Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 03:45
Reklama
Reklama
Reklama

Śladami Podlaskich Rodów: Wielka miłość Włodzimierza i Marii pokonała wszelkie przeciwności

Hrabiostwo Włodzimierz i Maria z Uruskich Czetwertyńscy właściciele majątku Milanów, znajdującego się w powiecie radzyńskim, udzielali się charytatywnie i społecznie. Wybudowali jedyną w okolicy szkołę, do której mogły uczęszczać chłopskie dzieci. Pomagali też prześladowanym unitom, nie tylko materialnie, ale też w przejściu na katolicyzm i zawieraniu potajemnie ślubów w Krakowie.
Śladami Podlaskich Rodów: Wielka miłość Włodzimierza i Marii pokonała wszelkie przeciwności

Para poznała się w 1870 r. na balu organizowanym w Hotelu Europejskim w Warszawie. Wydarzenie odbyło się ze względu na niedawny ślub hrabiego Konstantego Przeździeckiego z hrabianką Izabelą Plater - Zyberk. Na uroczystość przybyła wówczas cała śmietanka towarzyska. Choć młoda hrabianka Maria Wanda z Uruskich miała wielu adoratorów, to jej szczególną uwagę zwrócił wysoki, przystojny książę o melancholijnym spojrzeniu. Od momentu kiedy poprosił ją do pierwszego tańca, stali się nierozłączni. Mimo wielkiego uczucia, jakie do siebie żywili, związku początkowo nie poparli rodzice Marii. Nic dziwnego, swą córkę planowali wydać za bogatego arystokratę o wysokiej pozycji.

Powstaniec styczniowy skazany na katorgę

Włodzimierz, mimo iż starannie wykształcony i znający kilka języków, nie posiadał majątku. Chociaż pochodził ze starej, zamożnej, rodziny z tradycjami i tytułami, swego dziedzictwa został pozbawiony z dnia na dzień. Kiedy był studentem Uniwersytetu Kijowskiego, na wydziale przyrodniczym, zaangażował się w działania niepodległościowe. Zapisał się też do tajnego stowarzyszenia zrzeszającego przyszłych powstańców. W wyniku późniejszego zrywu narodowego studiów nie dokończył. W 1866 r. władze carskie skazały go na więzienie za bycie członkiem organizacji spiskowej w czasie powstania styczniowego. Trafił do zakładu karnego w Żytomierzu. Chcąc wybawić z opresji swych współtowarzyszy wziął na siebie ich winę.

Z tego względu sąd skazał go na dożywocie. Jednak, jego rodzice książę Kalikst i księżna Zofia z Kropińskich za pomocą znacznych funduszy i wpływów złagodzili wyrok. W ten sposób Włodzimierz udał się na ośmioletnią katorgę do Usolu Syberyjskiego. Został też pozbawiony tytułu księcia, a także zdecydowano o konfiskacie jego majątku. Kalikst i Zofia nie poddawali się w walce o życie syna i postarali się o zwrócenie uwagi na okrutny los młodzieńca, samego cara Aleksandra II. Włodzimierz po kilkunastu miesiącach pracy w warzelni soli, mógł dzięki temu wyjechać do Penzy. Po niedługim czasie car zdecydował o uwolnieniu polskiego arystokraty. Zanim do tego doszło, książę Kalikst, przewidując, iż Rosjanie zajmą majątek, odsprzedał Woronczyn i Komargorod.   

Miłość, mimo różnic

Maria urodzona w 1853 r. była młodsza od Włodzimierza aż o szesnaście lat, ale w XIX wieku nie była to znacząca różnica wieku. Hrabianka słynąca ze swej urody, przyszła na świat w Warszawie i była spadkobierczynią fortuny, którą chcieli jej przekazać rodzice i niezwykle zamożna babka, hrabina Wanda Julianna Caboga. To dzięki tej ostatniej młodzi mogli się pobrać. Związkowi od początku sprzeciwiał się ojciec Marii, Seweryn Uruski, któremu nie podobało się, iż córka zakochała się w ubogim i pozbawionym tytułu księciu. Natomiast hrabina Caboga dostrzegła we Włodzimierzu szlachetny rys charakteru, czym wzbudził jej sympatię. Dlatego postanowiła przekazać wnuczce i jej wybrankowi dobra w Milanowie i nakłonić swego zięcia do akceptacji zaślubin. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 27 października


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: apcoa Treść komentarza: Oczywiście zapłaciła 1000? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 09:26 Źródło komentarza: Pokazał, jak nie płacić kary za parkowanie przed sklepem. Każdemu się uda? Autor komentarza: Czy da się klepać ? Treść komentarza: Pytanie do mechaników , klepaczy . Czy tego strucla rozbitego da się jeszcze wyklepać i doprowadzić do użyteczności czy już tylko na złom ? Kupiłbym tego rozbitego strucla za groszę , wyklepał i bym śmigał jeszcze . Czy da i opłaca się klepać ? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 05:56 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Bolek Milicjant Treść komentarza: Wątpię, abyś miał rację, ale jeżeli będzie tak jak piszesz, to nikogo to nie zmartwi :D Data dodania komentarza: 18.09.2026, 20:25 Źródło komentarza: Narkotyki były w domach, autach i budynkach gospodarskich Autor komentarza: pod celą Treść komentarza: Te dwa pachołki będą robić ...... znam ich . Całe życie zasmarkani chodzili z glutem pod nosem. Data dodania komentarza: 18.09.2026, 13:41 Źródło komentarza: Narkotyki były w domach, autach i budynkach gospodarskich Autor komentarza: Wójek Dariusz Treść komentarza: Gdyby jechał tak 20 - 30 km / h to mimo tego , że zjechał na przeciwny pas ruchu to by przeżył. Gdyby jechał 20 - 30 km / h to mimo uderzenia w ciężarówkę to by przeżył. Gdyby jechał 20 - 30 km / h to może by nie zjechał na przeciwny pas ruchu . Data dodania komentarza: 18.09.2026, 13:33 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama