Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 10:43
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Zmiana czasu. W którą stronę przesuwamy wskazówki zegara?

Na nic wieloletnie prace nad zniesieniem obowiązku przestawiania zegarków. Z soboty na niedzielę czeka nas ponowna zmiana czasu.

Kiedy Parlament Europejski debatował o zniesieniu zmiany czasu, Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii zleciło CBOS, żeby zapytał Polaków, co myślą na ten temat. Okazało się, że zdecydowana większość – 78,3 proc. – nie chce zmiany czasu.

Jeśli w Polsce zostałby wprowadzony jeden czas, obowiązujący przez cały rok, to – zdaniem większości (74,2 proc.) badanych – powinien to być czas letni środkowoeuropejski. 

Kolejne badanie opinii Polaków na temat możliwej rezygnacji ze zmiany czasu również pokazało, że zdecydowana większość dorosłych Polaków (79,2 proc.) chce, żeby obowiązywał jeden czas – letni środkowoeuropejski.

CZYTAJ TEŻ: Drożyzna na cmentarzu. Sprawdzamy na co wystarcza zasiłek pogrzebowy

Ponieważ PE nie zmienił prawa, nadal przestawiamy zegarki dwa razy w roku: w marcu i w październiku. W tym pierwszym terminie przechodzimy na czas letni, drugim na zimowy. Ta druga zmiana czasu właśnie się zbliża.

Czy zmiana czasu jest potrzebna?

Nie. Lekarze od lat mówią, że takie zmiany czasu źle wpływają na nasze samopoczucie. Mimo że jest to efekt, który trwa krótko, to jednak jest uciążliwy. Wiele osób ma problem z wyspaniem się, odpoczynkiem, są rozdrażnione lub właśnie ospałe.

Dlatego Unia Europejska chce znieść obowiązek zmiany czasu. Na to jednak muszą się zgodzić wszystkie kraje członkowskie. Wydawało się, że to tylko kwestia czasu. Tyle że jeszcze przed pandemią Komisja Europejska wstrzymała prace nad zniesieniem obowiązku przestawiania zegarków.

Czyli w nocy z soboty na niedzielę (z 29 na 30 października) musimy przejść na czas zimowy i przesunąć wskazówki zegara z godz. 3:00 na 2:00. Dzięki temu będziemy spali godzinę dłużej.

Skąd wzięła się zmiana czasu?

Pierwszym pomysłodawcą przestawiania zegarków dwa razy w ciągu roku był Benjamin Franklin, jeden z ojców założycieli Stanów Zjednoczonych, który sądził, że ludzie będą pracowali efektywniej, kiedy wcześniej będą kładli się spać i wstawali. Potem miało to pomóc zaoszczędzić energię elektryczną. Chodziło m.in. o robotników w fabrykach, którzy mogli pracować dłużej przy świetle dziennym.

Jednak od lat ekonomiści podkreślają, że współcześnie ten powód już się wyczerpał.

PRZECZYTAJ:


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama