Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 9 lutego 2026 02:15
Reklama
Reklama
Reklama

Region: Mówimy, jak pomóc uchodźcom

Przedstawiciele stowarzyszenia Homo Faber prowadzą rozmowy z mieszkańcami terenów przygranicznych, jak zachować się w momencie spotkania uchodźców. Z dramatycznych relacji społeczników wynika, że po lasach, przy granicy z Białorusią, błąkają się wycieńczeni, spragnieni, wyziębieni i głodni uchodźcy, w tym liczne dzieci i kobiety. – Każdy kto chciałby pomóc migrantom, może zgłosić się do nas po wsparcie – apeluje prezeska stowarzyszenia Homo Faber Anna Dąbrowska.
Region: Mówimy, jak pomóc uchodźcom

Autor: archiwum stowarzyszenia Homo Faber

Piotr Skrzypczak politolog działający w stowarzyszeniu Homo Faber z Grupy Granica odwiedził Białą Podlaską, w celu rozmowy z tymi, którzy martwią się sytuacją na granicy polsko-białoruskiej. – Zwracamy się do tych, którzy chcieliby pomóc biednym ludziom, zmanipulowanym przez wielkich tego świata i błąkających się po pobliskich lasach. Chcemy by ci, co pragną wyciągnąć pomocną rękę do uchodźców, wiedzieli jak mogą wesprzeć tych, którzy przedostali się przez granicę. Działamy w ramach prawa, nie namawiamy do trudnych decyzji, tylko takich od serca. Chodzi o to, by ci, którzy spotkają uchodźców nie bali się dać im czegoś do picia i jedzenia czy ogrzania się. Planujemy naświetlić, co zrobić kiedy widzi się ludzką tragedię na granicy. Nie wjeżdżamy do strefy objętej stanem wyjątkowym, ale wiemy, że mieszkańcy tych terenów, muszą sobie poradzić z zastaną sytuacją – mówi politolog Piotr Skrzypczak wykładowca stosunków międzynarodowych w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie.

– Jeżeli ktoś widzi człowieka w stanie krytycznym, który potrzebuje pomocy, to namawiamy by podać mu herbatę, czy nieskomplikowany posiłek. Trzeba mieć na uwadze, że nie może być to nic tłustego, gdyż ci ludzie są zazwyczaj wyczerpani i głodni od wielu dni, więc jedzenie ciężkostrawne może im zaszkodzić. Kiedy spotkamy uchodźców można powiadomić służby np. straż graniczną, ale nie mamy takiego obowiązku. Niestety, często straż graniczna zawozi tych ludzi z powrotem na strefę przygraniczną. Jeżeli ktoś czuje potrzebę by zawiadomić służby, niech tak postąpi - zaznacza.

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 5 października


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ObserwatorTreść komentarza: jak widać bardzo dużo inwestycyjnie dobrego się dzieje w Janowie - tak trzymaćData dodania komentarza: 8.02.2026, 14:23Źródło komentarza: Co się znalazło w budżecie gminy Janów Podlaski?Autor komentarza: MiędzyrzecaninTreść komentarza: Po co zbudowano i zainwestowano duże pieniądze w ten obiekt, skoro nie może funkcjonować?Data dodania komentarza: 8.02.2026, 13:12Źródło komentarza: Międzyrzec Podlaski. Ze stoku narciarskiego nie skorzystamyAutor komentarza: Zulu GulaTreść komentarza: Tradycyjnie zima zaskoczyła drogowców...Data dodania komentarza: 8.02.2026, 09:44Źródło komentarza: Gmina Międzyrzec Podlaski. Cztery auta wpadły w poślizg na tym samym zakręcieAutor komentarza: Zjazdy do zagrody chłopskiejTreść komentarza: Jednak to chyba prawda co mówią , że tu na wschodzie jest zaściankowa , Pisowska , Polska B. Wiatraki nie pasują mieszkańcom , wierze telekomunikacyjne też nie , kurniki i inne firmy też oczywiście nie !!!! Za to zjazd z autostrady to najlepiej jakby był do każdej wioski a jeszcze lepiej do każdej zagrody chłopskiej :-) :-) :-) :-)Data dodania komentarza: 8.02.2026, 09:16Źródło komentarza: Węzeł Łukowisko nie dla mieszkańców Łukowiska?Autor komentarza: Tirowiec i TirówkaTreść komentarza: Jeżdżą tymi ciężarówkami jak wariaty . Jadę sobie 45 km/h w terenie zabudowanym a taki szofer Tirowiec miga mi światłami i trąbi aby szybciej . Jadę sobie 80 km/h poza terenem zabudowanym a ten sam osioł szofer Tirowiec mi trąbi , że za wolno . Przecież ciężarówką nie mozna jechać więcej niż 80 km/ h . Więc szofera Tirowca nauczyłem jazdy zgodnie z przpisami . Od Białej do Siemiatycz jechał zgodnie z przepisami tu gdzie 50 km to jechał 50 tam gdzie może 80 to jechał 80 . Było nawet przez chwilę 30 km/ h i jechał 25 km/h :-) :-) :-) A że było trochę ślisko to nie wyprzedzał ale ile on się natrabił i namigał światłami :-) :-) . W poniedziałem idę na komisariat i zgłaszam nadużywanie świateł i nadzywanie sygnałów dźwiękowych . Mam kamerkę z tyłu więc mu udowodnię , że go ukarają . Stop piratom drogowym .Data dodania komentarza: 7.02.2026, 22:00Źródło komentarza: Gmina Leśna Podlaska. Wypadek w Ossówce. Ciężarówka uderzyła w drzewo
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama