Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 05:35
Reklama
Reklama

Historia: Oni uratowali Londyn

To była jedna z najbardziej brawurowych akcji Armii Krajowej. Polski wywiad zdobył niewybuch rakiety V-2, jednej z największych tajemnic III Rzeszy. Pocisk znaleziono na nadbużańskich bagnach w okolicach Sarnak, a potem przewieziono go do Wielkiej Brytanii. O kulisach trudnej operacji wojskowej opowiada bialczanin – Adam Myrcha, którego wuj – ks. Marian Myrcha uczestniczył, jako wywiadowca, w dostarczeniu pocisku do Warszawy.
Historia: Oni uratowali Londyn

Według niemieckiej propagandy bomby V-2 miały przynieść Rzeszy ostateczne zwycięstwo. Na łamach prasy Paul Joseph Goebbels – minister propagandy w rządzie Adolfa Hitlera, zachwalał skuteczność tajnej broni, dzięki której Niemcy mieli odnieść sukces w walce powietrznej i dokonać rewanżu na Anglii.

Przekazywał, że niemieccy naukowcy pracują dniem i nocą nad wynalazkiem mającym przesądzić wynik II wojny światowej. Rakiety V-2 miały zasięg rażenia do 400 km, mogły latać na wysokości 20 km. Prace nad pociskami prowadzili w ścisłej tajemnicy, początkowo w Peenemünde w okolicach Świnoujścia. W wyniku nalotu alianckich bombowców na Peenemünde, ich produkcję przeniesiono do poligonu Blizna, położonego między Dębicą a Kolbuszową na dzisiejszym Podkarpaciu. Wojskowego obiektu pilnował Wehrmacht, przez to trudno było o zdobycie jakichkolwiek informacji, o które starał się polski i angielski wywiad.

AK wsparli okoliczni mieszkańcy

Z pomocą przyszli mieszkańcy wsi, przekazując to, co wiedzą o poligonie i sposobie jego funkcjonowania, wywiadowcom Armii Krajowej. Wówczas dowiedziano się, że rakiety V2 przewożone są pociągami, w przystosowanych do tego wagonach. Z Blizny wystrzeliwano dwa rodzaje pocisków. W ramach prób odbywały się eksplozje małych bomb i dużych o zasięgu nawet do 300 km. AK-owcy pozyskali informację, że rakiety latały na wysokości 20 km, pod kątem 40 stopni, a ich prędkość osiągała 1700 metrów na sekundę.

Pociski wystrzeliwano w różnych miejscach, m.in. w okolicach Żyrardowa, Sokołowa Podlaskiego, Sandomierza, Tarnobrzega, Dęblina i Kozienic. Do wybuchów najczęściej dochodziło w okolicach Sarnak. Testowanie nowoczesnej broni było objęte ścisłą tajemnicą, ukrywano zasięg rakiet, rodzaj paliwa, ładunki wybuchowe, pole rażenia czy sterowanie.

(...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 28 grudnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Lubicz 03.02.2022 00:01
Super artykuł! Powinno się więcej pisać i mówić o polskim wkładzie w rozpracowanie broni V2!

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama