Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 16:29
Reklama
Reklama
Reklama

Quo Vadis w parkowych alejkach

Bialczanie mieli okazję przenieść się w czasy Nerona. W sobotę 3 września w parku Radziwiłłowskim, podobnie jak w ponad 2 tysiącach miejscach w całej Polsce, czytano "Quo Vadis" Henryka Sienkiewicza.
Quo Vadis w parkowych alejkach

Z interpretacją powieści zmierzyli się pracownicy Urzędu Miasta, dyrektorzy bialskich szkół, duchowni, osoby związane z kulturą i mediami oraz młodzież. Stroje i dekoracje przeniosły uczestników akcji narodowego czytania w czasy starożytnego Rzymu. Osoby czytające podzielone zostały na kilka grup, a oprócz poprawnego odczytania utworu musiały poradzić sobie także z podziałem na role. Wyzwanie podjęła m.in. Katarzyna Sierpotowska, dyrektor Zespołu Szkól im. św. Królowej Jadwigi. Wcieliła się w rolę narratora w scenie, gdzie Marek Winicjusz wyznaje miłość Ligii.

– Każda inicjatywa, która pozwala propagować wśród młodzieży czytanie książek, zwłaszcza polskiej literatury, jest istotna. Obecnie przy tak szerokim wyborze literatury często nawet nie skupiamy się na tym, co czytamy. A takie akcje na pewno pomagają odkrywać to, co w tych powieściach najlepsze – mówi Sierpotowska.

Jak wspomina szkolne czasy, kiedy jeszcze jako uczeń musiała przebrnąć przez lekturę "Quo Vadis" i innych powieści czy nowel Sienkiewicza? – Może z ust pedagoga takie słowa nie powinny wybrzmieć, ale jako dziecko nie lubiłam czytać. Będąc w liceum pamiętam, że pani polonistka robiła wszystko, żeby nas zainteresować lekturami. Do czytania książek się dorasta. Choć może nie zawsze jest na to czas, warto go zagospodarować właśnie na czytanie – dodaje nasza rozmówczyni.

Teresa Stasiuk-Karaś, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej, współorganizatora narodowego czytania w Białej Podlaskiej, podkreśla, że najtrudniejszym zadaniem było dopasowanie tekstu do odczytania go przez kilka osób. – Powieść liczy około 400 stron, z rozbudowanymi opisami, dlatego zrobić z tego sztukę sceniczną, tak żeby wiele osób zaistniało na scenie, nie jest rzeczą łatwą, ale mam nadzieję, że nam się udało – mówi.

Akcja ma na celu promowanie czytelnictwa, ale również polskiej literatury. – Z czytelnictwem jest u nas różnie, ostatnie dane Biblioteki Narodowej świadczą o tym, że tylko 37 proc. Polaków czyta. U nas w mieście nie jest najgorzej, my od lat plasujemy się w czołówce czytelnictwa w województwie, ale też w czołowych lokatach, jeśli chodzi o skalę ogólnopolską – stwierdza dyrektor MBP.

~ Monika Pawluk



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama