Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 13 maja 2026 13:10
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Mam dla kogo żyć!

W marcu 2021 roku, u Anety Walczuk z Białej Podlaskiej zdiagnozowano neuroendokrynnego, drobnokomórkowego raka szyjki macicy w czwartym stadium, z przerzutami do płuc i wątroby. Jest to niezwykle rzadki i agresywny rodzaj nowotworu. Pani Aneta zbiera pieniądze na leczenie.
Mam dla kogo żyć!
Aneta Walczuk zmaga się z wyjątkowo agresywnym nowotworem.

Autor: Archiwum prywatne

Aneta Walczuk ma 42 lata. Jest mamą 14-letniego syna oraz 22-letniej córki. Niedawno przyszedł na świat jej wnuczek. W chorobie wspiera ją także kochający mąż.

Ze względu na liczne przerzuty, lekarze opiekujący się nią, zdecydowali o rozpoczęciu leczenia w formie chemioterapii. W przeciągu kilku miesięcy – od kwietnia 2021 roku do września tego samego roku – pani Aneta przyjęła sześć serii chemioterapii. W październiku, podczas kontrolnej tomografii okazało się, że leczenie nie zadziałało, a guz się powiększył – z 3,5 centymetra urósł do rozmiaru 7 centymetrów. Dodatkowo, swoją masę powiększył guz na wątrobie. Przytłoczona tymi informacjami kobieta zdecydowała o zmianie lekarzy prowadzących. Ze szpitala w Lublinie przeniosła się do placówki w Warszawie. 

Ostatnie badania przyniosły jednak tylko same złe wiadomości. Potwierdziły znaczny wzrost guza pierwotnego, trzy zmiany na wątrobie oraz liczne zmiany w płucach i węzłach chłonnych szyjnych. Lekarze, po konsultacji ze specjalistami z Narodowego Instytutu Onkologii zalecili pacjentce kolejną chemioterapię oraz badanie kliniczne z zakresu immunologii precyzyjnej.

– Pani profesor zaznaczyła, że rokowania są złe. Nie dostałam jednak odpowiedzi na pytanie, czy chemia ma szanse dać pozytywne rezultaty. Czy tak jak do tej pory, zadziała tylko na zdrowie komórki i je osłabi – wyjaśnia pani Aneta. – Dlatego, zanim przyjmę chemię, zdecydowałam się poszukać możliwości leczenia w medycynie niekonwencjonalnej.

Aneta Walczak znalazła ośrodek, w którym leczy się nowotwory, podając pacjentom między innymi wzmacniające wlewy witaminowe i suplementy. Niestety w Polsce, takie terapie nie są refundowane. Dlatego kobieta prosi o wsparcie finansowe.

Dodatkowo kobieta cierpi na spowodowaną chemioterapią polineuropatię, charakteryzującą się drętwieniem nóg i rąk, osłabieniem organizmu oraz szumami w uszach.

Bialczankę można wspomóc w dwojaki sposób: przelewając pieniądze na konto Fundacji Onkologicznej Rakiety: 52 1050 1025 1000 0090 3010 4252, wpisując w tytule przelewu Aneta Walczuk oraz biorąc udział w zbiórce funduszy na stronie siepomaga.pl.

Środki ze zbiórek zostaną przeznaczone na dojazdy do szpitala, na badania, prywatne konsultacje medyczne, lekarstwa, suplementy diety oraz rehabilitację zawiązaną z neuropatią.

– Moim marzeniem jest zobaczyć jak mój wnuk dorasta, wspierać córkę w jego wychowaniu i być obok mojego syna w trudnym nastoletnim życiu – mówi kobieta. – Chcę żyć, dla siebie i dla rodziny. Mój mąż i dzieci mnie potrzebują.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomsonTreść komentarza: Wniosek z tego wyroku można wyciągnąć taki, że opłaca się podejmować takich zajęć i z uśmiechem przyjąć karęData dodania komentarza: 12.05.2026, 22:58Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiemAutor komentarza: JanKoTreść komentarza: W kiedy planowany jest "Pride Of Poland"? W jakich dniach? Nie wszyscy wiedzą (ja nie wiem) i może chcieliby zaplanować przyjazd do Janowa. Nie zawsze można zrobić to z dnia na dzień.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 09:22Źródło komentarza: Janów Podlaski. Przygotowania do Pride of PolandAutor komentarza: Sursum corda !Treść komentarza: Mimo coraz większej liczby ,,Misiów Rysiów,, wśród hierarchów Kościoła zniechęcających młodych adeptów jeszcze przed startem, jestem spokojny o powołania kapłańskie...Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:59Źródło komentarza: Polskim parafiom zabraknie księży? Ratunek może przyjść z AfrykiAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Wybić wszystko , zutylizwoać aby zaraza się nie rozprzestrzeniała . A polskiemu przedsiębiorcy zapłaciś odszkodowanie 1 zł za każdą ubitą sztukę . Czyli około 18.150 zł . Będzie mógł sobie polski przesdiębiorca zakupić za to piskląt i znowu wychodować . A jak się nie podoba polskiemu przedsiębiorcy to brać 18.150 zł odszkodowania kupować starą 15 letnią Beemkę i na kasę do Biedronki pracować :-) :-) :-) Ha ha ha .Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:55Źródło komentarza: Gmina Międzyrzec Podlaski. Jedenaste ognisko grypy ptakówAutor komentarza: mieszkaniecTreść komentarza: śmieszny sąd, nic nie warty.Data dodania komentarza: 10.05.2026, 17:44Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama