Chotyłów: Wreszcie będziemy mieć ogrzewanie!

  • 28.10.2020, 09:17
  • Anna Chodyka
Chotyłów: Wreszcie będziemy mieć ogrzewanie!
Rodzina Kociszewskich mieszka w Chotyłowie, w budynku, którym zarządzają PKP. Ze względu na opóźnianie się w podejmowaniu decyzji przez zarządcę, czternaście lat temu postanowiła wymienić piece kaflowe na centralne ogrzewanie. W tym roku, we wrześniu zostało ono zdemontowane, gdyż stwierdzono, że jest nieprawidłowo zainstalowane. Na założenie właściwego ogrzewania rodzina musiała czekać niemal dwa miesiące. Sytuacja zmieniła się po interwencji Słowa Podlasia.

- Jest zimno, pojawiła się wilgoć, a w jednym z pokoi zaczął się robić grzyb. Ubrania z szafy wyjmujemy mokre. Grzejemy się butelkami z ciepłą wodą. Jestem chora, obawiam się, że zdrowie jeszcze bardziej mi się pogorszy – mówi Grażyna Kociszewska. PKP, które zarządza budynkiem przy ul. Kolejowej 1, wymontowało we wrześniu piec do centralnego ogrzewania oraz grzejniki. - Stwierdzili, że zrobiłam to bez ich zgody ogrzewanie centralne, a zakładał je mój mąż, który nie żyje już dziesięć lat. Instalacja jaką założyliśmy funkcjonowała ok. czternaście lat i nikomu nie przeszkadzała. PKP obiecywało, że zrobią ogrzewanie. Dzwoniłam do Krakowa i do Lublina oraz do Białej Podlaskiej. Słyszałam, że na dokumencie nie ma podpisu. Innym razem, że nie ma czyjejś zgody – żali się mieszkanka Chotyłowa. Dodaje, że zgodziła się na demontaż założonego przez męża ogrzewania, gdyż PKP zagroziło karą 5 tys. zł. - Z czego miałabym zapłacić? – pyta retorycznie.

Córka jest chora
– Pracownicy zatrudnieni przez PKP przyjechali i powiedzieli, że będą demontować ogrzewanie. Nie dali nam pisma, ani potwierdzenia, że takie prace zostaną wykonane. Kiedy dzwoniliśmy do PKP, słyszeliśmy, że dadzą nam elektryczne grzejniki, ale nie zgodziłam się na to, gdyż wiązałoby się to z ogromnymi wydatkami. Mąż przywiózł farelkę żeby dziecko miało ciepło w pokoju. Córka ma problemy ze zdrowiem, więc cały czas powinna przebywać w ogrzewanym pomieszczeniu – zaznacza druga lokatorka mieszkania. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 27 października

Anna Chodyka

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe