Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 23:54
Reklama
Reklama
Reklama

Horrendalne ceny za nawozy

Kilkanaście dni temu saletrę amonową można było kupić za trzy tysiące złotych za tonę, teraz cena wzrosła do ponad sześciu tysięcy. Jeśli rolników nie będzie stać na zakup nawozu po takiej cenie, Polsce grozi spadek produkcji żywności, a także wzrost jej cen. A to w sytuacji kryzysu uchodźczego bardzo złe wiadomości.
Horrendalne ceny za nawozy
Ceny nawozów spędzają rolnikom sen z powiek.

Autor: Archiwum

- Ja proponuję, by zbojkotować te ceny i nie kupować nawozu po takich stawkach – mówi radny powiatu bialskiego oraz rolnik Marek Sulima. - Pole jakiś czas bez nawozu wytrzyma. Trzeba przeczekać te zawyżone ceny. Wiadomo, że plony będę trochę mniejsze, ale bojkot jest jedynym dobrym rozwiązaniem. To już jest dla rolników za wiele. Najpierw sytuacja z covidem, poźniej ASF, a teraz to.

Zdaniem Marka Sulimy rolnicy nie otrzymują od rządu żadnego wsparcia, są pozostawieni sami sobie. A w jego opinii rolnictwo powinno być kluczowym sektorem działalności państwa. - To jest dorżnięcie polskiego rolnictwa – oświadcza wzburzony rolnik.

Jego zdaniem wszystko to odbije się oczywiście na zwykłych konsumentach a ceny za chleb mogą jeszcze wzrosnąć. Wyjściem z sytuacji mogłoby być użycie zamiast nawozów obornika, ale obornika też brakuje, gdyż drastycznie zmniejszyła się produkcja zwierząt hodowlanych.  

- To są ceny zaporowe, nikt nie kupi nawozów po takich cenach. A na pewno nie tyle, ile realnie będzie potrzebował. Po podwyżkach paliwa, które tak bardzo uderzyły w rolników, teraz nadszedł kolejny cios - mówi Andrzej Waszczuk z Agrounii. Wyjaśnia, że większość rolników nie ma nadwyżek nawozu z zeszłych lat, które mogliby teraz wykorzystać. Nie kupili też nawozów na zapas, bo nikt nie spodziewał się takiego wzrostu cen. Dlatego Waszczuk ocenia, że plony w tym roku będą zdecydowanie mniejsze.  

- Ceny nawozów nas zszokowały. Zgłosiliśmy je nawet do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nie dość, że poszły tak drastycznie w górę, to jeszcze nawozy azotowe są w ogóle niedostępne na rynku – tłumaczy prezes Lubelskiej Izby Rolniczej Gustaw Jędrejek. - Mamy cennik nawozów z Anwilu, w którym ceny są skrajnie wysokie. Cały czas nie ma jeszcze cennika z Grupy Azoty (stan na 9-go marca). Jeśli rolnicy z związku z tymi podwyżkami nie kupią nawozów, plony będą zdecydowanie mniejsze, a co za tym idzie ceny za pszenicę również wzrosną. To z kolei wpłynie na hodowców zwierząt hodowlanych – wyjaśnia prezes LIR.  

Gustaw Jędrejek ocenia, że horrendalne ceny nawozów mogą przyczynić się do spadku produkcji żywności nawet o trzydzieści procent. A to miałoby katastrofalne skutki dla Polski. Tym bardziej, że Lubelska Izba Rolnicza, w związku z sytuacją na Ukrainie, przewiduje zwiększone zapotrzebowanie na żywność. Po drugie, wysokie stawki za nawozy spowodują wzrost cen żywności.  

Jak tłumaczą całą sytuację producenci nawozów?

- Pomimo bardzo wymagającej sytuacji na rynkach surowcowych, a przede wszystkim, drastycznych wzrostach cen gazu, produkcja nawozów w Grupie Kapitałowej Grupa Azoty jest kontynuowana. Podejmujemy wszelkie możliwe działania, aby odpowiedzieć na potrzeby nawozowe polskich rolników przed szczytem sezonu wiosennego. Na bieżąco monitorujemy dynamiczną sytuację na rynkach surowcowych i przygotowujemy się na różne scenariusze – wyjaśnia rzecznik Grupy Azoty S.A. Monika Darnobyt. Rzeczniczka tłumaczy, że już w drugiej połowie 2021 roku - obserwując wzmożony popyt na nawozy na rynku krajowym – Grupa Azoty podjęła decyzję o ograniczaniu dostaw na rynki zagraniczne i przekierowaniu produktów na rynek krajowy.

W mediach pojawiają się jednak już informację o możliwych dopłatach do nawozów. Zapytaliśmy więc o to w Ministerstwie Rolnictwa.

- Jak podkreślił wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk, Komisja Europejska dała wymijającą odpowiedź w sprawie rekompensowania skutków wzrostu cen energii. Polska po raz kolejny będzie przedstawiała swoją propozycję, w której proponowane są dopłaty do zakupu nawozów – 500 zł na hektar użytków rolnych i 250 zł na hektar do trwałych użytków zielonych. Jednak bez zgody Komisji Europejskiej ten mechanizm dopłat nie może być wdrożony – tłumaczy Dariusz Mamiński z Wydziału Prasowego Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama