Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 23:22
Reklama
Reklama
Reklama

Dopłacą myśliwym za ustrzelenie dzików

Sejmik Województwa Lubelskiego wprowadza kolejne udogodnienie w walce z wirusem afrykańskiego pomoru świń. Tym razem są to dopłaty dla myśliwych za każdą odstrzeloną lochę (samicę) dzika. W tej sprawie 30 sierpnia w siedzibie Okręgowego Zarządu Polskiego Związku Łowieckiego podpisano umowy z 39 kołami łowieckimi.
Dopłacą myśliwym za ustrzelenie dzików

W spotkaniu wzięli udział łowczy z kół z powiatów: bialskiego, łosickiego, parczewskiego i radzyńskiego. To pewnego rodzaju mobilizacja kół do zwiększenia odstrzału dzików, tak by do końca listopada osiągnąć liczebność nie większą niż 0,1 dzika na kilometr kwadratowy. Oferowana ma być kwota 200 zł od jednej lochy. Jedynym warunkiem, jaki musi zostać spełniony przez koła łowieckie w celu otrzymania premii, jest zrealizowanie w 100 procentach odstrzału sanitarnego dla danego obwodu łowieckiego.

Trudna walka z ASF

– Liczymy na to, że mocno wspomoże to walkę z ASF. Obecnie nie wygląda to najlepiej, a Urząd Marszałkowski stanowi jedynie pomost, który wspiera działania rządowe. Walka z ASF jest trudna. Najgorsze jest to, że prawie 3000 gospodarstw określiło się, że nie wejdzie w bioasekurację. A jest to absolutnie niezbędna rzecz, by walczyć z wirusem. Nie możemy tak łatwo oddać tej działalności gospodarczej. Dzisiaj gdybyście pojechali do wójtów, gdzie ASF się zaczął, mówią tam jasno: nie ma dzików, ale nie ma też trzody chlewnej. To koniecznie powinno zadziałać na rządzących – mówi Grzegorz Kapusta, wicemarszałek województwa lubelskiego.

W sumie na odstrzał loch Urząd Marszałkowski ma przeznaczyć 270 tys. zł. Program ma być realizowany do końca roku. Jeżeli okaże się, że środki są zbyt małe, będzie możliwość zmian w budżecie. Pojawiła się również kwestia dopłat dla myśliwych, jeśli chodzi o sprzęt. – Trudno mówić o wsparciu osób fizycznych. Możemy wspomagać tylko na zasadzie takich konkursów. Tutaj trzeba będzie szukać innych rozwiązań. Musimy mieć świadomość, ile kosztują na przykład noktowizory – dodaje wicemarszałek.

 

Maciej Maciejuk

Więcej na ten temat w elektronicznym i papierowym wydaniu Słowa


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Josef 08.09.2017 19:03
To wszystko są pozory walki,bo władzy nie zależy na likwidacji choroby tylko na likwidacji produkcji rolnej.Oni po cichu realizują dyrektywy unii.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama