Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 lutego 2026 02:47
Reklama
Reklama
Reklama

Bydło bez wymaganego odpoczynku, karmienia i pojenia

34 sztuki bydła przewożono przez 21 godzin bez wymaganego odpoczynku oraz karmienia i pojenia. W ciężarówce zatrzymanej do rutynowej kontroli brakowało wody, karmy i ściółki dla zwierząt. Tak poważne nieprawidłowości stwierdzili funkcjonariusze lubelskiej Inspekcji Transportu Drogowego.
Bydło bez wymaganego odpoczynku, karmienia i pojenia
34 sztuki bydła przewożono przez 21 godzin bez wymaganego odpoczynku oraz karmienia i pojenia. W ciężarówce zatrzymanej do rutynowej kontroli brakowało wody, karmy i ściółki dla zwierząt

Autor: GITD

Jak informuje Główny Inspektorat Transportu Drogowego, w piątek (21 kwietnia) po południu, na drodze krajowej nr 68 koło Koroszczyna w powiecie bialskim, patrol Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymał do kontroli ciągnik siodłowy z podpiętą naczepą przystosowaną do transportu zwierząt. GITD dodaje, że zestawem należącym do polskiej firmy przewożono 34 sztuki bydła z Węgier do Uzbekistanu. Wyjaśnia też, że w trakcie rutynowych czynności, w tym kontroli danych z tachografu stwierdzono, że krowy były w podróży przez 21 godzin. Wskazuje, że kierowca ciężarówki ominął punkt odpoczynku zwierząt, który był zaplanowany w okolicach Łukowa. Krowom nie zapewniono wymaganego odpoczynku poza pojazdem, podczas którego powinny być m.in. karmione oraz pojone. Pomimo zaplanowanej podróży na odległość 4 800 km, kierowca nie zabrał ze sobą również właściwej ilości wody, karmy i ściółki dla zwierząt.

- Stwierdzone nieprawidłowości skutkowały bezwzględnym wstrzymaniem transportu. Po skończonych czynnościach kontrolnych, inspektorzy ITD skierowali zestaw ciężarowy do najbliższego punktu, gdzie przewożone bydło mogło zostać rozładowane w celu minimum 24-godzinnego odpoczynku, pojenia i karmienia. O zaistniałej sytuacji powiadomiono także powiatowego lekarza weterynarii. Oprócz tego kontrolerzy odnotowali stwierdzone nieprawidłowości w dzienniku podróży, który towarzyszy takim transportom. Naruszenia przepisów zgłoszone zostaną również właściwej instytucji w kraju wysyłki zwierząt czyli do Węgier – podaje Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Przekazuje też, że to nie wszystkie konsekwencje. Inspektorzy ukarali kierowcę 500-złotowym mandatem karnym za niewłaściwe wykonywanie obowiązków związanych z obsługą zwierząt. Wobec przewoźnika będzie wszczęte postępowanie administracyjne z ustawy o transporcie drogowym. Grozi mu 7 000 zł kary. Konsekwencji finansowych może spodziewać się również zarządzający transportem w firmie. W tym przypadku grozi mu 3 000 zł kary.
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama