O aferze napisaliśmy jako pierwsi w grudniu ubiegłego roku. Przypomnijmy, że mająca siedzibę w Białej Podlaskiej filia dominikańskiej spółki obiecywała wysokie zyski na zakupie nowej kryptowaluty. Klienci inwestowali w wirtualne marzenia o bogactwie. Firma działała bez uprawnień, więc znalazła się na Liście Ostrzeżeń Publicznych Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego. W efekcie jej działalność zaczęły prześwietlać również służby.
Początkowo sprawa trafiła do bialskiej prokuratury rejonowej, gdzie przesłano zawiadomienie Komisji Nadzoru Finansowego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osoby działające w imieniu i na rzecz spółki. KNF zakwestionował jej działalność polegającą na gromadzeniu środków pieniężnych innych osób fizycznych, osób prawnych lub jednostek organizacyjnych niemających osobowości prawnej, w celu udzielania kredytów, pożyczek pieniężnych lub obciążania ryzykiem tych środków w inny sposób. (...)
Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 10 sierpnia


Napisz komentarz
Komentarze