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 23:12Źródło komentarza: Trzy miasta, jeden problem. Demografia Chełma, Zamościa i Białej Podlaskiej w 2025 rokuAutor komentarza: JoeTreść komentarza: Z perspektywy czasu ciesze sie, ze wyjechalismy z Bialej, niestety nawet gdybysmy chcieli wrocic, nasze dzieci nie mowia po polskuData dodania komentarza: 9.02.2026, 22:52Źródło komentarza: Trzy miasta, jeden problem. Demografia Chełma, Zamościa i Białej Podlaskiej w 2025 rokuAutor komentarza: Sympatyk TrójwsiTreść komentarza: Dlaczego nie pojawił się mój poprzedni komentarz?Data dodania komentarza: 9.02.2026, 22:09Źródło komentarza: Gmina Biała Podlaska. Szkołę w Sitniku przejmie stowarzyszenie?Autor komentarza: Sympatyk TrójwsiTreść komentarza: Dlaczego nie ma autobusu, który by zabierał dzieci z Worgul do Silnika? Część dzieci z Worgul chodzi do Leśnej tylko dlatego że mają autobus. Chyba taniej by było wydać nawet na busa, ale mieć o wiele więcej dzieci. Worgule to duża wieś. Do Sitnika też powinien jeździć łącznie z kolonią.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 21:50Źródło komentarza: Gmina Biała Podlaska. Szkołę w Sitniku przejmie stowarzyszenie?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama