Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 21 września 2026 02:07
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Kajakowa wyprawa na pomoc Sandrze

Czterech absolwentów bialskiej AWF wyruszyło w podróż kajakiem przez cały kraj. Pokonali łącznie 610 km wodami Bugu, Narwi i Wisły. Trasę udało im się przepłynąć w 11 dni, a wszystko po to, by sprawdzić swoje możliwości i pomóc małej Sandrze z mózgowym porażeniem dziecięcym. Na przeszkodzie stawały im fale, ulewy i połamane wiosła. Na szczęście się udało. Tym większy to sukces, bo dla młodych mężczyzn była to pierwsza styczność z kajakami!
Kajakowa wyprawa na pomoc Sandrze
Damian Sacharczuk, Paweł Wawryniuk, Jakub Kozłow i Jakub Długołęcki to czterej absolwenci filii Akademii Wychowania Fizycznego w Białej Podlaskiej, którzy na początku sierpnia wrócili z 11-dniowej kajakowej wyprawy przez niemal całą Polskę

Autor: fot. fot. Archiwum Pawła Wawryniuka

Paweł Wawryniuk, Jakub Długołęcki, Jakub Kozłow i Damian Sacharczuk to czterej absolwenci filii Akademii Wychowania Fizycznego w Białej Podlaskiej, którzy na początku sierpnia wrócili z 11-dniowej kajakowej wyprawy przez niemal całą Polskę. Wypłynęli 24  lipca, 10 km przed Drohiczynem, a 3 sierpnia dotarli do Mikoszewa, tuż przy ujściu Wisły do Bałtyku. Paweł, który pochodzi z Platerowa w powiecie łosickim opowiedział nam, jak wyglądała ta kajakowa przygoda.

Kajakiem do Bałtyku? Czemu nie!

Na pomysł, by przepłynąć kajakami aż do morza, wpadli ponad rok temu Paweł Wawryniuk i Jakub Kozłow podczas pływania pontonem po Bugu. Początkowo miało to formę żartu, ale szybko przerodziło się w realny plan.

– Początkowo mieliśmy płynąć tylko we dwóch, ale uznaliśmy, że przydadzą nam się towarzysze. Zaproponowaliśmy wyprawę dwóm naszym znajomym, Kubie Długołęckiemu i Damianowi Sacharczukowi, którzy oczywiście się zgodzili. Niestety po pewnym czasie Damian doznał kontuzji i musiał zrezygnować z wyprawy. Zaproponowaliśmy więc miejsce w kajaku jeszcze innemu znajomemu, ten jednak zrezygnował na dwa tygodnie przed startem. Nasza podróż była więc zagrożona, na szczęście Damiana przestał boleć bark i wyruszyliśmy na trasę w pierwotnym składzie – opowiada pochodzący z Platerowa Paweł Wawryniuk.

Wszyscy, jak na absolwentów AWF przystało, na co dzień mają do czynienia ze sportem –  jeżdżą rowerami, wspinają się po górach, jednak przed wyprawą… żaden z nich nie miał styczności z kajakami. Dopiero gdy postanowili o wyprawie do Bałtyku, sprawdzili swoje możliwości podczas spływu Bugiem.

– Nie mieliśmy również sprzętu, jednak tata koleżanki, pan Robert z Janowa Podlaskiego, mający wypożyczalnię kajaków, gdy usłyszał o naszym pomyśle, postanowił pożyczyć nam kajaki, wiosła, kamizelki, tak naprawdę cały osprzęt. Sprawdziliśmy swoje możliwości z Kubą Długołęckim, przepływając z Nepli do Gnojna. Trasa  o długości 55 km zajęła nam 10 godzin. Chcieliśmy sprawdzić, jak nasze organizmy zareagują na taki wysiłek – wyjaśnia Paweł. On też odpowiadał za przygotowanie logistyczne do wyprawy. – Do tej pory poruszałem się tylko po nadbużańskich okolicach, nie wiedziałem więc co nas czeka na Narwi i Wiśle. Cała trasa zaplanowana była od Drohiczyna do samego ujścia Wisły do Bałtyku. Rozpisałem, ile kilometrów dzieli poszczególne miejscowości na trasie, żebyśmy się orientowali w jakim mniej więcej czasie możemy pokonać te odcinki. Nie planowaliśmy też przystanków w poszczególnych miejscach, wszystko zależało od naszych sił i warunków pogodowych – tłumaczy absolwent AWF.

(...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 14 września


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
ReklamaCollegium Mazovia
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: A. Treść komentarza: Dopóki nie zmieni się podejście trenera do tematu nic się nie zmieni. Ośmiesza nas tylko. Ci chłopcy mają umiejętności, ale niestety trener nie ma koncepcji, pomysłu i co ważne zawodników. Maluga, Dobruk czy Kopytow sami nie dadzą rady, a Jeż też cały czas nie będzie nam ratował czterech liter. Obserwuję od jakiegoś czasu zachowanie trenera. Po golu Malugi, zamiast się cieszyć - poszedł załatwiać potrzebę za ławkę rezerwowych...żenada, ale niestety nikt go nie ruszy, bo kumpel prezydenta... Już żałosne się robi słuchanie jego wytłumaczeń na konferencjach. Wydaje mi się, że zmiany on powinien zacząć od siebie, od zachowania i panowania nad emocjami, bo zdecydowanie tego nie potrafi, co oddziałuje na chłopaków. Smutne, bo drużyna z potencjałem, a niestety Pan Oleksiuk i asystenci (też bez większego doświadczenia) nie są w stanie tego wydobyć na powierzchnię. Data dodania komentarza: 20.09.2026, 18:06 Źródło komentarza: Siarka za silna dla Podlasia [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Komedia a strefy płatnego parkowania nie ma Data dodania komentarza: 20.09.2026, 13:09 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Najważniejsze dni miasta przed nami! Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Radni wolą stawiać pomniki niż zrobić strefę płatnego parkowania Data dodania komentarza: 20.09.2026, 13:07 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Pierwszy września minął, a stref płatnego parkowania nie widać Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Miesięcznicę powinni zrobić Data dodania komentarza: 20.09.2026, 13:06 Źródło komentarza: Kompleks boisk nosi imię radnego. Uhonorowali Stefana Parafiniuka Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Głupie komentarze Data dodania komentarza: 20.09.2026, 11:40 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama