Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 5 sierpnia 2026 09:04
Reklama
Reklama
Reklama

Zatrzymanie prawa jazdy niezgodne z Konstytucją?

Czy kierowca, który przekroczy prędkość o więcej niż 50 km/h powinien od razu stracić prawo jazdy na 3 miesiące? Wątpliwości mają Sąd Najwyższy, rzecznik praw obywatelskich, a teraz marszałek Sejmu.
Zatrzymanie prawa jazdy niezgodne z Konstytucją?
Kierowca złapany na tym, że przekroczył prędkość o 50 km/h i więcej w obszarze zabudowanym, nie może jeździć przez trzy miesiące. Powiadomiony przez policję o takim zdarzeniu starosta zatrzymuje prawo jazdy.

Autor: iStock

Przepisy w tej sprawie wydają się czytelne. Kierowca złapany na tym, że przekroczył prędkość o 50 km/h i więcej w obszarze zabudowanym, nie może jeździć przez trzy miesiące. Powiadomiony przez policję o takim zdarzeniu starosta zatrzymuje prawo jazdy. Przez 7 ostatnich lat w ten sposób ukarano w Polsce 275 tysięcy kierowców.

Okazuje się jednak, że pod względem prawnym sytuacja nie jest już tak jasna. Poważne wątpliwości ma I prezes Sądu Najwyższego oraz rzecznik praw obywatelskich. Prezes SN Małgorzata Manowska skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności tych przepisów z ustawą zasadniczą.

„Wskazała, że norma ta narusza zasadę lojalności państwa względem obywateli, prawo do sprawiedliwego procesu oraz zasadę dwuinstancyjności postępowania” – przypomina „Dziennik Gazeta Prawna”.

Bez dowodów, bez sądu

Chodzi dokładnie o to, że zgodnie z przepisami starosta musi zatrzymać prawo jazdy. I nie może podjąć innej decyzji. Nie ma też możliwości, żeby zbadać sytuację. Sprawdzić, czy faktycznie kierowca popełnił wykroczenie. Co więcej, policja przekazuje staroście informacje o sytuacji na drodze nawet wtedy, kiedy sprawa jest sporna – kierowca upiera się, że nie popełnił wykroczenia, a nie ocenił tego jeszcze sąd.

„Wśród tysięcy ukaranych w ten sposób kierowców są również tacy, wobec których ten środek zastosowano niesłusznie. Przykładowo kierowca przekroczył dopuszczalną prędkość w obszarze zabudowanym nie o 50, ale o 47 km/h albo pomiaru dokonano poza obszarem zabudowanym, przez co przekroczył prędkość nie o 50, ale np. o 10 km/h (bo dopuszczalna prędkość poza obszarem zabudowanym wynosi 90 km/h)” – dodaje dziennik.

Problemem jest także to, że nawet jeśli sąd oczyści kierowcę z zarzutów, to kara (odebranie dokumentu) już dawno została wykonana.

Rzecznik praw obywatelskich podziela opinię pierwszej prezes Sądu Najwyższego. Jeszcze w 2015 roku (za kadencji Adama Bodnara) RPO punktował, że nie można kierowcy karać dwa razy za jedno wykroczenie, a przecież zatrzymanie prawa jazdy jest sankcją dodatkową obok mandatu lub grzywny. RPO dodał, że przepisy są tak nienaruszalne, że dokument traci się także w sytuacji, gdy przekroczenie prędkości było uzasadnione z uwagi na stan wyższej konieczności, na przykład gdy kierowca wiezie ranną osobę do szpitala.

Przełom?

Wydaje się, że tej sprawie nastąpił właśnie przełom, bo stanowisko Manowskiej podzieliła oficjalnie marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Oceniła, że zatrzymanie prawa jazdy jest sankcją nie tylko prewencyjną, ale też represyjną.

„W tym kontekście brak zapewnienia jednostce jakichkolwiek możliwości prawnych kwestionowania ustaleń dokonanych przez kontrolującego jeszcze na etapie postępowania administracyjnego jest nie do pogodzenia z wywodzonymi z art. 2 Konstytucji zasadami lojalności państwa względem obywateli oraz sprawiedliwości i rzetelności proceduralnej” – to oficjalne stanowisko Sejmu.

Kontrowersyjny przepis funkcjonuje od 2015 roku. Jak zauważa DGP, trudno ocenić, czy są one skuteczne, choć stan bezpieczeństwa na polskich drogach rzeczywiście się poprawił. I tak: 

- 2015 r.: odnotowano 33 tys. wypadków, w których zginęło 3 tys. osób,

- 2021 r.: wypadków było o 10 tys. mniej, a zabitych o 700.

Czytaj także: Winę zrzucał nie na promile, a korzystanie z telefonu podczas jazdy

Czytaj też: Odrestaurowali klasyka polskich szos. Już wkrótce go pokażą


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: radzyniak - maniaku Treść komentarza: Bredzisz . Ludziom potrzebne jest 800 + a nie droga. Data dodania komentarza: 4.08.2026, 22:28 Źródło komentarza: RADZYŃ PODLASKI: Drogowe fatum trwa? Zmienili wykonawcę, a roboty stoją Autor komentarza: Peter - maniaku chory maniaku Treść komentarza: Bredzisz . Koleś umarł a wy się spieracie gdzie grał w jakiej lidze i w jakim klubie . Grał gdzie grał . Data dodania komentarza: 4.08.2026, 22:25 Źródło komentarza: Nie żyje Wojciech Machnowski Autor komentarza: Wujek Dariusz - maniaku Treść komentarza: Przeszkadza Ci maniaku , że państwo zarabia . Niech zarabia bo z tych podatków są drogi i 800 + Data dodania komentarza: 4.08.2026, 22:22 Źródło komentarza: Nielegalny salon gier zlikwidowany przy współpracy z bialskimi celnikami Autor komentarza: Chudy - maniaku, Treść komentarza: Nie można odpowiedzieć w sposób kulturalny komuś, kto robi sobie szyderę pod artykułem o czyjejś śmierci i z cynizmem o pogardą pisze o zmarłym. Nie ogarniasz tego? Data dodania komentarza: 4.08.2026, 11:31 Źródło komentarza: Nie żyje Wojciech Machnowski Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: Państwo zarabia wraz z kasynami i Totalizatorem Sportowym, którzy płacą mu swoisty haracz za ochronę - np. za takie działania, o jakich jest artykuł, za zlikwidowanie konkurencji. Data dodania komentarza: 4.08.2026, 11:10 Źródło komentarza: Nielegalny salon gier zlikwidowany przy współpracy z bialskimi celnikami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama