Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 07:57
Reklama
Reklama
Reklama

Przemierzył całą Polskę, żeby spełnić marzenia podopiecznych z Domu Dziecka

Mariusz Grabski przejechał rowerem dookoła Polskę, by spełnić marzenia podopiecznych z Domu Dziecka "Kamyk" we Włodawie o własnym warsztacie rowerowym. Ostatniego dnia trasy zatrzymał się w Kodniu, gdzie miał okazję zwiedzić miejscowość i spróbować regionalnych potraw.
Przemierzył całą Polskę, żeby spełnić marzenia podopiecznych z Domu Dziecka

Autor: fot. Z archiwum Mariusza Grabskiego

Na co dzień Mariusz Grabski zajmuje się budową linii przemysłowych i pochodzi z Lublina.

- Pomysł na zbiórkę pieniędzy powstał podczas rozmowy z Jarosławem Pogonowskim dyrektorem Domu Dziecka we Włodawie. Dyrektor to mój serdeczny znajomy i pomyślałem, że to dobry pomysł pomóc mu w znalezieniu środków na budowę warsztatu rowerowego – mówi Mariusz Grabski. - Start i meta mojej trasy były we Włodawie. Ruszyłem w stronę gór i wróciłem od strony Mazur. Trasa rozpoczęła się 20 czerwca  i trwała do 1 sierpnia – informuje.

Zbiórka na trasie

Dystans, który pokonał to ok. 2260 kilometrów na liczniku, który miał ze sobą, a według wyliczeń Google było to aż 3500 kilometrów. Dziennie pokonywał dystans od 60 km w górach do 150 km nad morzem (Ustka- Jastarnia). Przemierzając Polskę na rowerze miał tylko jeden cel – nie zawieść podopiecznych z Domu Dziecka we Włodawie. W czasie swojej wyprawy odwiedził też Kodeń. – Pobyt tam był fantastyczny! Mariusz Zańko, sekretarz gminy, zorganizował nocleg i pokazywał mi atrakcje miejscowości, niczym zawodowy przewodnik. Bardzo mu za to dziękuję – zaznacza rowerzysta.  - Trasa to przede wszystkim ludzie pozytywnie nastawieni do mnie i mojej inicjatywy. Miło wspominam każdy dzień i rozmowę z napotkanymi osobami, w każdym zakątku Polski. Zbiórka funduszy polegała na informowaniu ludzi o zbiórce i rozdawaniu ulotek z adresem strony - zrzutka.pl – wyjaśnia. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 17 sierpnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Mustafa Khalifa Treść komentarza: Ponieważ w Białej jak coś się robi to się nic nie robi tylko rolki w necie :) stąd jest jak jest. To nie ma co się lansować tylko trzeba zapier... Tyczy się to wszystkich: działaczy, trenerów, zawodników i kibiców (ci jak panienki obrażają się na Bóg wie kogo i łaskę robią, że przychodzą na mecz czy głośno kibicują). Co do Podlasia to mam nadzieje, że jakoś do zimy dotrwa chyba jednak bez zdobyczy punktowej i na wiosnę odbije się od dna... oby. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 07:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Ty tak serio? Data dodania komentarza: 2.11.2026, 01:08 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: kibol nieobiektywny Treść komentarza: to dlaczego z prawie identycznym składem w poprzednim sezonie było nieźle? Data dodania komentarza: 1.11.2026, 22:44 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: kibic Treść komentarza: jest 2 może reszta ma umiejętności na ligę okręgową lub A klasę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 22:05 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Kibic Treść komentarza: Już to pisałem .... nawet nalepsi trenerzy ... Pep Guardiola , Carlo Ancelotti , Jurgen Kloppczy z polskich Marek Papuszyn nie zrobi z piłkarzy nie majacych talentu zespołu . Tak jak żaden z tych wyżej wymienionych trenerów nie wywalczy awansu na mistrzostwa świata z drużyną San Marino , Malty czy Gibraltaru . Po prostu trzeba pozyskać zawodników majacych talent czy umiejątności na III ligę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 22:04 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama