Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 17:56
Reklama
Reklama
Reklama

GMINA RADZYŃ PODLASKI: Zainwestują miliony, ale czy zostaną instalacją regionalną?

Zakład Zagospodarowania Odpadów Komunalnych w Adamkach w listopadzie rozstrzygnie przetarg na część inwestycji wartej ogółem 38 mln zł. Wciąż jednak nie wiadomo, czy do lipca przyszłego roku uda mu się spełnić wymogi dla osiągnięcia statusu Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. – Cały czas mam nadzieję, że rozsądek weźmie górę, i ministerstwo rolnictwa zgodzi się na odrolnienie gruntów na działkach zakładu, tak by mogła tam powstać niecka niezbędna dla działania PIPOK – mówi Stanisław Jóźwik, przewodniczący zarządu Związku Komunalnego Gmin Powiatu Radzyńskiego, któremu zakład w Adamkach podlega.
GMINA RADZYŃ PODLASKI: Zainwestują miliony, ale czy zostaną instalacją regionalną?

W maju w urzędzie marszałkowskim podpisano umowę na inwestycję w ramach Działanie 6.3 Gospodarka Odpadami RPO WL na lata 2014-2020. Liderem projektu, w którym udział bierze kilka podmiotów z województwa zajmujących się zagospodarowaniem odpadów, jest przedsiębiorstwo w Biłgoraju. Dzięki udziałowi w nim również zakładu spod Radzynia, w Adamkach powstanie inwestycja warta w sumie 38 mln złotych. Powstanie oddzielna hala do sortowania odpadów selektywnie zebranych, w pełni zautomatyzowana i nowoczesna, gdzie część zadań dotychczas wykonywanych przez ludzi, przejmą maszyny. Zakład rozpisał niedawno przetarg na jeden z etapów inwestycji i w tym miesiącu ma wyłonić wykonawcę. 

Zakład liczy na rozsądek

– Myślę, że w ministerstwie ktoś musiałby być bardzo nierozsądny, by uniemożliwić rozwój zakładu w Adamkach – mówi Stanisław Jóźwik, przewodniczący zarządu Związku Komunalnego Gminy Powiatu Radzyńskiego, który powołał zakład w Adamkach i zrzesza 20 samorządów.
Skąd obawy o byt tak dobrze rozwijającej się spółki? W ministerstwie rolnictwa leży już bowiem wniosek o odrolnienie części gruntów należących do ZZOK w Adamkach. Bez tego zabiegu gmina Radzyń Podlaski nie może wprowadzić zmian do planu zagospodarowania przestrzennego, które otworzą zakładowi drogę do inwestycji w stworzenie niecki na odpady inne niż niebezpieczne i obojętne. Ta jest natomiast wymagana dla instalacji regionalnych, wpisanych do Wojewódzkiego Planu Gospodarowania Odpadami. 

Mieszkańcy liczą na resort

Działalność zakładu w Adamkach od lat budzi jednak niezadowolenie wśród mieszkańców sąsiadujących z instalacją wsi. Gdy do ministerstwa poszło pismo z gminy Radzyń Podlaski w sprawie odrolnienia gruntów zakładu, na których ma powstać niecka, trafiło tam również pismo mieszkańców pobliskich wsi. – Nie mogę powiedzieć co jest w piśmie. Wysuwamy tak jednak bardzo poważne argumenty przeciw rozbudowie zakładu. Prosimy także o postępowanie zgodnie z ustawą o ochronie ziemi i nieodralnianiu gruntów rolnych III klasy na potrzeby wysypiska – mówi Maria Zając, mieszkanka Paszk Małych.

Mieszkańcom pobliskich wsi chodzi nie tylko o ochronę ziemi, ale również, jak od lat mówią, o własne zdrowie. Wciąż skarżą się na odór, który co pewien czas nie pozwala im normalnie funkcjonować i jak powtarzają, jest źródłem chorób. – W poniedziałek, 6 listopada smród budził ludzi o 4.00 nad ranem. Wzywaliśmy kontrolę z Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska. Tak się nie da dłużej żyć – mówi Maria Zając.

Smrodu ma nie być

Stanisław Jóźwik zna wszystkie argumenty przytaczane przez przeciwników rozwoju zakładu w Adamkach. Zapewnia jednak, że uciążliwości związane z jego funkcjonowaniem zmaleją wraz z unowocześnianiem zakładu. 

Unijne dofinansowanie przedsięwzięcia, które właśnie realizuje ZZOK wynosi 68 procent kosztów kwalifikowanych netto. Resztę dołoży zakład z dochodów własnych. – Niestety za własne pieniądze trzeba też będzie pobudować nieckę, gdy już będziemy mogli ruszyć z inwestycją. Liczymy, że to kosz około 4,5 mln zł. Albo zapłaci za to zakład, albo sfinansują to samorządy zrzeszone w związku. Na tę inwestycję nie pozyskamy już funduszy z unii. Okazja była, ale wcześniej – dodaje Jóźwik.

Więcej przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa, nr 46

Joanna Danielewicz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

czytelnik 13.12.2017 10:15
Tylko dwie złożone oferty i obie poza budżetem. Co dalej z przetargiem ? Jak postąpi teraz zamawiający ?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Normalnie bym przegapił ! Treść komentarza: Dzięki za info o meczu Podlasia II z Sielczykiem w P.P. ( miedzy innymi ) i info o przełożeniu tego meczu na 09.09. Data dodania komentarza: 2.09.2026, 16:03 Źródło komentarza: Poniedziałkowe zmagania brydżowe Autor komentarza: No dobra, po kilku... Treść komentarza: Czym różni się ,,małpiszon,, od ,,małpkiszona,, ? Tylko tym, że ten pierwszy ,,przed i po,, , a ten drugi tylko ,,po,, chodzi na czterech... Data dodania komentarza: 2.09.2026, 11:35 Źródło komentarza: Koniec „małpek” w Polsce? Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zdjęcie bohatera artykułu w niecodziennej pozie ze zdjętym butem a obok pies wykonane w Galerii Autorskiej Macieja Falkiewicza w Janowie Podlaskim. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Znad Buga w wielki świat. Korzenie, które wciąż inspirują Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Czekałem tylko na komentarz kogoś z Krzywdy. W nawiązaniu do waszego ostatniego meczu.... znalazłem 5 (słownie pięć) "ofiar" pana Michała Łukasika. Z dwóch nawet są nagrania i ja sam, osobiście zbieram materiały i wypowiedzi poszkodowanych żeby skleić jakiś materiał puścić to w świat. W jednej z wiadomosci wasz zawodnik powiedział że zrobił taki sam faul w meczu z Lutnią Piszczac i nie było nic. To prawda, nie było nic bo nasz zawodnik miał nogę w górze Mieliście szansę milczeć i może by sie uspokoiła sytuacja, wolicie inaczej #STOPBOISKOWEMU BANDYTYZMOWI Data dodania komentarza: 1.09.2026, 18:43 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama