Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 15:23
Reklama
Reklama
Reklama

Legenda jazzu znów zachwyciła bialską publiczność! [VIDEO]

Jazzowe standardy, utwory ze wspólnej płyty oraz kołysankę Krzysztofa Komedy z filmu “Rosemary’s Baby” mogliśmy usłyszeć podczas wyjątkowego koncertu legendy polskiego jazzu Jana Ptaszyna Wróblewskiego oraz Jarek Michaluk Trio. Ze sceny popłynął strumień niesamowitej muzycznej energii, którą zdecydowanie poczuła bialska publiczność. Kilkuminutowymi owacjami na stojąco dziękowała artystom za niesamowity występ. Słowo Podlasia było patronem medialnym wydarzenia.
Legenda jazzu znów zachwyciła bialską publiczność! [VIDEO]
W Białej Podlaskiej wystąpiła legenda polskiego jazzu Jan Ptaszyn Wróblewski. Mistrz zagrał w towarzystwie Jarka Michaluka, Piotra Wrombla i Marcina Jahra

Autor: Paulina Chodyka-Łukaszuk

Źródło: Słowo Podlasia

Bialskopodlaskie Stowarzyszenie Jazzowe zadbało o to, by kolejny artystyczny rok w Białej Podlaskiej rozpocząć wydarzeniem na najwyższym poziomie. W niedzielę 19 lutego w auli Akademii Bialskiej Nauk Stosowanych wystąpiła bowiem legenda i nestor polskiego jazzu Jan Ptaszyn Wróblewski. Wydarzenie przyciągnęło tłum wielbicieli muzyki. 

– Dzisiaj mamy wyjątkowego gościa. Saksofonista, kompozytor, aranżer, dziennikarz i krytyk muzyczny, animator jazzu, który od 70 lat tworzy historię polskiego jazzu. Z naszym miastem związany od 1997 roku, kiedy to założyliśmy Bialskopodlaskie Stowarzyszenie Jazzowe i właśnie mistrz Jan Ptaszyn Wróblewski wystąpił wtedy na inaugurację naszej działalności. Później nawiązaliśmy współpracę, grając wiele koncertów z bialskim Jazz Trio, w różnych konfiguracjach, nagraliśmy razem płytę. Mistrz gościł wielokrotnie na Podlasie Jazz Festival. Dzisiaj po raz kolejny jest z nami. Witamy bardzo serdecznie – rozpoczął wydarzenie Jarosław Michaluk.

Podziękował też firmom, które wsparły wydarzenie, czyli Wola-Pasze, Doradztwo Podatkowe Kulupa i Tymoszuk, Agencja Reklamowa A2 oraz Kwiaciarnia “Frezja” oraz rektorowi ABNS prof. Jerzemu Nitychorukowi.

SPRAWDŹ: W Wisznicach wystąpią Kiljański i Cisło. Znamy szczegóły

Jak wspomniał bialski jazzman, mistrz Jan Ptaszyn Wróblewski nie po raz pierwszy zagrał w Białej Podlaskiej. Niemal w tym samym miejscu, które jeszcze wtedy bialanom znane było jako Budynek Domu Socjalnego Zakładów Przemysłu Wełnianego "Biawena", w 1997 roku Ptaszyn zagrał pierwszy koncert w mieście nad Krzną. Okazja była nie byle jaka, bo był to występ na inaugurację działalności Bialskopodlaskiego Stowarzyszenia Jazzowego. Pięć lat później, w 2002 roku, Wróblewski był gwiazdą I Podlasie Jazz Festival. Później gościł na festiwalach, organizowanych przez Jarka Michaluka, jeszcze kilkukrotnie.

Efektem wieloletniej współpracy bialskiego kontrabasisty i prezesa BSJ z Janem Ptaszynem Wróblewskim jest nagrana w 2003 roku płyta “Jazz Trio & Jan Ptaszyn Wróblewski” (Jazz Trio w składzie: Bogusław Kutnik – piano; Jarek Michaluk – bas; Sebastian Urban – perkusja).

Kilka kompozycji właśnie z tego krążka usłyszeliśmy podczas koncertu 19 lutego.

Dodajmy, że podczas występu Jarek Michaluk Trio zasilili czołowi polscy muzycy. Piotr Wrombel zagrał na klawiszach, a Marcin Jahr na perkusji. Ich energia była niesamowita! Muzycy mimo wielu lat na scenie, wciąż cieszą się grą na instrumentach. Nic więc dziwnego, że na popisy artystów żywiołowo reagowała publiczność licznie zgromadzona w auli Akademii Bialskiej.

Pierwszym dziełem, jakie tego wieczoru usłyszeliśmy było "Blue Sands" autorstwa Ptaszyna. Mistrz prowadził koncert, w błyskotliwy sposób opowiadając słuchaczom o każdym utworze. Mimo swojego wieku, w tym roku skończy 87 lat, swoim kunsztem i energią wciąż czaruje publiczność.

ZOBACZ: Muzeum zaprasza na wystawę zdjęć Mariana Gadzalskiego

Drugim zagranym przez muzyków utworem była kompozycja Jarka Michaluka pt. "Wspomnienia z Parnasu" ze wspomnianej wcześniej płyty. Kolejnym był jazzowy standard – “Moritet”, czyli "Mack the Knife". Chwilę później ze sceny zszedł na kilka minut nestor polskiego jazzu, by odetchnąć, a trio zagrało kolejną kompozycję Michaluka pt. "Walczyk dla Oli".

Później muzycy sięgnęli po bardziej bluesowy repertuar, grając utwór "Riff Blues". Ze sceny popłynęła też kołysanka autorstwa Krzysztofa Komedy z filmu "Rosemary’s Baby", a następnie utwór “Bossa Nostra”, czyli podobnie jak “Riff Blues”, utwór z płyty mistrza Ptaszyna i Jazz Trio.

Po tym, jak wybrzmiała ostatnia nuta, bialska publiczność nagrodziła artystów długimi owacjami na stojąco. Na szczęście muzycy nie dali się długo prosić o bis, a ostatnim dziełem, jakim tego wieczoru usłyszeliśmy, było "Instead".

Oklaski było słychać jeszcze długo po tym, jak artyści opuścili scenę. Nic dziwnego, bo koncert był fantastycznym, muzycznym przeżyciem!

Więcej artykułów na stronie głównej słowopodlasia.pl 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama