Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 03:55
Reklama
Reklama

Przytul mnie, to cię zabiję! Nowy niebezpieczny trend wśród dzieci

Do naszych przedszkoli i szkół wkroczył niebezpieczny trend. Dzieci zafascynowały się Huggy Wuggy, postacią z gry internetowej survival horror adresowanej dla osób powyżej 16 roku życia. Pluszak przytula ofiarę tak mocno, że ta "wydaje z siebie ostatni oddech".
Przytul mnie, to cię zabiję! Nowy niebezpieczny trend wśród dzieci
Niebieski stworek wyglada niepozornie, ale jest bohaterem brutalnej gry, bajek i piosenek

Autor: nadesłane

– Od pewnego czasu mój pięcioletni synek budzi się w nocy z płaczem, mówi o śmierci, pyta czy mama i tata nie umrą, wspomina coś o Huggy Wuggy. Nie wiedzieliśmy, o czym on mówi. Zagłębiłam się w temat, zapytałam w przedszkolu i lawina ruszyła... Okazało się że w grupie pięciolatków większa część ma podobnie jak mój syn: strach, lęk przed śmiercią, płacz nocny. Syn ostatnio nawet nie chce chodzić do przedszkola i nie rozumieliśmy dlaczego, teraz już wiemy...  Moda na huggy dotarła do naszego przedszkola. Jak się okazało wielu z rodziców nie zdaje sobie z tego sprawy – opisuje na jednym z bialskich forów mama przedszkolaka. 

Niebieski potworek z miękką sierścią

Chodzi o niebieską maskotkę z czerwonymi ustami, która na pierwszy rzut oka wygląda przyjaźnie. Ma długie ręce i nogi i jasnoniebieską muszkę. Ten stworek uważany przez niektórych przez milutką zabawkę to postać z gry survival horror adresowanej dla osób powyżej 16 roku życia. Huggy Wuggy przytula by zabijać, a zakrwawione zęby na twarzy symbolizują krew jego ofiar. Gra toczy się w opuszczonej fabryce zabawek, a zadaniem gracza jest rozwiązywanie zagadek. Upiorne postaci polują na gracza, którego chcą przytulić. Jeśli jako gracz się dobrze nie ukryjesz, Huggy Wuggy "przytuli cię tak, że razem wydacie ostatni oddech".

Maluchy zafascynowane Huggy Wuggy 

Huggy Wuggy zainspirowało do tworzenia piosenek o brutalnej treści, które dziecko bez problemu odnajdzie na serwisie You Tube, Tik Toku czy platformie Robblox. Niebieska „przytulanka” śpiewa w nich o przytulaniu i zabijaniu. Zachęca widzów, by przytulali tak mocno, aż ofiara wyda ostatnie tchnienie.

Fascynacja Huggy Wuggy dotarła też na place zabaw i szkolne korytarze. Dzieci przynoszą do szkół lub przedszkoli niebieskie maskotki. Co więcej, grają w gry, przytulając się do siebie i wypowiadając słowa: „przytul mnie, a cię zabiję”. 

– Mój syn chodzi do grupy 5-latków do przedszkola w Białej Podlaskiej. Mimo że nie ogląda bajek na internecie, nie ma dostępu do telefonu, temat go dotknął i dotknął całą naszą rodzinę – mówi mama pięciolatka, która chce zachować anonimowość. –  Nie znałam postaci Huggy Wuggy. Syn kiedyś wspomniał mężowi przed snem, że chłopcy w przedszkolu mówią o Huggy Wuggy, coś o śmierci, krwi i zapytał czy, my nie umrzemy. Mąż powiedział mi o tym i stwierdziliśmy, że pewnie to fantazja dziecięca. Poza tym w przedszkolu są różne dzieci, rozmawiają ze sobą, wymyślają różne rzeczy – opowiada kobieta. – Niestety zaczęły się koszmary nocne. Syn zaczął płakać, w nocy potrafił przychodzić do nas kilka razy, zaczął z nami spać, nie chciał zostawać sam nawet na chwilę w pomieszczeniu. Mieliśmy problemy zdrowotne więc przerzuciliśmy winę na to, że je przeżywa. Temat znów powrócił i zaczęłam drążyć w internecie, czytać i mnie, jako mamę pięciolatka, przeraziło to, jaki wpływ na psychikę dziecka ma Huggy Wuggy. Nie mieści mi się w głowie jak tak małe dzieci mogą się czymś takim interesować? Poruszyłam temat w przedszkolu i lawina ruszyła. Mamy zaczęły pisać, że ich dzieci też zaczęły mieć koszmary nocne. Maluchy zaczęły pytać rodziców, czy mama nie umrze, podobnie do naszej sytuacji – dodaje matka. 

Zaznacza, że po tej sytuacji, w przedszkolu do którego uczęszcza jej synek nauczyciele przeprowadzili z dziećmi rozmowy na ten temat. – Niestety, jeśli my jako rodzice nie zareagujemy właściwie w domu, to nic to nie da. Bo jeśli moje dziecko widzi, że mama na coś pozwala i to akceptuje, to przecież nie posłucha nikogo obcego – podkreśla bialczanka. Sytuację komplikuje fakt, że bajki i piosenki z Huggy Wuggy mogą się wyświetlić mimo włączonej kontroli rodzicielskiej, dlatego że mają miłe lub zabawne tytuły. 

Co dzieci oglądają w sieci

Tematem niebieskiego stworka interesuje się coraz większa liczba przedszkoli. Niektóre już apelują do rodziców, aby zwrócić uwagę na to, jakie treści ogląda maluch w internecie.  

– Kontrolujmy nasze pociechy. Sprawdzajmy, co robią w sieci. Nasza rola jako rodziców jest najważniejsza. W końcu to my kupujemy maluchom zabawki i pozwalamy na korzystanie ze smartfona czy tabletu – mówi dyrektor Niepublicznego Punktu Przedszkolnego "Kraina Uśmiechu" w Białej Podlaskiej Agnieszka Borejsza. – Na szczęście w naszym przedszkolu nie ma tego problemu. Nie pozwalamy dzieciom przynosić swoich zabawek do przedszkola, jedynie pluszaki do spania, ale są to głównie misie, kotki, pieski. Poza tym dużo rozmawiamy z naszymi maluchami o tym, że rzeczywistość to nie to samo co fikcja, że w życiu śmierć to śmierć, a nie kolejna szansa na pokonanie jakiegoś poziomu. Oczywiście dostosowujemy język do poziomu przedszkolaków i na razie nie zauważyłyśmy niepokojących zachowań wśród maluchów związanych z Huggy Wuggy. Najważniejsza jest jednak profilaktyka – zauważa pani dyrektor. 

Co małe dzieci mają zrobić z przesyceniem tak wieloma agresywnymi wzorcami zachowania na ekranie? Kontrolujmy co oglądają w sieci

„Kontrolujmy dzieci w sieci. Robimy to, żeby uświadomić tych z Państwa, którzy nie mieli pojęcia z czym związana jest ta niepozorna maskotka, której popularność rośnie w zatrważającym tempie, tak jak nie miało o tym pojęcia wielu z nas. Huggy Wuggy jest grą na podstawie której powstało w internecie wiele agresywnych, przerażających treści. Państwa dzieci mogą trafić na nie bez żadnych trudności na ogólnodostępnym serwisie YouTube. Podobnie jak na kolejne wersje brutalnego serialu Squit Game z udziałem jednorożców, czy nawet świnki Peppy… W którym postacie giną w brutalny sposób po przegranej w dziecięcej grze. A to tylko dwa najmodniejsze tytuły ostatnimi czasy w oceanie niewłaściwych treści w internecie” – czytamy w jednym z apeli do skierowanym przez przedszkole do rodziców.

Nauczyciele przedszkoli podkreślają, że dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym nie są gotowe na takie bodźce. Przedszkolaki nie odróżniają jeszcze w pełni fikcji od świata realnego. Co małe dzieci mają zrobić z przesyceniem tak wieloma agresywnymi wzorcami zachowania na ekranie, kiedy ich rozwój polega na naśladowaniu i eksperymentowaniu i w ten sposób zdobywają nowe umiejętności? Jak mają sobie poradzić z tak dużym przeładowaniem lękiem po obejrzeniu morderczych scen podrasowanych zatrważającą muzyką, kiedy wciąż uczą się radzić z emocjami wywołanymi porażką w grze z rówieśnikiem? – pytają nauczyciele. 

A co o Huggy Wuggy twierdzą psychologowie? Do tematu powrócimy. 

Czytaj też: Sportowy festyn dla dzieci. Najmłodsi pobiegną „na żywioł”

Piksel znowu z nagrodami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

SlayerThePlayer 02.04.2024 10:35
sam grałem we wszystkie części tej gry i w ŻADNEJ z nich nie ma słów "przytul mnie, to cię zabiję".Polecam dokładniej zagłębić się w fabułę tej gry

Przemek2008emali.com 04.07.2022 17:00
Brawo

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama