Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 01:28
Reklama
Reklama
Reklama

Martyna Lasiecka zwyciężyła w bitwie w The Voice of Poland

Z Martyną Lasiecką wokalistką i liderką zespołu Takatu, a także uczestniczką programu The Voice of Poland o kulisach popularnego show, trudnościach, z jakimi musi się mierzyć, wrażeniach z wygranej bitwy i plusach występowania w telewizji rozmawia Anna Chodyka.
Martyna Lasiecka zwyciężyła w bitwie w The Voice of Poland
Z Martyną Lasiecką wokalistką i liderką zespołu Takatu, a także uczestniczką programu The Voice of Poland o kulisach popularnego show, trudnościach, z jakimi musi się mierzyć, wrażeniach z wygranej bitwy i plusach występowania w telewizji rozmawia Anna Chodyka

Autor: archiwum Martyny Lasieckiej

Czuje pani satysfakcję z wygrania bitwy w The Voice of Poland?

Oczywiście, że tak. Zaszłam bardzo daleko, bo wystąpię w odcinkach emitowanych na żywo. Bitwa nigdy nie jest łatwa, bo jest to rywalizacja z konkretną osobą, zwłaszcza, że przechodzi dalej tylko jeden wokalista. Udało mi się wygrać bitwę, więc jestem szczęśliwa. 

Czy wygrana mobilizuje do dalszych działań?

Każdy etap, który przeszłam dodaje mi skrzydeł. Chcę robić jeszcze więcej, uczyć się i zdobywać więcej. Gdyż, tak jak się mówi, apetyt rośnie w miarę jedzenia. 

Jak pani się czuła wykonując w czasie bitwy piosenkę Kasi Cerekwickiej i ile czasu miała pani na przygotowanie się do wykonania?

Uważam, że piosenka pasowała do mojego głosu. Miałam przewagę nad rywalką, gdyż potrafiłam wczuć się w utwór. Sądzę, że lepiej sobie poradziłam, niż moja konkurentka. Na przygotowania miałam krótki czas bo było to kilka dni. 

W czasie występu nie było widać, żeby pani się stresowała, pojawiła się trema przed występem?

Trema zawsze się u mnie pojawia, kiedy występuje w programach telewizyjnych, ale znika kiedy zaczynam śpiewać. Największy stres czuję tuż przed występem, bo chcę wypaść jak najlepiej. 

- Uważam, że piosenka pasowała do mojego głosu. Miałam przewagę nad rywalką, gdyż potrafiłam wczuć się w utwór - mówi Martyna Lasiecka

Jak wyglądała praca z jurorką Lanberry i czy pani jest z tej współpracy zadowolona?

Lanberry jest świetną trenerką. Przede wszystkim jest ciepłą osobą, a my jako jej podopieczni możemy na nią liczyć, jeśli chodzi o wsparcie mentorskie i przekazywanie wiedzy muzycznej. Jestem bardzo zadowolona, że wybrałam ją na swoją trenerkę. 

Jak się pani czuła, kiedy jurorzy po bitwie pozytywnie ocenili pani występ?

To było dla mnie budujące, ponieważ wszyscy trenerzy pochwalili mój występ. Myślę, że w występie Basi czuć było niepokój, wydaje mi się, że to ją przerosło. Sądzę, że zasłużyłam żeby przejść dalej. Cieszę się, że trenerom spodobało się jak zaśpiewałam i byli za mną. W kolejnych etapach dam z siebie jeszcze więcej. Bardzo się cieszę, że mam taką okazję. 

Pani śpiewa od dłuższego czasu, ma też swój zespół, czy program The Voice of Poland zmienia coś w pani śpiewaniu?

Cały czas uczę się czegoś nowego, program już mnie wiele nauczył. Przede wszystkim pracy z kamerą, pod presją czasu. Lepiej też sobie radzę w czasie ciągłego oceniania przez kogoś. Dzięki programowi staje się coraz bardziej odporna na stres. The Voice of Poland uczy też śpiewania, wydaje mi się, że jestem coraz lepsza w tym, co robię. Przede wszystkim program daje uczestnikom większą rozpoznawalność. Dzięki temu nasza muzyka może trafić do większego grona ludzi. W ten sposób wiele osób może znaleźć single, które nagrałam z moim zespołem. 

Czy zauważyła pani jakiś ruch w mediach społecznościowych, dzięki pani uczestnictwu w programie telewizyjnym? 

Tak, znacznie więcej osób zaczęło obserwować moje media społecznościowe, mam sporo wyświetleń na Instagramie i na youtubie.com. Myślę, że to duży plus. 

Co pani zrobi jak wygra program The Voice of Poland?

Na tę chwilę się nad tym nie zastanawiam. Będąc w tym programie raczej patrzę krótkodystansowo, gdyż chcę z siebie dać, to co najlepsze, tu i teraz. Na etapie bitew skupiłam się tylko na tej chwili, by wypaść jak najlepiej. Podobnie będzie w kolejnych odcinkach. Następny odcinek z moim udziałem będzie wyświetlony 4 listopada, będzie to występ na żywo, więc będę się skupiać tylko na tym odcinku. Staram się nie zastanawiać, co będzie dalej. To się sprawdza, więc będę dalej tak postępować. 

Co jest dla pani najtrudniejsze jeśli chodzi o udział w programie?

Trudne jest dla mnie konkurowanie z innymi, ale też bycie pod presją tego, że jestem po każdym występie oceniana. Nie chcę zawieść sama siebie, ani moich słuchaczy. Staram dać z siebie wszystko. 

WARTO PRZECZYTAĆ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama