Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 06:17
Reklama
Reklama

Tłusty czwartek poczujemy w naszych kieszeniach. Przewietrzy je drożyzna

W ostatni czwartek przed Wielkim Postem Polacy obchodzą najsłodsze święto w roku – tłusty czwartek. Tego dnia nikt nie liczy kalorii, a pączki jemy na śniadanie, obiad i kolację.
Tłusty czwartek poczujemy w naszych kieszeniach. Przewietrzy je drożyzna
W ostatni czwartek przed Wielkim Postem Polacy obchodzą najsłodsze święto w roku – tłusty czwartek. Tego dnia nikt nie liczy się kalorii, a pączki jemy na śniadanie, obiad i kolację

Autor: iStock / Pixabay

W tym roku tłusty czwartek wypada 16 lutego. Tego dnia w naszym menu królują nie tylko pączki, ale też faworki czy – jak je nazywają inni – chruściki.

Kłopot w tym, że w tłusty czwartek 2023 ceny pączków i faworków mogą być dalekie od tych, do jakich przywykliśmy. Jak mówią piekarze, te podwyżki są nieuniknione.

Potwierdzają to także ceny w cukierniach najbardziej znanej kucharki Magdy Gessler. Na pączki i faworki stamtąd stać tylko zamożniejszych klientów.

CZYTAJ TEŻ: „Rozwody kościelne” coraz popularniejsze. Także za sprawą celebrytów

Piekarze i cukiernicy liczą koszty

Piekarze i cukiernicy zmagają się z wysokimi cenami wszystkiego, co potrzebne jest do wyprodukowania pączków i faworków.

– Co prawda teraz zboże jest nieco tańsze niż w ubiegłym roku, ale nie przekłada się to na niższe ceny mąki. Wpływ na to mają sytuacja gospodarcza i inflacja – podsumowuje w rozmowie ze strefaagro.pl Krzysztof Gwiazda, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego.

I wylicza: – W tym roku dwukrotnie wzrośnie płaca minimalna, gigantycznie poszły do góry koszty związane z transportem, opłatami za prąd i gaz. Produkcja opakowań też wymaga większych nakładów. Jednym słowem spadki cen zbóż zostały skonsumowane przez inne czynniki kosztotwórcze. Dlatego należy się spodziewać, że wszystkie produkty, do których jest używana mąka, będą droższe.

Rok temu pączki czy ciastka były tańsze o ok. 50 groszy. Klasycznego pączka z marmoladą można było dostać za 3-3,5 zł. Dziś 4 złote za wypiek to standard.

– Szacuję, że pączki będą kosztowały od 4 do 6 zł, choć oczywiście są już i teraz miejsca, w których sprzedaje się je nawet po 10 zł – ocenia piekarz Stanisław Butka, cytowany przez „Fakt”.

Ile kosztuje pączek?

W Warszawie w znanych lokalach stawki za pączek sięgaj 15, a nawet 18 zł. Jednak na taki luksus niewiele osób będzie mogło sobie pozwolić.

Znacznie taniej, bo za połowę tych stawek, pączki kupimy w piekarniach sieciowych lub zakładach cukierniczych. W zależności od nadzienia można je kupić od 4,5 do 6 zł.

Ile kosztują faworki?

Faworki w piekarniach i cukierniach są sprzedawane na wagę. Niektóre punkty podają cenę za kilogram, inne za 100 lub 500 g.

W jednym ze znanych warszawskich lokali za 500 g chruścików trzeba zapłacić 90 zł, czyli 1 kg kosztuje 180 zł.

W regionalnych cukierniach i piekarniach ceny są niższe, ale rozstrzał jest dość spory: od 72 do nawet 150 zł/kg.

Znacznie tańsze są faworki w marketach. Tam ceny wahają się od 45 do 60 zł/kg, ale wielu klientów twierdzi, że ich jakość odpowiada cenie.

Czy da się kupić tanio?

Da, tylko trzeba mieć szczęście i trafić na lokal z dobrą ceną i ofertą. Wielu producentów ogłasza się też w sieci, zbierając wcześniej zamówienia na faworki. Wtedy można znaleźć towar za przyzwoitą cenę.

U Gessler znowu drożej

Co roku przed tłustym czwartkiem – i to jest już tradycja – media informują, ile kosztują pączki u Magdy Gessler, znanej i lubianej restauratorki. Jak doniósł serwis beszamel.se.pl, niedawno zdradziła cenę pączków i faworków w tym roku.

Delikatesy U Fukiera oferują pączki z konfiturą różaną i malinową. Za pączka trzeba zapłacić 15 zł. 200 g faworków to koszt aż 38 zł.

W cukierni Słodki Słony za pączka z nadzieniem malinowym, różanym, powidłami śliwkowymi, czekoladą lub adwokatem trzeba zapłacić 18 zł.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama