Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 07:06
Reklama
Reklama

Miejska zabawa w tworzenie programu in vitro trwa drugi rok

W sierpniu ubiegłego roku na sesji miejskiej radni zastanawiali się, co dalej robić z projektem programu miejskiego leczenia bezpłodności metodą in vitro. Konkluzja obrad była taka, że program z podpisami ponad 500 mieszkańców zostanie skierowany do prac w komisjach i przesłany do zaopiniowania Agencji Ochrony Technologii Medycznej i Taryfikacji. Minął prawie rok, o losach projektu cisza, a tymczasem radni Koalicji Obywatelskiej wychodzą ze swoja propozycją. Tylko, że jej przegłosowanie również kwestii wdrożenia miejskiego programu in vitro do przodu nie posunęło.
Miejska zabawa w tworzenie programu in vitro trwa drugi rok
Przewodniczący rady miasta nie mógł dopuścić pod głosowanie projektu uchwały o in vitro, bo złożono go nieterminowo. Wnioskodawcy, klub radnych KO, zamienił dokument na stanowisko, którego przegłosowanie nie rodzi żadnych skutków prawnych

Autor: Joanna Danielewicz

Wiosną ubiegłego roku przedstawiciele Inicjatywy Polskiej złożyli w magistracie projekt uchwały w sprawie miejskiego programu in vitro. Pod dokumentem podpisało się ponad 500 mieszkańców Białej Podlaskiej. Dokument został przedłożony do procedowania radzie miasta, ale nie mógł być przyjęty, bo nie zadbano o uzyskanie opinii Agencji Ochrony Technologii Medycznej i Taryfikacji. Powołując się na ten fakt radny Karol Sudewicz (klub Zjednoczona Prawica) zgłosił wówczas wniosek formalny o zaprzestanie procedowania a radny Jan Jakubiec (klub Biała Samorządowa) stwierdził, że projekt powinien wrócić do prac w komisjach, by na obrady wrócił w formie zgodnej z wymogami prawnymi.

Rok ciszy

Po sierpniowym podejściu do dyskusji w kwestii miejskiego in vitro zapadła cisza. W październiku ubiegłego roku poseł Riad Haidar, który pomysł IP wsparł, mówił, że sygnatariusze oczekują na procedowanie programu, które powinno nastąpić po uzyskaniu opinii Agencji. – To temat, który cały czas dopingujemy – mówił poseł. Jednak opinii, która według początkowych zapewnień płynących m.in. z rady miasta, miała powstać w przeciągu dwóch, trzech miesięcy, wciąż nie było.

CZYTAJ TEŻ: Dyżurna inwestycja na rok wyborczy? Boisko przy SP3 znów do realizacji

Niedawno okazało się, że program, który wymagał opinii Agencji Ochrony Technologii Medycznej i Taryfikacji, w ogóle tam nie trafił. Co więcej, nie był też w tym czasie procedowany w komisjach rady miasta. I nagle, na czerwcowej sesji Koalicja Obywatelska do porządku obrad postanowiła wprowadzić projekt uchwały w sprawie przystąpienia do opracowania programu pn. „ Dofinansowanie do leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców miasta Biała podlaska na lata 2023-2026”. - Dziwię się kolegom z KO, że tak ważną uchwałę wrzucają na obrady w ostatniej chwili. Czy opinie komisji taryfikacji technologii medycznych wpłynęły? - dopytywał radny Karol Sudewicz, pomny historii sprzed roku. Losy tamtego dokumentu interesowały też przewodniczącego rady miasta, Bogusława Broniewicza (Biała Samorządowa). 

- Tamtą uchwałę odesłaliśmy do prac w komisji. Nie wiem czy opinia Agencji jest, bo to w kompetencji miasta było wystąpienie o nią - mówił przewodniczący Bogusław Broniewicz. 

Pytania o los programu sprzed roku kierował również wiceprzewodniczący rady Marek Dzyr (ZP). - Jeden projekt już był i odesłano go wówczas do prac w komisjach. Czy coś było robione? – dociekał.

Na to pytanie padła zaskakująca odpowiedź prezydenta miasta. - To państwo podjętą uchwałą zobowiązujecie miasto do przystąpienia do opracowania programu. Wówczas my taki program tworzymy i występujemy do odpowiednich organów o opinie – stwierdził prezydent Michał Litwiniuk.

Dokument bez znaczenia

W ubiegłym roku debata nad miejskim programem in vitro nie zakończyła się, jak już wspominaliśmy, uchwałą zobowiązująca miasto do jego przygotowania i wdrożenia. Tym razem radni przyjęli w głosowaniu dokument przedłożony przez KO, ale szybko okazało się, że to jedynie markowanie działań.

CZYTAJ TEŻ: Biała Podlaska: Co będzie z miejskim in vitro?

To co trafiło na radę jako projekt uchwały, którego przegłosowanie byłoby wiążące dla miasta, ewaluowało i stało się stanowiskiem. Okazało się bowiem, że w ostatniej chwili radni nie mogą do porządku obrad dorzucać projektów uchwał, mogą natomiast uzupełniać ten porządek o stanowiska, które chcą procedować i głosować. Radnym KO tak zależało na postawieniu tematu na obradach sesji, że zmienili uchwałę na stanowisko. To natomiast poskutkowało konkretnymi następstwami.

- To, że państwo procedujecie dziś nad stanowiskiem, niczego nowego nie wnosi do sprawy. Miasto do działania zobowiązywać  może tylko uchwała – stwierdził prezydent Michał Litwiniuk. 

A radny Dzyr uściślał: - Czyli to co dziś przyjmujemy nie ma żadnej mocy sprawczej.

Przewodniczący rady miasta, Bogusław Broniewicz przyznał, że nie było innej ścieżki prawnej do wprowadzenia tematu na sesję, na cito, niż stanowisko. - Na złożenie projektu uchwały do porządku obrad, na tzw. ostatnią chwilę, ma wyłączność tylko prezydent. Radni mogą składać projekty, ale w odpowiednim reżimie czasowym, przed sesją – wyjaśnia przewodniczący. Całą sytuację z podchodzeniem do tematu miejskiego in vitro uważa natomiast za nieuczciwe wobec mieszkańców. - Okazało się, że nikt się tym nie zajął przez rok. Rozbudzono nadzieję, wśród tych, którzy takiego programu oczekiwali i na tym się skończyło. Tak potraktowano mieszkańców – skwitował przewodniczący Bogusław Broniewicz.

Za stanowiskiem przedłożonym przez radnych Koalicji Obywatelskiej, które nie skutkuje żadnymi działaniami w kierunku wdrożenia programu in vitro, zagłosowało 15 radnych. Przeciw byli radni Zjednoczonej Prawicy: Karol Sudewicz, Marek Dzyr, Adam Chodziński, Stanisław Nikołajczuk i Wiesław Rabczuk, natomiast ich klubowi koledzy – Henryk Grodecki i Dariusz Litwiniuk, wstrzymali się od głosu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama