Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 28 czerwca 2026 10:56
Reklama
Reklama

Powiat bialski: Tragiczny finał poszukiwań migranta

Służby znalazły ciało migranta, który od wtorkowego poranka (19 października) był poszukiwany. Wraz z drugim mężczyzną, obywatelem Syrii, chcieli pokonać granicę polsko-białoruską, przepływając wpław Bug w miejscowości Woroblin w gminie Janów Podlaski. Niestety dziś przed godz. 14:00 nurkowie wyłowili jego ciało z rzeki.
Powiat bialski: Tragiczny finał poszukiwań migranta

Autor: fot. 2 LBOT

Zakończyła się akcja poszukiwawcza migranta, który wraz z innym mężczyzną, obywatelem Syrii, chciał przepłynąć wpław rzekę Bug w miejscowości Woroblin w gminie Janów Podlaski. Jak informuje rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej porucznik Dariusz Sienicki zwłoki mężczyzny wyłowiła przed godziną 14:00 wodno-nurkowa grupa strażaków w okolicach Woroblina.

Poszukiwana migranta trwały od wczorajszego poranka, 19 października, kiedy to żołnierze znaleźli jedną osobą, która przepłynęła wpław rzekę Bug. Została ona przewieziona do placówki Straży Granicznej w Janowie Podlaskim. To 22-letni mężczyzna, obywatel Syrii. Według jego relacji, obaj mężczyźni mieli zostać zepchnięci do wody przez białoruskie służby.

Rozpoczęła się akcja poszukiwawcza drugiego migranta, która trwała do dzisiejszego popołudnia (20 października). Niestety, przed godziną 14:00 ciało poszukiwanego mężczyzny zostało wyłowione z Bugu przez nurków w okolicach Woroblina. Dalsze czynności poprowadzi policja i prokurator. 

CZYTAJ TAKŻE:

W Woroblinie migranci próbowali przepłynąć Bug
Wciąż trwają poszukiwania migranta, który miał wskoczyć do Bugu

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

grd 25.10.2021 17:37
Migranta znaleźli żołnierze 3 bz z Białęj, nie WOTy.

Mors 22.10.2021 13:53
Może to był mors?

Syryjczyk 21.10.2021 03:08
Tak to jest jak to się zachciało kąpieli w październiku.

Dziki kraj 20.10.2021 20:25
".. zepchnięci do wody przez białoruskie służby." bardzo prawdopodobne, nie pierwszy i nie ostatni raz. Migrantów wyrzucają do nas, a naszych więżą u siebie.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama