Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 11:34
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Martyna Lasiecka zwyciężyła w bitwie w The Voice of Poland

Z Martyną Lasiecką wokalistką i liderką zespołu Takatu, a także uczestniczką programu The Voice of Poland o kulisach popularnego show, trudnościach, z jakimi musi się mierzyć, wrażeniach z wygranej bitwy i plusach występowania w telewizji rozmawia Anna Chodyka.
Martyna Lasiecka zwyciężyła w bitwie w The Voice of Poland
Z Martyną Lasiecką wokalistką i liderką zespołu Takatu, a także uczestniczką programu The Voice of Poland o kulisach popularnego show, trudnościach, z jakimi musi się mierzyć, wrażeniach z wygranej bitwy i plusach występowania w telewizji rozmawia Anna Chodyka

Autor: archiwum Martyny Lasieckiej

Czuje pani satysfakcję z wygrania bitwy w The Voice of Poland?

Oczywiście, że tak. Zaszłam bardzo daleko, bo wystąpię w odcinkach emitowanych na żywo. Bitwa nigdy nie jest łatwa, bo jest to rywalizacja z konkretną osobą, zwłaszcza, że przechodzi dalej tylko jeden wokalista. Udało mi się wygrać bitwę, więc jestem szczęśliwa. 

Czy wygrana mobilizuje do dalszych działań?

Każdy etap, który przeszłam dodaje mi skrzydeł. Chcę robić jeszcze więcej, uczyć się i zdobywać więcej. Gdyż, tak jak się mówi, apetyt rośnie w miarę jedzenia. 

Jak pani się czuła wykonując w czasie bitwy piosenkę Kasi Cerekwickiej i ile czasu miała pani na przygotowanie się do wykonania?

Uważam, że piosenka pasowała do mojego głosu. Miałam przewagę nad rywalką, gdyż potrafiłam wczuć się w utwór. Sądzę, że lepiej sobie poradziłam, niż moja konkurentka. Na przygotowania miałam krótki czas bo było to kilka dni. 

W czasie występu nie było widać, żeby pani się stresowała, pojawiła się trema przed występem?

Trema zawsze się u mnie pojawia, kiedy występuje w programach telewizyjnych, ale znika kiedy zaczynam śpiewać. Największy stres czuję tuż przed występem, bo chcę wypaść jak najlepiej. 

- Uważam, że piosenka pasowała do mojego głosu. Miałam przewagę nad rywalką, gdyż potrafiłam wczuć się w utwór - mówi Martyna Lasiecka

Jak wyglądała praca z jurorką Lanberry i czy pani jest z tej współpracy zadowolona?

Lanberry jest świetną trenerką. Przede wszystkim jest ciepłą osobą, a my jako jej podopieczni możemy na nią liczyć, jeśli chodzi o wsparcie mentorskie i przekazywanie wiedzy muzycznej. Jestem bardzo zadowolona, że wybrałam ją na swoją trenerkę. 

Jak się pani czuła, kiedy jurorzy po bitwie pozytywnie ocenili pani występ?

To było dla mnie budujące, ponieważ wszyscy trenerzy pochwalili mój występ. Myślę, że w występie Basi czuć było niepokój, wydaje mi się, że to ją przerosło. Sądzę, że zasłużyłam żeby przejść dalej. Cieszę się, że trenerom spodobało się jak zaśpiewałam i byli za mną. W kolejnych etapach dam z siebie jeszcze więcej. Bardzo się cieszę, że mam taką okazję. 

Pani śpiewa od dłuższego czasu, ma też swój zespół, czy program The Voice of Poland zmienia coś w pani śpiewaniu?

Cały czas uczę się czegoś nowego, program już mnie wiele nauczył. Przede wszystkim pracy z kamerą, pod presją czasu. Lepiej też sobie radzę w czasie ciągłego oceniania przez kogoś. Dzięki programowi staje się coraz bardziej odporna na stres. The Voice of Poland uczy też śpiewania, wydaje mi się, że jestem coraz lepsza w tym, co robię. Przede wszystkim program daje uczestnikom większą rozpoznawalność. Dzięki temu nasza muzyka może trafić do większego grona ludzi. W ten sposób wiele osób może znaleźć single, które nagrałam z moim zespołem. 

Czy zauważyła pani jakiś ruch w mediach społecznościowych, dzięki pani uczestnictwu w programie telewizyjnym? 

Tak, znacznie więcej osób zaczęło obserwować moje media społecznościowe, mam sporo wyświetleń na Instagramie i na youtubie.com. Myślę, że to duży plus. 

Co pani zrobi jak wygra program The Voice of Poland?

Na tę chwilę się nad tym nie zastanawiam. Będąc w tym programie raczej patrzę krótkodystansowo, gdyż chcę z siebie dać, to co najlepsze, tu i teraz. Na etapie bitew skupiłam się tylko na tej chwili, by wypaść jak najlepiej. Podobnie będzie w kolejnych odcinkach. Następny odcinek z moim udziałem będzie wyświetlony 4 listopada, będzie to występ na żywo, więc będę się skupiać tylko na tym odcinku. Staram się nie zastanawiać, co będzie dalej. To się sprawdza, więc będę dalej tak postępować. 

Co jest dla pani najtrudniejsze jeśli chodzi o udział w programie?

Trudne jest dla mnie konkurowanie z innymi, ale też bycie pod presją tego, że jestem po każdym występie oceniana. Nie chcę zawieść sama siebie, ani moich słuchaczy. Staram dać z siebie wszystko. 

WARTO PRZECZYTAĆ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama