Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 02:58
Reklama
Reklama
Reklama

Historia: Tragiczna potyczka w Ossówce. Śmierć "Rudego" i osierocone niemowlę

Pierwszego marca, w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych pamięć o bohaterach polskiego podziemia odżywa. O losach bohaterów szumią nie tylko drzewa i łąki, wśród których pochowane są ciała bohaterów, ale też karty papieru, na których spisane są świadectwa naocznych świadków wydarzeń sprzed kilkudziesięciu lat.
Historia: Tragiczna potyczka w Ossówce. Śmierć "Rudego" i osierocone niemowlę

Autor: Biblioteka Cyfrowa w Lublinie

Jednym z takich miejsc jest wieś Ossówka, położona w gminie Leśna Podlaska. Tu znajduje się grób Roberta Strzęgowskiego ps. „Rudy”. Młodzieniec zginął z rąk hitlerowców 6 kwietnia 1944 roku na skraju wsi. Do dziś grobem opiekują się Feliks Chomiuk Marian Mirończuk. Pielęgnują też pamięć o wydarzeniach, których bezpośrednimi świadkami byli ich dziadkowie i ojcowie.

 Wizyta partyzantów
– 6 kwietnia, to był Wielki Czwartek, tuż przed Wielkanocą. Do domu mego dziadka Juliana Mirończuka nad ranem przyjechali partyzanci z oddziału majora Stefana Wyrzykowskiego „Zenona”. Byli cali mokrzy. Prawdopodobnie przeprawiali się przez Bug. Bryczkę i konia oraz amunicję zostawili w stodole, a sami przyszli do domu, rozebrali się. Jeden postawił ciężki karabin na stole i został na warcie, a reszta poszła spać. Mieli przeczekać dzień, a potem odjechać – wspomina Marian Mirończuk z Ossówki. – Ale nad ranem do naszego sąsiada, Mikołaja Chomiuka, przyjechało na rowerach dziesięciu niemieckich żandarmów. Pojawili się we wsi po zaległy kontyngent żywieniowy. Pięciu Niemców udało się do Chomiuków, a reszta szła w kierunku naszego gospodarstwa. Mój dziadek, Julian powiedział do partyzantów, żeby się ukryli i poczekali. Powiedział też, że da Niemcom miodu i na pewno odjadą. Miał pasiekę, ok. 60 uli i często dawał lub sprzedawał im miód – opowiada pan Marian.

Niestety partyzanci nie posłuchali. Jeden z nich był młody i energiczny. Chwycił za ręczny karabin maszynowy, postawił na stole i wycelował przez okno w Niemców. – Prawdopodobnie był to dowódca, Robert Domański, pseudonim „Jarach”. Puścił kilka serii w kierunku żandarmów wchodzących na posesję. Czterech z nich zginęło na miejscu. Potem ludzie we wsi mówili, że zostali przecięci na pół, a ich ciała rozpadły się. Piąty został ranny.  W tym momencie rkm „Jaracha” zaciął się. Chłopak zaczął szukać czegoś, żeby go odblokować. Partyzantom została więc tylko broń krótka. Zaczęła się strzelanina z żołnierzami, którzy byli w gospodarstwie sąsiada – relacjonuje pan Marian. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 9 marca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama