Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 8 października 2026 02:50
Reklama
Reklama

Lubelszczyzna: Mężczyźni udusili się w szambie

Nikt nie przyczynił się do śmierci dwóch mieszkańców Szczebrzeszyna, których zwłoki ujawniono w zeszłym roku w nieczynnym zbiorniku na nieczystości. Przyczyną śmierci 64- i 39-latka była niewydolność krążeniowo-oddechowa jako następstwo gwałtownego uduszenia na skutek niedoboru tlenu w studzience. Prokuratura umorzyła śledztwo.
Lubelszczyzna: Mężczyźni udusili się w szambie
Ciała znaleziono w tym zbiorniku w Szczebrzeszynie

Autor: Fot. KMP Zamość

Bliscy 64-letniego mieszkańca Szczebrzeszyna widzieli go po raz ostatni 24 czerwca ub. roku. Przed południem wspólnie z 39-letnim kolegą pili alkohol, po czym obaj wyszli z domu.

W związku z tym, że 64-latek nie wrócił na noc do domu i nie nawiązał kontaktu z bliskimi, a jego poszukiwania nie przyniosły rezultatu, rodzina powiadomiła nazajutrz policję o jego zaginięciu. Tego samego dnia – w godzinach popołudniowych – do rodziców przyjechała córka zaginionego 64-latka i to ona – podczas przeszukiwania posesji – dokonała makabrycznego odkrycia. Kobieta zajrzała do studzienki kanalizacyjnej pozostałej po szambie, ale początkowo nic nie zauważyła. Przy użyciu latarki w telefonie komórkowym zajrzała jednak głębiej i ujawniła ciało ojca.

To nie koniec, bo w zbiorniku – pod zmarłym 64-latkiem – znajdowało się ciało jego 39-letniego kolegi. Na ciele denatów nie stwierdzono obrażeń wskazujących na zgon wskutek działania osób trzecich.

Na miejscu pojawiła się policja, a ciała zmarłych zostały zabezpieczone do badań sekcyjnych. Prokuratura Rejonowa w Zamościu wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci mieszkańców Szczebrzeszyna.

W toku śledztwa ustalono, że 24 czerwca ub. roku mężczyźni pracowali wspólnie przy wsypywaniu chwastów do studzienki kanalizacyjnej pozostałej po szambie na posesji należącej do 64-latka (zbiornik szamba wykorzystywany był ostatnio jako kompostownik), a w międzyczasie spożywali alkohol.

Po co zeszli do zbiornika? Nie wiadomo, ale być może chcieli schronić się przed słońcem, bo feralnego dnia był upał. Po ułożeniu zwłok można wywnioskować, że 39-latek zszedł pierwszy. Z uwagi na niski poziom tlenu, nastąpił zgon obu mężczyzn w mechanizmie uduszenia gwałtownego (według pomiarów strażaków, poziom tlenu w środku w momencie wydobywanie zwłok wynosił około 20 proc.).

– Wykluczono zatrucie gazami toksycznymi, a w szczególności siarkowodorem – mówi Jarosław Rosołek, wiceszef Prokuratury Rejonowej w Zamościu.

Wobec braku znamion czynu zabronionego, w połowie lipca śledztwo zostało umorzone.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama