Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 15:32
Reklama
Reklama
Reklama

Co robić, gdy widzimy tonącego?

Panika czy chłodna głowa? Jak byś się zachował widząc tonącego człowieka? Co zrobiłbyś, aby strach cię nie sparaliżował? Dlaczego tonącemu nie można podawać ręki? Wiedza, którą przekazuje ratownik Paweł Różański może okazać się bezcenną podczas wakacyjnych wyjazdów.
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.

- Okres wakacyjny sprzyja kąpieli w miejscach niestrzeżonych, gdzie nie ma ratowników. Niedawno widzieliśmy zdarzenie, w czasie którego mężczyzna zachłysnął się wodą i zaczął tonąć. Było to tonięcie tzw. aktywne, czyli świadome. Charakterystyczne w nim jest to, że osoba tonąca nie krzyczy: „Ratunku!”, tylko walczy o oddech. Doszło też do zatrzymania akcji serca. Nastąpiła ocena stanu zagrożenia przez osobę przypadkową, następnie wezwano pogotowie oraz przeprowadzono resuscytację krążeniowo-oddechową – mówi ratownik Paweł Różański.

Trzy stany zagrożenia

 Dodaje, że są trzy stany zagrożenia życia. - Pierwszy to uraz kręgosłupa, po skoku do wody. Takiej osobie natychmiast trzeba udzielić pomocy, ponieważ mamy tylko 5 minut na to, aby całkowicie uratować człowieka. Drugim przypadek to kiedy tonący potrafi artykułować swoją potrzebę wołając „Ratujcie mnie!”, „Pomóżcie mi!”. Tutaj trzeba zachować dystans i podać środki ratunkowe. Ta osoba po zabezpieczeniu, jest w stanie współpracować z ratownikiem i dopłynąć do brzegu. Trzeci przypadek to osoba aktywnie tonąca, która nie artykułuje swoich potrzeb. Podajemy jej środki ratunkowe. Osoba w pierwszej i drugiej fazie tonięcia jest bardzo niebezpieczna, ponieważ może uchwycić się ratującego. Jeżeli się uchwyci, jest potencjalnym zagrożeniem dla ratownika. Dlatego też nigdy nie wchodźmy do wody bez sprzętu pomocniczego, ratunkowego. Tylko z jakimkolwiek zabezpieczeniem. Jeżeli nie mamy nic, ani zabawek, ani przedmiotów pływających, można wykorzystać gałąź, żerdź. Cokolwiek, co możemy podać osobie tonącej, aby podciągnąć ją do brzegu – wyjaśnia Paweł Różański.

Ogranicz heroizm nad wodą

Podkreśla też, że trzeba ograniczyć kwestię heroizmu. - Jeżeli ktoś słabo umie pływać albo nie bardzo wie, jak pomóc i skoczy do wody, może być kolejną ofiarą utonięcia. Zwłaszcza w przypadku tonięcia aktywnego. Tonący może chwycić się osoby próbującej go ratować i w ten sposób obie osoby mogą utonąć. Niestety, zdarza się to często. Dlatego nie bierzmy udziału w bezpośredniej akcji ratunkowej, jeżeli nie jesteśmy przeszkoleni. Jednak, zawsze należy instruować tonącego i wezwać pogotowie, zgłaszając niepokojącą sytuację pod nr tel. 112 – informuje ratownik.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: wciąż obiektywnie Treść komentarza: po pierwsze skład był jednak nieco lepszy, po drugie jeszcze drużyna jechała na efekcie Renkowskiego, po trzecie najważniejsze, rok temu wynik był dużo ponad stan i co niektórym to przysłoniło logiczne myślenie - obecne wyniki Podlasia są zaskoczeniem chyba tylko w Białej Podlaskiej, wszyscy dookoła wieszczyli Podlasie jako jednego z głownych kandydatów do spadku Data dodania komentarza: 2.11.2026, 12:06 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Opętany Antoni Smoleńszczyk Treść komentarza: Przecież to ich obowiązek . Nie wiem dlaczego takie rzeczy się tu wypisuje. Codziennie lekarze ratują komuś życie przeprowadzajc operacje i nikt tego nie publikuje. A jacyś dwaj niscy rangą policjanci wykonali swój obowiązek I wielkie Halo . Data dodania komentarza: 2.11.2026, 11:20 Źródło komentarza: To oni uratowali mężczyznę, który chciał skoczyć z mostu Autor komentarza: Mustafa Khalifa Treść komentarza: Ponieważ w Białej jak coś się robi to się nic nie robi tylko rolki w necie :) stąd jest jak jest. To nie ma co się lansować tylko trzeba zapier... Tyczy się to wszystkich: działaczy, trenerów, zawodników i kibiców (ci jak panienki obrażają się na Bóg wie kogo i łaskę robią, że przychodzą na mecz czy głośno kibicują). Co do Podlasia to mam nadzieje, że jakoś do zimy dotrwa chyba jednak bez zdobyczy punktowej i na wiosnę odbije się od dna... oby. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 07:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Ty tak serio? Data dodania komentarza: 2.11.2026, 01:08 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: kibol nieobiektywny Treść komentarza: to dlaczego z prawie identycznym składem w poprzednim sezonie było nieźle? Data dodania komentarza: 1.11.2026, 22:44 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama