Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 20 marca 2026 16:31
Reklama
Reklama

Szukają domu, bo Ługańsk był jak Czarnobyl. "W XXI wieku ludzie umierali tam z głodu"

Szukają domu, bo Ługańsk był jak Czarnobyl. "W XXI wieku ludzie umierali tam z głodu"

Autor: A. Trochimiuk

Jest w Polsce ponad dwa lata, jednak wydarzenia z Ługańska wciąż są żywe i bolesne. Gdy Swietłana opowiada o tym, co przeżyła wiosną i latem, gdy na wschodzie Ukrainy trwały walki z separatystami, płacze. – Gdy słyszę samoloty, chce zerwać trawę, wykopać dół w ziemi i skryć się pod darnią – mówi.

Dziś jest w Polsce. Przyjechała tu na początku 2015 roku i od tej pory czeka na usankcjonowanie swojego pobytu. Wraz z mężem Wołodymirem mieszka w Przegalinach Dużych, w domu użyczonym im przez córkę byłych właścicieli. Małżonkowie żyją tak jak inni mieszkańcy, z wieloma się zaprzyjaźnili, udzielają się w lokalnej społeczności i coraz bardziej czują jak w domu. Ich dom, prawdziwy dom, został jednak ponad tysiąc kilometrów stąd. Wrócić już tam nie mogą.

Mieszkała z mężem w Ługańsku. Wiodło im się. Mieli prywatny biznes związany z przetwórstwem ryb. Dwa domy, daczę za miastem, kilka samochodów. Ona dodatkowo udzielała się społecznie, należała do Ligi Kobiet. – Myśleliśmy, że za miastem będzie spokojniej. Z mężem zdecydowaliśmy się jechać na daczę. Wszędzie stały posterunki, złożone często z młodych chłopców, niemal dzieci. Na drogach samochody były ostrzeliwane, widzieliśmy zniszczone czołgi – wspomina Swieta.

Na daczy spędzili czas ze znajomymi. Wieczorem, gdy zrobiło się spokojniej, postanowili wrócić do Ługańska. Tu jednak oblężenie i ostrzał zaczęły się na dobre. – W powietrzu unosił się smród ciał. Zabitych nikt nie grzebał – wyjaśnia.

Wreszcie zdecydowali z mężem, że trzeba opuścić to koszmarne miejsce. Miasto było w okrążeniu. Z jednej strony separatyści, z drugiej wojska ukraińskie. Wybrali drogę przez las i postanowili uciekać. – Znajomi kupili nam przez internet bilety do Kijowa. Musieliśmy się dostać na stację – wspomina.

Oczekiwali zmian, a przyszli bandyci

Swieta miała wiele znajomości wśród ludzi na poważnych stanowiskach w różnych organizacjach, ale i wśród zamożnych obywateli ukraińskiej elity. Liczyła na to, że w Kijowie wreszcie znajdzie przystań. – Wyjeżdżałam z Ługańska z jedną torbą, w której tak naprawdę nie było nic. Tak się pakuje człowiek w szoku – mówi.

W Kijowie znajoma zaproponowała jej, by opowiedziała w telewizji, co dzieje się na wschodzie kraju. – Zgodziłam się. Powiedziałam prawdę. Kto finansował, kto napadał, kto strzelał, co z ludźmi robili. Nagranie wyemitowały wszystkie kanały publicznej telewizji. Materiał ukazał się w internecie z załączonym numerem mojego telefonu. Z Ługańska zaczęli do mnie wydzwaniać znajomi. Pytali, kto mi zapłacił i ile dostałam za te oszczerstwa. Zrywali ze mną znajomości, nie chcieli mnie znać – wspomina.

W Kijowie szybko przekonała się jednak, że nie o taką Ukrainę ludzie walczą na ulicach. – Widziałam rozgrabiane urzędy, nowych włodarzy, którzy przejmowali władzę w kraju. To byli zwykli bandyci. Ludzie oczekiwali zmian, a przyszli bandyci i zagarnęli urzędy – mówi.

Nie jedli niczego konkretnego przez cztery dni. Z mężem trafiają do Odessy. Tam Swieta została kimś w rodzaju naczelnika obozu czasowego. Trafiło tam około 500 osób. Obóz to jednak za dużo powiedziane. Do jesieni ludzie siedzieli w piwnicach. – Dzieci 2-3-letnie chorowały. Nie było możliwości zachowania norm higieny, brakowało żywności, lekarstw, odzieży, wody – wspomina kobieta.

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa nr 33

Joanna Danielewicz

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ylhan AbhardżawedaTreść komentarza: To zależy ile ma lat ? W niektórych krajach świata już tak się nie pomaga w chorobie ludziom , którzy ukończyła 60 rok życia . Pieniądze idą na leczenie młodych.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 11:17Źródło komentarza: Wesprzyjmy lekarza Macieja Kisiela! Znany urolog walczy z ciężką chorobąAutor komentarza: StefanTreść komentarza: Czy ktoś przemyślał sprawę obwodnicy ? Sama nazwa już mówi, że to droga poza miastem ! Jak można włączać ulicę, gdzie jest teren zamieszkały, chodzi o Sielczyk ?!?!? Nawet przedłużenie wychodzi bezpośrednio na pasy startowe lotniska ?!? To jest pomysł poroniony !!!Data dodania komentarza: 20.03.2026, 08:36Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Ruch wokół obwodnicyAutor komentarza: RollsTreść komentarza: Super pomysł na park handlowy w tym miejscu. Trzymam kciukiData dodania komentarza: 19.03.2026, 18:42Źródło komentarza: W Białej Podlaskiej będzie KFC. Przy ul. Armii Krajowej powstanie park handlowyAutor komentarza: JaTreść komentarza: Miejskie ambicje czy pazerność obecnego wójta? Mało że zarabia aktualnie niewiele mniej od prezydenta kraju? Ale jak się stworzyło swój folwark gdzie on podniesie zarobki radnym to i radni chętnie mu podnoszą... Za publiczne pieniądze można się bawić, nie?Data dodania komentarza: 19.03.2026, 10:24Źródło komentarza: Sarnaki pozostaną wsią. Obawy o portfel wygrały z miejskimi ambicjamiAutor komentarza: To nie komuna ....Treść komentarza: Nikt nie obraża niczyich uczuć religijnych , nie ma nienawiści na tle rasowym , seksistowskim , nie ma wulgaryzmów we wpisach . Więc o czym Ty tu wypisujesz ? To nie komuna i cenzura .Data dodania komentarza: 18.03.2026, 13:21Źródło komentarza: Zderzenie osobówki z motocyklem. Nie żyje motocyklista
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama