Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 07:25
Reklama
Reklama
Reklama

Zamiast pieczarek uprawiali marihuanę

Policjanci z Białej Podlaskiej zlikwidowali specjalistyczną uprawę konopi. W hali, wykorzystywanej niegdyś jako pieczarkarnia rosło niemal 2 tysiące roślin. Znaleziono też ponad 5 kilogramów suszu marihuany.
Zamiast pieczarek uprawiali marihuanę

Na wytypowaną posesję mieszczącą się w jednej z wiosek w gm. Biała Podlaska policjanci służby kryminalnej bialskiej komendy weszli kilka dni przed świętami. Zanim do tego doszło, informację o znajdującej się tam nielegalnej uprawie, przekazali im ich koledzy zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej. 

Pierwszy w ręce mundurowych wpadł 42-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej, który akurat przyjechał "by dojrzeć interesu". Stróże prawa też zajrzeli do środka, choć nie w tym celu. W hali natrafili na specjalistycznie prowadzoną uprawę konopi innych niż włókniste. W budynku zamontowane były specjalistyczne oświetlenie, wentylatory, filtry, pochłaniacze zaś proces wzrostu roślin nadzorował komputer.  

- Z ustaleń policjantów wynika, że od sierpnia tego roku sprawcy uprawiali tam niemal 2 tysiące roślin konopi indyjskich. Poza nimi zabezpieczyli również susz marihuany. Znajdował się w plastikowych krzynkach oraz wiaderkach. Znaczną ilość suszu roślinnego oraz osprzęt znaleziono także w miejscu zamieszkania 44-latka - relacjonuje komisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.  trakcie wykonywanych działań zatrzymano też dwóch innych mieszkańców Białej Podlaskiej w wieku 44-49-lat. W samochodzie 44-latka była marihuana, w mieszkaniu trzymał schowaną gotówkę. Pieniądze znajdowały się też w mieszkaniu 49-latka. Łącznie było to niemal 70 tysięcy złotych. W wyniku akcji przejęto ponad 5 kilogramów marihuany i ponad 1300 roślin konopi.

Po wstępnym przesłuchaniu mężczyźni doprowadzeniu zostali do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty. Dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia bialski sąd zastosował wobec całej trójki najsurowszy środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. - Mężczyźni odpowiadać będą za uprawę mogącą dostarczyć znaczną ilość marihuany a także wytwarzanie oraz posiadanie znacznej ilości tego narkotyku - dodaje Barbara Salczyńska-Pyrchla. 

44-latek jest też podejrzany o kierowanie samochodem pod wpływem narkotyków. Za popełnione czyny grozi im nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Policjanci wciąż ustalają wszystkie okoliczności sprawy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Bedryszko 27.12.2021 04:00
Jak nie Pieczarki To Marycha.Robert Mial zawsze glowe Do Interesow ale pecha do Policji.Pamietam jak go zatrzymali pare metrow pod domem za jazde po pijaku???A tak to bardzo porzadny Chlopak.Mile go wspominam.Pozdrawiam zza Oceanu.Radek.D

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama