Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 22 kwietnia 2026 06:31
Reklama
Reklama

Region: Zniszczone drogi, zasieki nad Bugiem. Mieszkańcy: "Żyjemy jak na poligonie!"

Mieszkańcy nadbużańskich miejscowości skarżą się na fatalny stan dróg, które rozjeżdżają codziennie ciężkie wojskowe samochody. Do niektórych posesji nie da się już w ogóle dojechać. Zniszczone są też pola i łąki. Samorządowe władze interweniują w tej sprawie u dowództwa Wojska Polskiego, Ministerstwo Obrony Narodowej obiecuje naprawę dróg. Jednak problemów, z którymi boryka się lokalna społeczność jest znacznie więcej. Mieszkańcy zwracają uwagę m.in. na zasieki nad Bugiem, które już częściowo są pod wodą, a to z kolei grozi zatorami na rzece, które mogą spowodować powódź.
Region: Zniszczone drogi, zasieki nad Bugiem. Mieszkańcy: "Żyjemy jak na poligonie!"

Autor: fot. Z archiwum Lecha Ścibora-Rylskiego

Najpierw, ze względu na napiętą sytuację na granicy polsko-białoruskiej i kryzys migracyjny, od 1 września do 1 grudnia ubiegłego roku w 183 miejscowościach przygranicznych obowiązywał stan wyjątkowy. Obecnie zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 30 listopada w obszarze nadgranicznym obowiązuje zakaz przebywania. Wiąże się to też m.in. z ciągłą obecnością wojsk na tych terenach.

Do naszej redakcji zgłosił się Lech Ścibor-Rylski. Mieszkaniec Kodnia zwraca uwagę na problem, z którym w związku z tym boryka się ludność nadbużańskich gmin.

Zniszczone drogi, rozjeżdżone łąki

To fatalny stan lokalnych dróg, które niszczone są przez stacjonujące na granicy polsko-białoruskiej wojsko.

– Chodzi o ok. 800-metrowy odcinek w Kodniu III, prowadzący m.in. do mojego domu. Rozumiem konieczność  pozostawania żołnierzy na granicy, ale chciałbym, aby ktoś zrozumiał i mnie. Wojskowe pojazdy rozjeździły błoto do tego stopnia, że droga praktycznie przestała istnieć. Nawet teraz, gdy chwycił mróz, nie da się nią jechać ze względu na ogromne koleiny. Drogi więc już praktycznie nie ma, a to oznacza, że do domu mojego i sąsiada nie dojedzie ani karetka, ani straż pożarna, a każda wyprawa do sklepu w Kodniu to kilkukilometrowe brnięcie po błocie – opisuje nam sytuację pan Lech i dodaje: – Zarówno my, jak i żołnierze oraz funkcjonariusze straży granicznej jeździmy po rżysku, które jest obok. Co jednak będzie, kiedy rolnik zaorze to pole?

W tej sprawie kontaktował się nawet z gen. Jarosławem Gromadzińskim, dowódcą 18 Dywizji Zmechanizowanej, której żołnierze stacjonują w okolicach Kodnia.

– Po mojej pierwszej wiadomości obiecał, że wojsko zacznie naprawiać drogi w styczniu. I rzeczywiście, zaraz po Nowym Roku przyjechała równiarka wojskowa i drogę zepsuła do reszty. Wtedy generał obiecał, że wojsko będzie rozsypywać tłuczeń i prosił o cierpliwość. Kiedy przesłałem generałowi kolejną wiadomość wraz ze zdjęciem zniszczonej drogi, już się nie odezwał. Zobaczymy, może będzie ten tłuczeń, ale na zamarzniętą ziemię nie można go wysypać, a w błoto tym bardziej – mówi mieszkaniec Kodnia, który problem zgłosił też gminnym władzom.

Podobnych skarg jest jednak więcej, bo chodzi też m.in. o 3-kilometrowy odcinek drogi przez Łęgi Okczyńskie w gminie Kodeń. Mieszkańcy tych okolic również napisali w tej sprawie do wójta Jerzego Trocia. Petycję podpisał m.in. Tadeusz Bocian.

– Drogę remontowaliśmy w ostatnich latach z funduszy własnych i z pomocą gminy. Ostatni odcinek utwardziliśmy latem ubiegłego roku. Ponieśliśmy nie tylko koszty finansowe, ale jako mieszkańcy włożyliśmy w to dużo pracy. Kilka miesięcy później pojawiło się wojsko ze swoimi dziesięciotonowymi ciężarówkami, które drogę zniszczyły i jest ona teraz praktycznie nieprzejezdna. Te ciężarówki kursują rano i wieczorem, wożąc po kilku żołnierzy na zmianę warty. To jest kuriozum. Czy nie można do przewozu osób wykorzystać mniejszych i lżejszych samochodów? – denerwuje się pan Tadeusz.

 

Co na to władze i wojsko?

Gmina Kodeń już podjęła interwencję w tej sprawie. – Problem z rozjeżdżonymi przez wojsko drogami występuje nie tylko w naszej gminie, ale na całym terenie nadbużańskim. Rozmawiałem już na ten temat  z wójtem gminy Sławatycze, gdzie również mieszkańcy zgłaszają podobne problemy. Podejmiemy w tej sprawie wspólne działania – mówi wójt Jerzy Troć.

(...)

Żyjemy jak na poligonie

Mieszkańcy nadbużańskich terenów sygnalizują też jednak inne problemy, zwłaszcza rozłożony nad brzegiem Bugu drut żyletkowy.

– Ta concertina już w niektórych miejscach jest pod wodą, za jakiś czas pewnie zostanie zerwana przez płynące kry albo powalone drzewa. Tworzy to niebezpieczeństwo zatorów na rzece, a to już realne zagrożenie dla naszych domów. Jeśli ktoś podejmuje decyzje o położeniu drutu żyletkowego na brzegu rzeki, nie zwracając uwagi na to, że jest to teren, zagrożony powodzią, to jest to działanie całkiem bezmyślne – mówi gorzko Tadeusz Bocian i dodaje: – Nadbużańskie wioski, to białe plamy na mapie Polski, mieszkańcy zawsze byli tu pozostawieni samym sobie. Teraz, gdy Państwu Polskiemu potrzebna infrastruktura, aby bronić granic Unii Europejskiej, bez żadnej refleksji korzysta się z tego, co mieszkańcy z trudem stworzyli, w zamian nie oferując żadnego zadośćuczynienia.

(...)

Mieszkańcy z przerażaniem patrzą na to, co dzieje się decyzją rządu nad Bugiem.

– Żyjemy tu obecnie jak na poligonie. Cały czas, w dzień i w nocy, jeżdżą samochody wojskowe, latają helikoptery. Poza tym Bug jest niedostępny dla lokalnej ludności oraz dla turystów. Najbardziej boli nas fakt, że od lat z mozołem budowaliśmy turystykę w naszych nadbużańskich gminach. Cieszyliśmy się, że są szlaki rowerowe, ruszyły też kajaki, a nasze tereny odżyły. Otworzono wiele agroturystyk i pensjonatów. Niestety ten stan wyjątkowy i teraz zakaz przebywania odciął nas od turystów i źródła dochodu – mówi z kolei mieszkanka Sławatycz i właścicielka jednego z ośrodków agroturystycznych.

(...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 18 stycznia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Grd 25.01.2022 17:09
Cóż. Wojsko wykonuje tylko rozkazy. Rozkazy nie zawsze przemyślane. Niestety ale nasze elity polityczne i wojskowe to takie barachło bez pojęcia o czymkolwiek. Generałowie tkwią mentalnie w okopach II Wojny Światowej, politycy patrzą jak tylko ugrać coś dla siebie lub swoich. Biedna ta nasza Ojczyzna, tyle pracy powojennych pokoleń idzie w ... Wojna nadciąga a obawiam się, że szalony starzec może nas w nią wplątać. Obym się mylił.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ŁosiczaninTreść komentarza: Oczywiście w czasie pandemii statystyki się pogorszyły ale kto by na to patrzył. Fajne ostatnio bardzo popularne stwierdzenie czyt: według ekspertów …… jakich od czego a już Imion i nazwisk ciężko doszukać. Zablokowana granica z Białorusią więc handel z ruskim odbywa się innymi kanałami bo po co ma się rozwijać wschód Polski, niedokończona droga S19 też nie ma wpływu nie wspomnę o konflikcie który jest tuż przy granicy wschodniej który wygasza rozwój turystyki w tym regionie. Czemu ma służyć taki artykuł, nie wiem, może żeby nastraszyć tych którzy jeszcze mają nadzieję że tutaj też można się spełniać zawodowo, kulturowo i w spokoju i mimo wszystko zdrowym środowisku wychowywać swoje dzieciData dodania komentarza: 21.04.2026, 21:51Źródło komentarza: Gmina Sarnaki w czołówce krajowej depopulacji. Powiat łosicki traci mieszkańcówAutor komentarza: Krzysztof 47Treść komentarza: Poszerzanie horyzontów zawsze pozytywnie wpływa na wykonywany zawód. Brawo! Słowo Podlasia, poprawcie nagłówek, bo trochę wstyd.Data dodania komentarza: 21.04.2026, 21:39Źródło komentarza: Biała Podlaska. Szkolenia nauczycieli na Macie i w GrecjiAutor komentarza: BogdanTreść komentarza: Wyludnia się bo władze powiatu nie starają się by stworzyć mijsca pracy zachecajac firmy do inwestycji na terenie Łosice, Bumar sprzedano, A nowych inwestorów nikt nie szuka,Data dodania komentarza: 20.04.2026, 21:19Źródło komentarza: Gmina Sarnaki w czołówce krajowej depopulacji. Powiat łosicki traci mieszkańcówAutor komentarza: BolesławTreść komentarza: Jak ktoś będzie jechać z Siedlec do Białej starą 2, to bez sensu takiemu wjeżdżać na nową trasę ! Chyba że nie liczy się z paliwem i czasem...Data dodania komentarza: 20.04.2026, 15:57Źródło komentarza: Jeszcze w kwietniu mamy dojechać A2 do węzła ŁukowiskoAutor komentarza: marwinTreść komentarza: Co to po polsku znaczy "wyłanczaj"?Data dodania komentarza: 20.04.2026, 13:38Źródło komentarza: Jeszcze w kwietniu mamy dojechać A2 do węzła Łukowisko
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama