Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 05:35
Reklama
Reklama

Wyszły kulisy organizacji uroczystości na Uroczysku Baran

W tym roku zmienił się organizator uroczystości na Uroczysku Baran. Pół miesiąca po nich nastąpiły rozliczenia. Widać, że organizacja przedsięwzięcia wzbudziła wiele emocji.
Wyszły kulisy organizacji uroczystości na Uroczysku Baran
Wójt Anna Mróz, dr Anna Jeleszuk i Janusz Turski pojawili się na tegorocznych uroczystościach w Uroczysku Baran, nie w roli członków komitetu organizacji obchodów, ale jako uczestnicy uroczystości (na zdj. składają wieniec)

Źródło: Powiat Radzyński

Uroczystości w lesie Baran to marka gminy Kąkolewnica. Samorząd szczyci się Małym Katyniem i co roku przywiązuje ogromną wagę do oprawy uroczystości w tym miejscu. Nad tą uroczystością honorowy patronat obejmował przez lata prezydent RP. W 2020 roku w wydarzeniu uczestniczyła doradczyni prezydenta Andrzeja Dudy, Zofia Romaszewska. W 2013 roku to miejsce odwiedził osobiście ówczesny prezydent Polski – Bronisław Komorowski.

Dla gminy Kąkolewnica druga niedziela czerwca jest wyjątkowym świętem, właśnie z uwagi na upamiętnienie ofiar zbrodni NKWD i tzw. Informacji Wojskowej LWP, dokonanej nie tylko na żołnierzach polskich formacji niepodległościowych, ale także na ludności cywilnej w latach 1944-1945.

Nowe rozdanie na Baranie

Od kilku lat organizację przedsięwzięcia organizował Społeczny Komitet Obchodów Uroczystości Patriotycznej na Uroczysku Baran. Na początku tego roku podczas jednej z sesji rady gminy pojawił się projekt uchwały, przedstawiony przez radnego Piotra Czerwińskiego, dotyczący organizacji uroczystości patriotycznych w lesie Baran. Zgodnie z jego zapisami uroczystości te, od tego roku, ma organizować rada gminy, wojewoda, starosta i wójt gminy Kąkolewnica we współpracy z Radzyńskim Stowarzyszeniem Inicjatyw Lokalnych. Radni projekt uchwały przyjęli 11 głosami.

Uroczystości odbyły się 11 czerwca. Podzielono je jak zawsze na dwie części. Pierwsza oficjalna, odbyła się wraz z mszą polową przy pomniku na Uroczysku Baran, druga na strzelnicy gminnej w Kąkolewnicy.

Pod koniec czerwca na sesji o obchodach i ich przygotowaniu mówił przewodniczący komitetu organizacyjnego, którym w tym roku został Zbigniew Makarski, w latach wcześniejszych członek poprzedniego komitetu. O zmianach w organizacji uroczystości i przeniesieniu jej drugiej części na strzelnicę mówił, że wynikło to z niezadowolenia społeczności wcześniejszą organizacją obchodów. Radni mówili o tym zresztą już na początku roku, gdy uchwałą zmienili zasady organizacji obchodów. Nie podobała im się oprawa uroczystości, jaką poprzedni komitet organizacyjny proponował, szczególnie piknik popołudniowy, gdzie atrakcje w postaci dmuchańców nie licowały, zdaniem radnych, z powagą wydarzenia. – Ludzie mówią, że z uroczystości się festyn zrobił. Trochę tu trzeba pokory. Chcemy tą uchwałą wrócić do korzeni – mówił Piotr Czerwiński. – Dla gości i dla władz chyba niepotrzebne są te obiady w GOK. Władze i elita zgarnie się na obiad do GOK, a lud sobie zostaje sam, ma dmuchańce, to ludzie idą do domu. Wcześniej były ogniska partyzanckie robione, była grochówka wojskowa.

PRZECZYTAJ:

I do tego w drugiej części obchodów, właśnie na gminnej strzelnicy, chciano w tym roku powrócić. 

– W ubiegłym roku wyszedł konflikt, związany z tą drugą częścią uroczystości, gdzie ludzie chcieli obchodów na strzelnicy, bo to się im podoba, a ta uroczystość jest dla ludzi. Postanowiliśmy, że trzeba zmian, zaproponowałem pani Ani Jeleszuk (poprzednia przewodnicząca społecznego komitetu organizacyjnego – przyp. red.), że ona zostanie wiceprzewodniczącą, ja przewodniczącym na rok i sytuacja się uspokoi. Na to zgody nie było. Zrobiło się zamieszanie, bo tworzyły się dwa komitety, nie wiadomo kto ma organizować. Zaproponowałem pani wójt wejście do komitetu, ale ona zdecydowała, że chce jednak obok, jako zwykły obywatel, no co zrobić. Dziękuję ludziom, że się zaangażowali, bo to właśnie o to chodzi, żeby ludzie w takie akcje się angażowali, bo to świadczy, że społeczeństwu zależy na krzewieniu patriotyzmu. Chciałbym, żeby nikt nie unosił się honorem i nie obrażał się, tylko liczę na to, że wszyscy wspólnie się zaangażują – mówił, podsumowując tegoroczne obchody, Zbigniew Makarski. 

A członek zarządu Radzyńskiego Stowarzyszenia Inicjatyw Lokalnych, współorganizatora tegorocznych obchodów, Andrzej Cap dodawał: – Bez ludzi ta impreza nie miałaby racji bytu, ani powodzenia. Jesteśmy zbudowani postawą większości radnych i sołtysów. Dziękujemy za wsparcie i pomoc przed, w czasie uroczystości i po niej, szczególnie w sytuacji, gdy w tym roku w sposób ograniczony mogliśmy liczyć na pomoc gminy. Bardzo cieszy nas, że wróciliśmy do tradycji kontynuowania obchodów na strzelnicy i doceniamy zaangażowanie młodzieży szkolnej, która wystąpiła tam ze specjalnym występem.

Przewodniczący rady gminy szczególnie dziękował za skomponowanie hymnu na tę uroczystość.

 – Dziękuję za piękny hymn, do którego słowa napisał nasz mecenas Stanisław Jędrzejkowski, muzykę skomponował Sławomir Woch, kierownik zespołu Wrzos. To wielkie dziedzictwo wpisane w to miejsce. Nowością było pismo skierowane do wszystkich szkół z zaproszeniem do uczestnictwa w tej uroczystości. To dało efekt, piękny występ patriotyczny, przygotowany przez ZO w Kąkolewnicy – mówił Mariusz Majczyna.

Więcej pytań niż odpowiedzi

Okazało się jednak, że nie wszystko przy organizacji przedsięwzięcia poszło gładko. – Czemu Kąkolewnica jako straż nie uczestniczyła w Uroczysku? To wstyd, że strażacy nie uczestniczyli. To była OSP z Kąkolewnicy, a Uroczysko Baran też jest w Kąkolewnicy – zwracała uwagę sołtys Miłolasu, Czesława Sokół.

W odpowiedzi zebrani na sesji usłyszeli od prezesa zarządu OSP w gminie Kąkolewnica, że tydzień przed uroczystością odbyło się spotkanie z przedstawicielami wszystkich jednostek OSP na terenie gminy, gdzie podzielono obowiązki organizacyjne, związane z obchodami. Zarząd nie miał sygnałów od OSP Kąkolewnica, że na obchodach się nie stawi. To okazać się miało dopiero podczas uroczystości, gdy stanowiska przypisane OSP Kąkolewnica trzeba było w ostatniej chwili uzupełniać innymi strażakami. – Działamy zawsze jako strażacka brać, nikt nas dotąd nie poróżnił i jest tu dużo do wyjaśnienia jeszcze – usłyszeli radni i sołtysi z ust prezesa Andrzeja Capa.

PRZECZYTAJ TEŻ:

Na tym dyskusja się jednak nie skończyła, bo radni mieli pretensję o niewystarczające nagłośnienie uroczystości przez UG. – Czemu na stronie gminy nie było informacji na temat obchodów w Uroczysku Baran? Nie było żadnej informacji dla mieszkańców? – dopytywał radny Tomasz Mazurek. Na co od wójt Anny Mróz usłyszał, że strona internetowa urzędu jest w przebudowie. – A to nie są tematy na sesję – dodała wójt. Jednak pojawiły się kolejne pytania.

– Dlaczego pani zabroniła dla GOK ugotowania posiłków na uroczystości, dla naszych mieszkańców. Było uzgodnione z GOK, że zabezpieczy ciepły posiłek, a potem okazało się, że ma zakaz na udostępnienie mienia gminnego dla przygotowań uroczystości. Pani dyrektor w rozmowie telefonicznej ze mną, ale nie tylko, powiedziała, że nie będzie GOK gotował, bo ma taki przykaz – informował radny Piotr Czerwiński i dodał, że dostał odpowiedź na piśmie w tej sprawie.

– W tym piśmie nie było na pewno napisane, to co pan powiedział. Państwo realizują jakiś plan wobec mnie. Ja niczego nie zakazywałam – skwitowała wójt.

Do tego roku (od 2019 r.) powoływany był co roku aktem założycielskim komitet obchodów uroczystości w Uroczysku Baran. W tym roku, zanim radni podjęli uchwałę, zmieniającą zasady organizacji przedsięwzięcia, Społeczny Komitet Obchodów Uroczystości Patriotycznej na Uroczysku Baran został powołany aktem z 24 lutego. Zgodnie z tym aktem do zarządu komitetu weszli: wójt gminy jako przewodniczący zarządu, Janusz Turski – przedstawiciel rodzin pomordowanych w Baranie, jako wiceprzewodniczący, oraz dr Anna Jeleszuk – sekretarz komitetu. Ten komitet nie zorganizował tegorocznych obchodów. Zmienili to własną uchwałą radni gminy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama