Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 04:37
Reklama
Reklama
Reklama

Nakaz noszenia maseczek coraz częściej budzi agresję

Nakaz noszenia maseczek w środkach publicznego transportu zbiorowego oraz w obiektach handlowych lub usługowych wciąż obowiązuje. Mimo to w autobusach komunikacji miejskiej w Białej Podlaskiej nie stosuje się do niego niemal trzy czwarte przemieszczających się nimi osób. Próba zwrócenia im uwagi często spotyka się z agresywną reakcją.
Nakaz noszenia maseczek coraz częściej budzi agresję
Krzysztof Trochimiuk podkreśla, że pracownicy MZK, którzy zwracają uwagę pasażerom na brak maseczki ochronnej spotykają się często z agresywnymi reakcjami.

- My nie mamy uprawnień do egzekwowania tego nakazu – tłumaczy prezes Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Białej Podlaskiej Krzysztof Trochimiuk. - Działamy prewencyjnie. W autobusach - na monitorach i plakatach – apelujemy o zakrywanie ust i nosa. Po każdym przystanku, w autobusie, nadawana jest też informacja z prośbą o zakrycie ust i nosa maseczką. Podobne informacje można znaleźć na wiatach przystankowych. W niektórych autobusach zainstalowaliśmy także pojemniki z płynem dezynfekującym.

Jak wyjaśnia prezes bialskiego MZK, kierowcy i kontrolerzy biletów wychodzą na przeciw potrzebom pasażerów, oferując za darmo maseczki tym, którzy ich nie mają.

Krzysztof Trochimiuk podkreśla, że pracownicy MZK, którzy zwracają uwagę pasażerom na brak maseczki ochronnej spotykają się często z agresywnymi reakcjami. 

- Wyczerpujemy wszystkie możliwe sposoby by dotrzeć do pasażerów z komunikatem – zapewnia prezes. - Informowaliśmy również policję i straż miejską o tym, że pasażerowie nie stosują się do naszych próśb.

100 interwencji na tydzień

Rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej, komisarz Barbara Salczyńska–Pyrchla, zapewnia, że bialscy policjanci każdego dnia kontrolują przestrzeganie przez mieszkańców obowiązujących przepisów, dotyczących walki z pandemią. Jak wyjaśnia, policja współpracuje w tym zakresie między innymi z Państwową Inspekcją Sanitarną, prowadząc wspólne działania na terenie obiektów handlowych i w środkach komunikacji miejskiej.

- Sprawdzamy każdy pojawiający się sygnał, dotyczący nierespektowania obowiązujących przepisów. Codziennie funkcjonariusze prewencji oraz ruchu drogowego interweniują wobec osób niestosujących się do wspomnianego obowiązku. W minionym tygodniu policjanci w ponad 100 przypadkach podjęli interwencję wobec osób, nieprzestrzegających obowiązku zakrywania ust i nosa – tłumaczy komisarz Barbara Salczyńska – Pyrchla.

Takich kar się nie boimy

Instrumenty do egzekwowania nakazu zasłaniania ust i nosa posiada także Sanepid. - Osoby, które nie przestrzegają zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, podlegają karze grzywny albo karze nagany. Grzywna taka, co do zasady, wymierzana jest w wysokości od 20 do 5000 złotych – objaśnia zastępca dyrektora z Głównego Inspektoratu Sanitarnego Joanna Stańczak.

Być może kary nakładane na niezdyscyplinowanych pasażerów są zbyt niskie. Nasz Czytelnik był świadkiem rozmowy w autobusie komunikacji miejskiej, w której jedna z pasażerek ostentacyjnie chwaliła się tym, że nigdy nie nosiła maseczki i nie zamierza tego robić w przyszłości. 

- Dostałam 20 złotych mandatu, ale co to za kara?! Takich kar się nie boję! - wyznała z rozbrajającą szczerością młoda pasażerka.

W bialskim szpitalu liczba hospitalizacji wynikających z zakażenia wirusem SARS-CoV-2 utrzymuje się od kilku tygodni na podobnym poziomie. Podobnie rzecz się ma z pozytywnymi wynikami testów na obecność koronawirusa.  

22 marca w województwie lubelskim odnotowano 850 nowych chorych. Zmarło 10 osób. W całym kraju zachorowało ponad 10 tys. osób,. Odnotowano śmierć 133 osób, z czego 31 nie miało chorób współistniejących.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Pasażer MZK 23.03.2022 10:53
Wystarczy spojrzeć w TV jak wykonują nakaz noszenia maseczek tłumy Ukraińców koczujących na dworcach kolejowych, zwłaszcza na antresoli Dworca Centralnego.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: apcoa Treść komentarza: Oczywiście zapłaciła 1000? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 09:26 Źródło komentarza: Pokazał, jak nie płacić kary za parkowanie przed sklepem. Każdemu się uda? Autor komentarza: Czy da się klepać ? Treść komentarza: Pytanie do mechaników , klepaczy . Czy tego strucla rozbitego da się jeszcze wyklepać i doprowadzić do użyteczności czy już tylko na złom ? Kupiłbym tego rozbitego strucla za groszę , wyklepał i bym śmigał jeszcze . Czy da i opłaca się klepać ? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 05:56 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Bolek Milicjant Treść komentarza: Wątpię, abyś miał rację, ale jeżeli będzie tak jak piszesz, to nikogo to nie zmartwi :D Data dodania komentarza: 18.09.2026, 20:25 Źródło komentarza: Narkotyki były w domach, autach i budynkach gospodarskich Autor komentarza: pod celą Treść komentarza: Te dwa pachołki będą robić ...... znam ich . Całe życie zasmarkani chodzili z glutem pod nosem. Data dodania komentarza: 18.09.2026, 13:41 Źródło komentarza: Narkotyki były w domach, autach i budynkach gospodarskich Autor komentarza: Wójek Dariusz Treść komentarza: Gdyby jechał tak 20 - 30 km / h to mimo tego , że zjechał na przeciwny pas ruchu to by przeżył. Gdyby jechał 20 - 30 km / h to mimo uderzenia w ciężarówkę to by przeżył. Gdyby jechał 20 - 30 km / h to może by nie zjechał na przeciwny pas ruchu . Data dodania komentarza: 18.09.2026, 13:33 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama