Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 października 2026 14:03
Reklama
Reklama
Reklama

Szukają domu, bo Ługańsk był jak Czarnobyl. "W XXI wieku ludzie umierali tam z głodu"

Szukają domu, bo Ługańsk był jak Czarnobyl. "W XXI wieku ludzie umierali tam z głodu"

Autor: A. Trochimiuk

Jest w Polsce ponad dwa lata, jednak wydarzenia z Ługańska wciąż są żywe i bolesne. Gdy Swietłana opowiada o tym, co przeżyła wiosną i latem, gdy na wschodzie Ukrainy trwały walki z separatystami, płacze. – Gdy słyszę samoloty, chce zerwać trawę, wykopać dół w ziemi i skryć się pod darnią – mówi.

Dziś jest w Polsce. Przyjechała tu na początku 2015 roku i od tej pory czeka na usankcjonowanie swojego pobytu. Wraz z mężem Wołodymirem mieszka w Przegalinach Dużych, w domu użyczonym im przez córkę byłych właścicieli. Małżonkowie żyją tak jak inni mieszkańcy, z wieloma się zaprzyjaźnili, udzielają się w lokalnej społeczności i coraz bardziej czują jak w domu. Ich dom, prawdziwy dom, został jednak ponad tysiąc kilometrów stąd. Wrócić już tam nie mogą.

Mieszkała z mężem w Ługańsku. Wiodło im się. Mieli prywatny biznes związany z przetwórstwem ryb. Dwa domy, daczę za miastem, kilka samochodów. Ona dodatkowo udzielała się społecznie, należała do Ligi Kobiet. – Myśleliśmy, że za miastem będzie spokojniej. Z mężem zdecydowaliśmy się jechać na daczę. Wszędzie stały posterunki, złożone często z młodych chłopców, niemal dzieci. Na drogach samochody były ostrzeliwane, widzieliśmy zniszczone czołgi – wspomina Swieta.

Na daczy spędzili czas ze znajomymi. Wieczorem, gdy zrobiło się spokojniej, postanowili wrócić do Ługańska. Tu jednak oblężenie i ostrzał zaczęły się na dobre. – W powietrzu unosił się smród ciał. Zabitych nikt nie grzebał – wyjaśnia.

Wreszcie zdecydowali z mężem, że trzeba opuścić to koszmarne miejsce. Miasto było w okrążeniu. Z jednej strony separatyści, z drugiej wojska ukraińskie. Wybrali drogę przez las i postanowili uciekać. – Znajomi kupili nam przez internet bilety do Kijowa. Musieliśmy się dostać na stację – wspomina.

Oczekiwali zmian, a przyszli bandyci

Swieta miała wiele znajomości wśród ludzi na poważnych stanowiskach w różnych organizacjach, ale i wśród zamożnych obywateli ukraińskiej elity. Liczyła na to, że w Kijowie wreszcie znajdzie przystań. – Wyjeżdżałam z Ługańska z jedną torbą, w której tak naprawdę nie było nic. Tak się pakuje człowiek w szoku – mówi.

W Kijowie znajoma zaproponowała jej, by opowiedziała w telewizji, co dzieje się na wschodzie kraju. – Zgodziłam się. Powiedziałam prawdę. Kto finansował, kto napadał, kto strzelał, co z ludźmi robili. Nagranie wyemitowały wszystkie kanały publicznej telewizji. Materiał ukazał się w internecie z załączonym numerem mojego telefonu. Z Ługańska zaczęli do mnie wydzwaniać znajomi. Pytali, kto mi zapłacił i ile dostałam za te oszczerstwa. Zrywali ze mną znajomości, nie chcieli mnie znać – wspomina.

W Kijowie szybko przekonała się jednak, że nie o taką Ukrainę ludzie walczą na ulicach. – Widziałam rozgrabiane urzędy, nowych włodarzy, którzy przejmowali władzę w kraju. To byli zwykli bandyci. Ludzie oczekiwali zmian, a przyszli bandyci i zagarnęli urzędy – mówi.

Nie jedli niczego konkretnego przez cztery dni. Z mężem trafiają do Odessy. Tam Swieta została kimś w rodzaju naczelnika obozu czasowego. Trafiło tam około 500 osób. Obóz to jednak za dużo powiedziane. Do jesieni ludzie siedzieli w piwnicach. – Dzieci 2-3-letnie chorowały. Nie było możliwości zachowania norm higieny, brakowało żywności, lekarstw, odzieży, wody – wspomina kobieta.

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa nr 33

Joanna Danielewicz

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Darek Es. Treść komentarza: Paranoja jakaś, to na miał bronić rolników czy z nimi walczyć? Nie dziwne że tak chłop skończył. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 13:30 Źródło komentarza: Kołodziejczak w ogniu oskarżeń. Przed laty wspierał protest przeciwko polskiej firmie [FILM] Autor komentarza: TSP Treść komentarza: Jak można być do tego stopnia głupim? Geniusz będzie teraz przez resztę życia spłacał wraz z odsetkami jakieś 500 tys. PLN. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 07:07 Źródło komentarza: 22-latek stracił ponad 240 tys. zł. Jak do tego doszło? Autor komentarza: Piłkarski Poker Treść komentarza: Remis ze słabiutką Skawiną to nie sukces . Trener przygotował zespół bardzo dobrze ale piłkarze niestety słabiutko . Nawet najlepszy trener nie zrobi dobrego zespołu ze słabych zawodników . Przykład .... dajmy na to jakby Carlo Ancelotti , Jose Mourinho , Jurgen Klopp, Pep Guardiola nie wywalczą awansu na Mistrzostwa Europy z drużyną Andory , Gibrartaru czy San Marino . Trener to nie wszystko trzeba mieć zdolnych piłkarzy i kolektyw . Data dodania komentarza: 18.10.2026, 21:09 Źródło komentarza: Podlasie nadal niepokonane u siebie Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Łapać i surowo karać Data dodania komentarza: 18.10.2026, 11:40 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Włamywali się do ciężarówek Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Panie redaktorze ale konta bankowego? Data dodania komentarza: 18.10.2026, 08:51 Źródło komentarza: Podlasie nadal niepokonane u siebie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama