Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 09:42
Reklama
Reklama
Reklama

5 zł zamiast 15 zł za kilogram owoców. Jak to możliwe?

Za owoce i warzywa można płacić dużo mniej niż na targowiskach i w sklepach. Jest jednak jeden warunek. Jaki?
5 zł zamiast 15 zł za kilogram owoców. Jak to możliwe?

Autor: iStock

Na targowisku w Lublinie za kilogram jagody kamczackiej trzeba zapłacić 15 złotych. Cena jabłek to 3 zł, a za mały pojemnik malin to wydatek około 4 zł. Jest jednak sposób, aby płacić mniej. To możliwe dzięki portalowi Myzbieramy. Został założony przez osoby prywatne, które w taki właśnie sposób chcą pomóc rolnikom, sadownikom, plantatorom i przy okazji konsumentom. „Łączy on rolników, sadowników z osobami, które chcą dla siebie pozbierać owoce, warzywa. Takie rozwiązania sprawdzają się od lat w gospodarstwach m.in. w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii. Mamy nadzieję, że teraz przyszedł czas na nasz kraj, tym bardziej że pojawiły się możliwości sprzedaży w ramach przepisów sprzedaży bezpośredniej.” - tłumaczą twórcy serwisu.

Jak to działa?

Rolnicy mogą, za darmo, umieszczać na portalu ogłoszenia o tym, że mają do sprzedania swoje produkty, że poszukują pracowników do zbiorów, albo że można u nich samemu zebrać owoce i warzywa. Można to robić za darmo – czyli, że np. sadownik nie chce za to pieniędzy – albo za niewielką opłatą. Konsument może,
także za darmo, łatwo wyszukać interesujące go oferty wskazując konkretne województwo i powiat.

Jaką z tego ma korzyść? Oszczędności. O ile na wspomnianym targu jagoda kamczacka kosztuje 15 zł, to w okolicy Lublina jest gospodarstwo, gdzie samemu można zebrać owoce i zapłacić 6 zł za kilogram. „Zapraszam do zbioru jagody kamczackiej, plantacja położona jest w malowniczej okolicy obok lasu. Owoce jagody są bardzo zdrowe, idealnie nadają się na przetwory, soki oraz jako dodatek do ciast.” - czytamy w ogłoszeniu.

Mniej więcej w tej samej okolicy za kilogram czerwonej porzeczki, zbieranej samemu, trzeba zapłacić 1,5 zł. Z kolei koło Wielunia (województwo łódzkie) jest gospodarstwo, które oferuje maliny za 7 zł za kilogram, a niedaleko pułtuska na Mazowszu kilogram borówki amerykańskiej kosztuje 20 zł, gdy zbierze się ją osobiście, lub 25 zł gdy przyjedzie się tylko kupić owoce.

„Portal wspiera lokalnych rolników, bo zapłata za płody następuje od razu w gospodarstwie w ramach sprzedaży bezpośredniej. Jednocześnie osoby zbierające warzywa, owoce kupią ją taniej niż sklepie, ponieważ rolnik będzie mógł zaproponować niższą cenę, a i tak wyższą od tej w jakiej sprzedaje hurtowo – obie strony zyskują.” - reklamuję ideę samozbiorów serwis.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama