Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 03:01
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Legenda: Sierota Miłko, co króla Władysława Jagiełłę z wielkiej opresji uratował

Tym razem zajmiemy się historią powstania miejscowości w powiecie parczewskim. Miłków, niewielka wieś pod Parczewem, zawdzięcza swoją nazwę dobremu chłopcu Miłkowi, który samemu królowi Władysławowi Jagielle pomógł na dobrą drogę powrócić...
Legenda: Sierota Miłko, co króla Władysława Jagiełłę z wielkiej opresji uratował

Zacznijmy od krótkiej historii Miłkowa. To niewielka wieś w powiecie parczewskim, a dokładniej w gminie Siemień. Niegdyś była wsią królewską w starostwie parczewskim województwa lubelskiego. Jej początki datowane są w pierwszych latach XV wieku. We wzmiankach z 1409 roku pojawia się nazwa „Milkow” i „Milcow”. W XIX wieku stanowiła wieś z folwarkiem w powiecie radzyńskim, w gminie Suchowola w parafii Parczew. Około roku 1885 Miłków posiadał 20 domów i 333 mieszkańców z gruntem 411 mórg. W 1827 r. była to wieś rządowa z 18 domami i 111 mieszkańcami. Dziś zamieszkuje ją nieco ponad 200 osób. Jak jednak doszło do jej powstania? Otóż z tym wiąże się pewna legenda.

Sierota Miłko, co u kmiecia mieszkał

Dawno, dawno temu jeden kmieć przygarnął pod swój dach sierotę o imieniu Miłko. Chłopiec urodził się w rodzinie ubogiego zagrodnika, a rodziców stracił, gdy miał dziesięć lat. Kmieć przygarnął go, litując się nad jego losem. Oprócz tego widział w chłopaku swojego sługę, który nie tylko pomoże mu w gospodarstwie, ale będzie też bez wahania i marudzenia wykonywał wszystkie polecenia. Wdzięczność sieroty nie znała bowiem granic. Wypełniał więc rzeczywiście wszelkie zadania z ogromną starannością. Dostawał za to łyżkę strawy oraz suchy i ciepły kąt do spania.

Codziennie rąbał drewno, nosił niezliczone wiadra wody z pobliskiej rzeki oraz pasł i oporządzał krowy. Miłko chodził w zgrzebnej, przepasanej cienkim rzemykiem płótniance, latem zazwyczaj widywano go boso, a i zimą zdarzało się, że pomykał w porwanych kapciach albo jedynie w grubszych skarpetach, które sam sobie sprawił. Mijały lata, a biedak nie miał przed sobą przyszłości. Wiedział, że do końca życia będzie na usługach kmiecia, któremu jednak tak wiele zawdzięcza. Z czasem wyrósł na silnego i zdrowego parobka, z którego wiele pożytku miał jego pan. 

Tragiczna chwila nieuwagi

Pewnego dnia zdarzyło się tak, że kmieć wysłał chłopaka, by zaorał sochą zaprzęgniętą w dwa woły pole pod lasem. Gdy zakończył już pracę, a słońce powoli zaczynało chylić się ku zachodowi, przypomniał sobie, że pan polecił mu sprawdzić, czy niedźwiedzie nie zniszczyły barci na skraju lasu. Na szczęście żaden niedźwiedź się do nich nie dobrał. Zabezpieczył je jeszcze na wszelki wypadek dodatkowo i ruszył w drogę powrotną. Niestety, wystarczyła chwila i doszło do nieszczęścia. Nie zdążył dotrzeć do ścieżki, gdy do jego uszu dotarł przeraźliwy jęk wołów. Miłko w kilka sekund dotarł na skraj lasu, gdzie jego oczom ukazał się przerażający widok. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 10 listopada


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama