Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 08:52
Reklama
Reklama

Jak dobrze trzeba znać matematykę, żeby móc projektować gry?

Wielu graczy komputerowych prędzej czy później przejawia chęć do głębszego związania się z branżą. Nierzadko wśród dziecięcych marzeń rysuje się też pragnienie projektowania gier. Pierwszym powodem jest najczęściej chęć pracowania przy swojej pasji. Drugim – kompletna nieznajomość tematu, szczególnie pod względem tego, jak trudno zostać wytrawnym programistą, który pracuje dla dobrego studia. Trzeci to zwykła naiwność – myśl o tym, że praca przy projektowaniu będzie tak samo przyjemna, jak samo granie. Może tak być, ale nie musi. I tu na salony wchodzi królowa nauk!
Jak dobrze trzeba znać matematykę, żeby móc projektować gry?
Wielu graczy komputerowych prędzej czy później przejawia chęć do głębszego związania się z branżą, zwłaszcza, że chcą to połączyć z pasją

Autor: nadesłane

Zacznijmy przewrotnie: nie musisz znać matematyki, aby programować

Dyskusja na temat tego, jak bardzo istotna jest matematyka w pracy programisty, to temat na kilka paneli dyskusyjnych i niekończącą się polemikę w grupach. Osoby, które skończyły studia informatyczne, najczęściej patrzą przez swój indywidualny pryzmat – w ramach zajęć wszystkie odmiany tytułowej dziedziny są intensywnie nauczane od pierwszego roku, aż do momentu uzyskania dyplomu magistra. Fakt ten wynika bezpośrednio ze specyfiki samych studiów, a nie zapotrzebowania rynkowego. Uczelnia z założenia miała być miejscem elitarnym, znacznie poszerzającym kręgi wiedzy i sposoby jej zdobywania. Tymczasem wolnorynkowa zasada brzmi: „Umiesz już programować i chcesz się dalej rozwijać? To bardzo dobrze, nadajesz się na juniora!”. Nikt nie wspomina przy tym o królowej nauk, a w CV patrzy się najczęściej tylko na doświadczenie i ukończone kursy.

Projektowanie współczesnych gier jest skomplikowane i łatwiejsze jednocześnie

Większość obecnie wychodzących tytułów AAA, to gry osadzone w pięknych światach 3D. Każda z nich działa w obrębie konkretnego silnika graficznego: autorskiego lub komercyjnego, jak na przykład Unreal Engine.

Ciekawy fakt jest taki, że dawniej, zajmując się projektowaniem gier 2D, deweloperzy musieli zdecydowanie mocniej przyłożyć się do wielu różnych obliczeń. Dziś te czynności w dużej mierze są „przerzucone” na silniki graficzne, a tym samym potężne komponenty w komputerach osobistych i konsolach, jak również stacjach roboczych do obsługi gier w chmurze.

Natura jak zwykle nie znosi jednak próżni – aby wyprodukować współcześnie grę z najwyższej półki, potrzeba w zamian ogromnego zespołu fachowców i wielu lat pracy, aby „ujarzmić” dany tytuł. Przykładem może być cykl wydawniczy znanej serii GTA, który z każdą kolejną wersją znacząco się wydłuża. Z powodzeniem można wskazać też długi czas pracy nad wszystkimi wersjami polskiej gry Cyberpunk 2077, łącznie z krytykowanym przez wielu graczy przesuwaniem premiery. Po prostu rozmach obecnych tytułów jest tak duży, w tym poziom odwzorowania lokacji, postaci, ruchów, NPC, że wymaga spójnych działań wielu skoncentrowanych na celu programistów z ogromną wiedzą.

Dobrze, to dlaczego tak dużo mówi się o matematyce przy programowaniu?

Znajomość matematyki, w tym nie tylko umiejętność rozwiązywania zadań arytmetycznych, ale też bezcenna zdolność logicznego myślenia, niesamowicie pomaga nie tylko w pisaniu kodu. To przede wszystkim świetna pomoc w samej nauce programowania, poznaniu zasad i prawideł rządzących danym językiem.

Osoby o „matematycznym umyśle” zdecydowanie łatwiej adaptują się w tej branży, chętniej do niej lgną i zdecydowanie szybciej pną się po szczeblach kariery. Tzw. humaniści nie są jednak na skreślonej pozycji – rynek może wykazać mnóstwo przykładów, gdzie osoby takie z powodzeniem się przebranżowiły i teraz odnotowują sukcesy w nowej pracy.

Myślenie matematyczne zdecydowanie przeciera szlak na każdym etapie kariery. Dlatego warto rozwijać tę zdolność u siebie, np. angażując się w dodatkowe zajęcia, biorąc korepetycje – już w wieku szkolnym! Programiści nierzadko muszą dokształcać się, poznając nowe frameworki i języki. Schematy działań znane z geometrii, trygonometrii etc. zdecydowanie pomagają nie tylko w samej nauce, ale też w późniejszym rozwiązywaniu praktycznych problemów.

Nauka matematyki dla wielu osób jest bardzo przykrą czynnością. W wielu przypadkach powód tkwi w nieodpowiednim nauczycielu i zbyt krótkim czasie przeznaczonym na ćwiczenia. Takim osobom – chociaż mogą być jednocześnie wielbicielami grania w gry – prawdopodobnie programowanie nie przyniesie tyle satysfakcji, co samo przechodzenie kolejnych poziomów. Pomiędzy pracą dewelopera i matematyką jest wiele punktów styku (tych oczywistych i mniej znanych), dlatego warto o tym pamiętać, ale jednocześnie nie przekreślając kariery w branży, gdy kiedyś było się uczniem „trójkowym”. Wszak wszystko zależy od motywacji, pracy i zaangażowania – matematyka jedynie pomaga.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama