Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 07:06
Reklama
Reklama

Golbox ciągle uszkodzony. Boisko oddano zaledwie 3 miesiące temu

W połowie maja na ul. Na Skarpie oddano do użytku inwestycję za 800 tys. zł. To kompleks boisk zrealizowany w ramach Budżetu Obywatelskiego. Z jednym z nich, po trzech miesiącach użytkowania wciąż jest problem. – Winą moim zdaniem są materiały z jakich powstało – twierdzi Marek Dzyr, współtwórca wniosku do stworzenia tej inwestycji. Zdaniem miasta winni są wandale.
Golbox ciągle uszkodzony. Boisko oddano zaledwie 3 miesiące temu
Golbox przy ul. Na Skarpie systematycznie ulega uszkodzeniu. Zdaniem miasta to działanie wandali. Zdaniem radnego, słabej konstrukcji

Autor: Joanna Danielewicz

Oddana do użytku inwestycja to kompleks trzech przestrzeni do aktywności fizycznej. Powstało boisko do koszykówki, urządzenia do workoutu i plenerowa siłownia oraz golbox – małe boisko do gry w piłkę nożną dla dzieci okolone siatką rozciągniętą na metalowym stelażu, by piłka z boiska nie uciekała.

- Tu ciągle jest pełno użytkowników, na każdym z tych boisk – mówi Marek Dzyr, ciesząc się, że inwestycja, o którą wspólwnioskował do BO się tak sprawdza. Zwraca uwagę, że szczególnie golbox jest często odwiedzany przez dzieci. – Maluchy mają ogrodzoną strefę, małe boisko z małymi bramkami, gdzie mogą sobie swobodnie grać w piłkę, poznając podstawy tej gry. Nie muszą biegać po dużym boisku, by dotrzeć z piłką do bramki – wyjaśnia radny.

Jednak z tym boiskiem jest od jakiegoś czasu problem.

 – Stelaż od rozpiętej na nim siatki ogrodzeniowej wciąż się rozpada, nie wytrzymują łączenia rurek. Te wiszą bezwładnie nad bramkami, do których dzieci podbiegają by strzelać gole. Siatka łapana na rzepy się odrywała, więc osobiście z kolegą łapaliśmy ją na trytytki. Furtka od ogrodzenia stoi oparta o nie gdzieś w czole boiska, bo została wyrwana – opisuje sytuację radny. Jego zdaniem to wina materiałów z jakich zostało zbudowane boisko. – Moim zdaniem to wersja eventowa, czyli taka lekka konstrukcja przenośna, którą można rozkładać na jakichś festynach, a nie porządna, stacjonarna – twierdzi radny. Na potwierdzenie swoich przypuszczeń zwraca uwagę na zamocowanie konstrukcji, która nie jest obsadzona na stałe w gruncie, ale utrzymywana obciążającymi stemplami.

- Nie do uwierzenia jest to, że dzieci kopiąc tu piłkę łamią regularnie stelaż ogrodzenia. To miejsce powinno być solidnie przygotowane i bezpieczne – mówi radny.

Problem z golboxem zamyka w trzech punktach. - Pozwolono na realizację projektu mało odpornego na użytkowanie, a on jest naprawdę ostro użytkowany. Po drugie widzę tu brak nadzoru - nikt tam nie zagłada. A po trzecie nikt nie naprawia uszkodzeń na czas. To są zaniedbania miesięczne – wylicza radny, który na sierpniowej sesji rady miasta zgłosił sprawę na forum.

O sytuację z boiskiem do piłki nożnej dla najmłodszych pytamy urzędników. 

- Konstrukcja utrzymująca siatkę ochronną wokół boiska jest systematycznie uszkadzana przez wandali, którzy niszczą miejskie mienie – twierdzi Wojciech Sosnowski, dyrektor gabinetu prezydenta miasta. Zapewnia, że Zakład Produkcyjno-Handlowy  "Zieleń" Sp. z o.o. systematycznie naprawia  uszkodzenia mechaniczne. - W ostatnich 3 miesiącach spółka dokonała naprawy tej konstrukcji kilkukrotnie. Uszkodzenia mechaniczne spowodowane niewłaściwą eksploatacją obiektu nie podlegają gwarancji np. wyrwana furtka wejściowa czy uszkodzone połączenia elementów konstrukcji.

- Co do furtki mogę się zgodzić, że została wyrwana, ale w kwestii pozostałych uszkodzeń, niekoniecznie. Pytałem osób mieszkających w sąsiedztwie tego kompleksu boisk, nikt nie zgłasza, że tam jacyś wandale niszczą ciągle to ogrodzenie – ripostuje radny. Zwraca uwagę na zawieszone w szczytach ogrodzenia kamerki monitoringu. – Jeżeli one działają, to chyba nie ma problemu, żeby sprawdzić co się na golboxie dzieje – uważa.

Natomiast dyrektor Sosnowski zapewnia, że prezes "Zieleni" poinformował pod koniec ubiegłego tygodnia, że po raz kolejny pracownicy spółki naprawiają uszkodzoną konstrukcję.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama Okna Artpol
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama