Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 26 kwietnia 2026 14:10
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Patrioty już do nas jadą. Będą ulokowane pod Zamościem?

Wszystko wskazuje na to, że to pod Zamościem zostaną ulokowane, a następnie włączone w polski system dowodzenia niemieckie baterie Patriot. Choć Ministerstwo Obrony Narodowej oficjalnie tego faktu jeszcze nie potwierdziło, to wiadomo, że do Zamościa dotarły w ostatnich dniach pierwsze kolumny pojazdów wojskowych Bundeswehry.
Patrioty już do nas jadą. Będą ulokowane pod Zamościem?
Zadaniem zestawów Patriot będzie ochrona infrastruktury krytycznej przy granicy polsko-ukraińskiej.

Autor: MON

W połowie stycznia niemiecka armia rozpoczęła relokację systemów obrony przeciwrakietowej Patriot. O tym, że baterie mają stanąć w województwie lubelskim, mówił szef resortu obrony narodowej Mariusz Błaszczak, ale konkretnej lokalizacji nie podano.

Ważna część operacji

Pierwsze kolumny pojazdów z obsługą systemów Patriot widziano w ostatni weekend w okolicach Zamościa. To najprawdopodobniej była forpoczta, bo jak podała później Wirtualna Polska, Bundeswehra rozpoczęła w poniedziałek (23 stycznia) „ważną część operacji relokacji pierwszych dwóch z trzech obiecanych systemów obrony przeciwrakietowej Patriot” (w następnym terminie przetransportowany zostanie kolejny – przyp. red.). Konwój wyruszył z Gnoien w Meklemburgii-Pomorze Przednie w kierunku Zamościa. Niemieccy żołnierze, którzy zajmą się montażem systemu, od 16 stycznia czekają na przesyłkę w Polsce.

CZYTAJ TAKŻE: Potrącił pieszą na przejściu. 50-letnia kobieta trafiła do szpitala

Z naszych informacji wynika, że w Zamościu. Przedstawiciele Bundeswehry już w grudniu byli widziani w mieście, natomiast w ostatnią sobotę (21 stycznia) żołnierze w niemieckich uniformach robili sprawunki w miejscowych marketach budowlanych. Kupowali m.in. chodniki i wykładziny, które posłużą im prawdopodobnie do urządzenia miejsca stacjonowania. To właśnie żołnierze Bundeswehry, których około 600 ma docelowo trafić do Polski, mają zadbać o rozwinięcie systemów i osiągnięcia gotowości operacyjnej. Baterie maja być wpięte w polski system dowodzenia, a o ich użyciu będzie decydował polski dowódca.

Niemcy proponują

Po tym jak 15 listopada ub. roku „zabłąkana” rakieta ukraińskiej obrony powietrznej uderzyła w suszarnię zbóż w Przewodowie, zabijając dwóch mieszkańców przygranicznej gminy Dołhobyczów, ówczesna minister obrony Niemiec Christine Lambrecht zaproponowała przekazanie Polsce systemów Patriot, które wzmocniłyby ochronę polskiej przestrzeni powietrznej. Szef MON zgodził się na tę propozycję, ale dwa dni później zaproponował jednak, aby baterie zostały przekazane Ukrainie. Na to nie zgodziła się jednak strona niemiecka, która podnosiła, że zestawy są zintegrowaną częścią obrony powietrznej NATO i powinny być ulokowane na terytorium należącym do Sojuszu. Ostatecznie stanęło, że Patrioty przyjadą do Polski i trafią na Lubelszczyznę, która na odcinku ponad 280 km graniczy z Ukrainą. Zapowiedział to w grudniu szef MON.

Kierunek Zamość

Ani MON, ani starosta zamojski Stanisław Grześko, nie potwierdzają, gdzie Patrioty mają być ulokowane. „Docelowym miejscem transportu wojskowego wyposażenia z Niemiec jest miejscowość pod Zamościem, położona około 60 kilometrów od granicy z Ukrainą i 110 kilometrów od Lwowa” – podała za to 23 stycznia Wirtualna Polska.

Patrioty to jedna z najnowocześniejszych broni defensywnych na świecie, dzięki której możliwe jest zestrzeliwanie m.in. rakiet i dronów, ale również załogowych samolotów. Jak poinformowano nas w Centrum Operacyjnym MON, niemieckie zestawy Patriot nie mają być formalnie przekazane Polsce na własność, lecz będą tylko czasowo stacjonować na naszym terytorium. Obsługę systemów, jak podawaliśmy wcześniej, prowadzić będzie niemiecka załoga.

PRZECZYTAJ: Powalone drzewa i zalane piwnice. Styczeń okresem zagrożeń pogodowych

Gdzie żołnierze Bundeswehry będą mieli swoją bazę? Niedługo się dowiemy. Przypomnijmy, że w połowie lutego ub. roku na lotnisku w Mokrem pod Zamościem pojawili się żołnierze 82. Dywizji Powietrznodesantowej U.S. Army, którzy zostali tu skierowani w ramach ochrony wschodniej flanki NATO. Ponad tysiąc żołnierzy miało do dyspozycji śmigłowce, zestawy przeciwlotnicze oraz inny sprzęt wojskowy. Stacjonowali w Mokrem i Sitańcu Wolicy. Ćwiczyli, doskonaląc swoje umiejętności, a w czasie wolnym można ich było spotkać w Zamościu. W maju amerykańska jednostka wojskowa została przeniesiona do Mielca.

Zamość na flance

W październiku ub. roku minister obrony narodowej przekazał żołnierzom 18. Pułku Przeciwlotniczego w Zamościu sprzęt systemu „mała NAREW” oraz zatwierdził umowę ramową na system „Pilica +”. Mariusz Błaszczak poinformował wówczas (w Zamościu towarzyszył mu Ben Wallace, sekretarz obrony Wielkiej Brytanii) o finalizacji kolejnego etapu polsko-brytyjskiej współpracy, co oznacza wzmocnienie obronności całej wschodniej flanki NATO. – Wyciągamy wnioski z wojny, która toczy się na Ukrainie. Wiemy, jakimi metodami posługują się Rosjanie, którzy atakują Ukrainę, wiemy jak budowana jest odporność armii ukraińskiej i nie mamy wątpliwości co do tego, że obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa stanowi ważny element bezpieczeństwa – podkreślił szef resortu obrony narodowej.

WARTO PRZECZYTAĆ: 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DzierżyńskiTreść komentarza: „zamienia Polaków w śmieciarzy i kloszardów” To nie jest zmiana w śmieciarzy. To jest zwykła pieniactwo (też z podtekstem politycznym) Jak był system kaucyjny tylko na szklane butelki to nie było śmieciarzy?. Było utyskiwanie że szklanych butelek nie ma gdzie sprzedać, a sklepy osiedlowe zwracają kaucję za okazaniem paragonu zakupowego bądź tylko na wymianę.Data dodania komentarza: 25.04.2026, 14:43Źródło komentarza: System kaucyjny w ogniu krytykiAutor komentarza: sadTreść komentarza: Cały ten powiat spłonie jeżeli nie będzie więcej opadów, żyjemy w klinie suszy, nie ma nadziei dla tego regionu. Tylko kurniki i wiatraki za parę dekad tu zostanąData dodania komentarza: 25.04.2026, 09:02Źródło komentarza: Lubelskie. Czarna seria pożarów w powiecie włodawskim. Strażacy walczyli z żywiołem przez wiele godzin [FILM, ZDJĘCIA]Autor komentarza: BolesławTreść komentarza: Google odpowiedziało mi, na zapytanie... jak z Łukowiska wjechać na S19 czy A2... odpowiedź... 25 do 30 km !?!?Data dodania komentarza: 22.04.2026, 07:29Źródło komentarza: Węzeł Łukowisko nie dla mieszkańców Łukowiska?Autor komentarza: ŁosiczaninTreść komentarza: Oczywiście w czasie pandemii statystyki się pogorszyły ale kto by na to patrzył. Fajne ostatnio bardzo popularne stwierdzenie czyt: według ekspertów …… jakich od czego a już Imion i nazwisk ciężko doszukać. Zablokowana granica z Białorusią więc handel z ruskim odbywa się innymi kanałami bo po co ma się rozwijać wschód Polski, niedokończona droga S19 też nie ma wpływu nie wspomnę o konflikcie który jest tuż przy granicy wschodniej który wygasza rozwój turystyki w tym regionie. Czemu ma służyć taki artykuł, nie wiem, może żeby nastraszyć tych którzy jeszcze mają nadzieję że tutaj też można się spełniać zawodowo, kulturowo i w spokoju i mimo wszystko zdrowym środowisku wychowywać swoje dzieciData dodania komentarza: 21.04.2026, 21:51Źródło komentarza: Gmina Sarnaki w czołówce krajowej depopulacji. Powiat łosicki traci mieszkańcówAutor komentarza: Krzysztof 47Treść komentarza: Poszerzanie horyzontów zawsze pozytywnie wpływa na wykonywany zawód. Brawo! Słowo Podlasia, poprawcie nagłówek, bo trochę wstyd.Data dodania komentarza: 21.04.2026, 21:39Źródło komentarza: Biała Podlaska. Szkolenia nauczycieli na Malcie i w Grecji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama