Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 07:06
Reklama
Reklama
Reklama

Przewoźnicy: nie chcemy u nas wirtualnych firm z zagranicznym kapitałem

W minionym tygodniu przewoźnicy z całej Polski strajkowali na obrzeżach Warszawy. Nie zgadzają się na m.in. na prowadzenie w Polsce wirtualnych firm z zagranicznym kapitałem. Ich zdaniem takie firmy przejmują rynek wschodni i działają na szkodę naszej branży transportowej. – Nie dołączyliśmy do strajku, bo uważamy, że najważniejsze są rozmowy z ministerstwem i takie prowadzimy – mówi skarbnik Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przewoźników Polskich w Białej Podlaskiej, Marcin Potapczuk.
Przewoźnicy: nie chcemy u nas wirtualnych firm z zagranicznym kapitałem
Przewoźnicy z całej Polski strajkowali na obrzeżach Warszawy. Nie zgadzają się na m.in. na prowadzenie w Polsce wirtualnych firm z zagranicznym kapitałem

Autor: ZMPD

Strajk odbył się w środę, 22 marca. Ponad 300 ciągników siodłowych i naczep przejechało obwodnicą stolicy – najpierw A2, potem S8 do miejscowości Marki, a następnie wróciło tą samą drogą. Był to strajk ostrzegawczy. Przewoźnicy dali rządowi dwa tygodnie na pochylanie się nad ich postulatami. Po tym czasie planują zaostrzenie strajku, włącznie z wjazdem do największych miast w Polsce.

Państwo blokuje przewozy
 

Prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych, Jan Buczek podkreśla, że problemy branży transportowej narastają od wielu lat i dotyczą one bardzo różnych obszarów związanych z wykonywaniem międzynarodowego transportu drogowego. 

– Z uwagi na to, że niewiele barier udaje się na bieżąco przełamywać, oczywistym jest, że pojawiają się reakcje ze strony samych przewoźników. Środowy protest jest tego kolejnym przykładem. Kolejnym, bo przypomnę ubiegłoroczny protest przewoźników z Podkarpacia i Lubelszczyzny na granicy w Dorohusku. Udowodnili oni wtedy rządzącym istnienie bardzo dużej liczby wadliwych rozwiązań, co skutkowało częściową poprawą sytuacji – mówi prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych, Jan Buczek. – Podobnie jest dziś, kiedy państwo bez żadnej zapowiedzi, bez brania pod uwagę jakichkolwiek aspektów związanych z gospodarką, decyduje się na podejmowanie kroków, które w efekcie blokują możliwość wykonywania przewozów. Trudno się dziwić, że przewoźnicy, bezpośrednio dotknięci skutkami takich decyzji, postanowili zaprotestować. Dla nas jako ZMPD ten protest jest całkowicie zasadny i dlatego w pełni popieramy postulaty organizatorów – zaznacza prezes zrzeszenia.

CZYTAJ TEŻ: Poszkodowana kobieta samodzielnie wydostała się z płonącego budynku

Białoruskie firmy zaniżają stawki
 

Przedsiębiorcy domagają się wprowadzenia zezwoleń dla przewoźników z Ukrainy powiązanych z wymaganiami technicznymi wobec ich samochodów, zakazu wjazdu dla naczep z Białorusi i Rosji oraz zakazu zakładania w Polsce przez kapitał białoruski i rosyjski firm transportowych. Postulatem jest także wprowadzenie ustawowej odpowiedzialności nadawcy za zapłatę dla przewoźnika. Polscy przedsiębiorcy wskazują, że ukraińskie samochody ciężarowe poruszają się po UE bez zezwoleń i dodatkowo zaniżają stawki. Dochodzi do sytuacji, gdy ukraińskie chłodnie wjeżdżają puste do Polski, tu pobierają ładunki i jadą z nimi np. do Francji. Ponadto firmy założone w Polsce przez białoruskie i rosyjskie osoby przejmują rynek wschodni. Przewoźnicy domagają się więc zakazu wjazdu białoruskich i rosyjskich naczep, a także zakazu prowadzenia działalności w Polsce firm z rosyjskim i białoruskim kapitałem. Chcą również wprowadzenia rozporządzenia ministra odnośnie odpowiedzialności nadawcy za płatność i przywrócenia zezwoleń dla firm ukraińskich.

Ponad 300 ciągników siodłowych i naczep przejechało obwodnicą stolicy – najpierw A2, potem S8 do miejscowości Marki, a następnie wróciło tą samą drogą. fot. ZMPD
Trzeba rozmawiać
 

Do środowego strajku nie przyłączyli się przewoźnicy z Białej Podlaskiej. – Każdy członek stowarzyszenia miał wybór i większość była na "nie". Dostrzegamy problem, ale dla nas najważniejsze są merytoryczne rozmowy z ministerstwem i takie prowadzimy. Uważamy, że trzeba pracować i rozmawiać, a nie krzyczeć – zaznacza Marcin Potapczuk z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przewoźników Polskich w Białej Podlaskiej i dodaje, że nasi przewoźnicy zwrócili ministerstwu uwagę na problem firm z zagranicznym kapitałem.

– Kiedy my zakładaliśmy firmy, musieliśmy spełnić szereg wymogów, mieć odpowiednią bazę, zaplecze finansowe, certyfikaty itd. Teraz, kiedy zmodyfikowano przepisy, w naszym mieście zakładane są firmy z zagranicznym, nie tylko białoruskim czy rosyjskim kapitałem. Właściciele takich firm wynajmują lokum w bloku, kupują laptop i zakładają firmę spedycyjną lub transportową – opowiada bialski przedsiębiorca. – Postulowaliśmy, aby odpowiednie instytucje sprawdziły, czy takie firmy spełniają wymogi, o których wspomniałem, czy płacą składki ZUS, czy mają bazę transportową itp. A proszę zauważyć, że takie firmy opanowują rynek zachodni – mówi Marcin Potapczuk.

CZYTAJ TEŻ:

Pilnują zasad konkurencji
 

Trwają masowe kontrole w firmach transportowych, które mogą mieć białoruski lub rosyjski kapitał. – Chcemy doprowadzić do tego, aby były przestrzegane zasady uczciwej konkurencji – mówił na antenie Programu 1 Polskiego Radia, główny inspektor transportu drogowego Alvin Gajadhur.

Kontrole odbędą się w firmach transportowych w Białymstoku, Białej Podlaskiej, Częstochowie, Wrocławiu i Poznaniu. Inspekcja Transportu Drogowego podjęła wspólne działania z Krajową Administracją Skarbową, Strażą Graniczną, Państwową Inspekcją Pracy oraz Nadzorem Budowlanym. Inspektor zauważył, że poszczególne służby prowadzą kontrole w ramach własnych uprawnień i kompetencji. Dodał też, że często jest tak, że pod jednym adresem mieści się kilka, kilkanaście, bądź nawet kilkadziesiąt firm. – Niejednokrotnie są to firmy prowadzące swoją działalność wirtualnie. Zgodnie z przepisami taka firma musi mieć swoją siedzibę, a także bazę eksploatacyjną. Miejsc postojowych powinno tam być tyle, aby jedna trzecia całej floty mogła się tam zmieścić. Z posiadanych przez nas informacji wiemy, że dochodzi pod tym względem do wielu naruszeń i nadużyć – powiedział Alvin Gajadhur.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

set 31.03.2023 13:50
Będę potrzebował coś przewieźć na drugi koniec Polski tirem to już wiem gdzie dzwonić.

Aaaa 30.03.2023 17:02
I tak to nic nie da, bo to jest Polska, albo robicie taki strajk jak we Francji, albo możecie marzyć że coś zmienicie

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama