Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 18:36
Reklama
Reklama

Wójt chciała pomóc pogorzelcom. Sołtysi i radni mają pretensje

Po pożarze, jaki w połowie października wybuch w domu mieszkańców Kąkolewnicy, z urzędu gminy do sołectw trafił apel o pomoc pogorzelcom. Teraz część sołtysów i radni opozycyjni rozliczają z niego wójt Annę Mróz.
Wójt chciała pomóc pogorzelcom. Sołtysi i radni mają pretensje
Z urzędu gminy do sołectw trafił apel o pomoc pogorzelcom. Teraz część sołtysów i radni opozycyjni rozliczają z niego wójt Annę Mróz

Autor: Joanna Danielewicz/archiwum

Czy przedstawiciele mieszkańców gminy Kąkolewnica nie solidaryzują się z nieszczęściem mieszkańców swojej gminy? Zapewniają, że nie, ale nie szczędzą wójt Annie Mróz wymówek z powodu tego, że wystosowała apel, by poszkodowanych w pożarze wesprzeć.

Dyskusję na ten temat wywołał radny Krzysztof Grzeszyk, który dopytywał, na jakiej podstawie wójt zaapelowała do mieszkańców sołectw gminnych. 

- W dniu pożaru byłam na miejscu z panią sołtys Kąkolewnicy Wschodniej. Uznałyśmy, że trzeba poinformować mieszkańców, że potrzebna jest pomoc. Chyba zdaje sobie pan sprawę, że zawsze, gdy były pożary, organizowaliśmy zbiórki – odpowiadała radnemu Anna Mróz.

Ten miał jednak wątpliwości. - Czy pani konsultowała to z radą sołecka z Wygnanki, gdzie też poszła informacja i czy pani załączając listę nazwisk do tej zbiórki nie naruszyła RODO? – dopytywał radny Grzeszyk. - Ludziom nie podobała się treść tej informacji. Po co tam lista dołączona z kwotami przekazanymi. Czy pani konsultowała z kimś w gminie, kto odpowiada za RODO?

Część sołtysów nie widziała w procedurze niczego niewłaściwego, bo jak mówią, lista jest po to, żeby było na papierze jasno, ile pieniędzy zebrano.

Wśród sołtysów były jednak i inne opinie. 

- Tu nie chodzi o listę, tylko o to, że pani wójt napisała informację w imieniu rady sołeckiej i sołtysa, bez konsultacji z nimi. Pani napisała pismo w naszym imieniu. Skoro pani wójt chciała zrobić zbiórkę, to trzeba było pisać, że to od gminy – stwierdziła sołtys Wygnanki, Iwona Kamińska, czym zdziwiła wójt Annę Mróz. 

- Nigdy nikt nie podnosił takiego problemu. Pani sołtys z Wygnanki, proszę powiedzieć szczerze, czy to taki problem? – odpowiadała wójt.

Okazało się, że problem widzą też inni przedstawiciele sołectw, Niezadowolenia nie kryły sołtyski z Miłolasu i Brzozowicy Małej. - Nie chodzi tylko o pismo, tylko o taką rzecz, że jak potrzebna była zbiórka u nas we wsi, to były sołectwa, co nawet złotówki nie dały – przypominała sołtys Brzozowicy Małej, Danuta Wiśniewska. Taką samą pretensję wyraziła sołtys Czesława Sokół z Miłolasu. - Pani wójt mówi, że jeśli chodzi o pożar to zawsze jest apel. W Lipniakach były spalone dwie osoby nie było zbiórki, niech pani nie mówi, że wszystkim się pomaga. A czy to biedny, czy bogaty, wszystkim trzeba wsparcia, bez wyjątków – zaznaczała sołtys Sokół.

Wójt Anna Mróz sprawę skonkludowała natomiast krótko: - Nauczona tym co teraz państwo mówicie, zapewniam, że taka karta z apelem o pomoc pogorzelcom, od nas już nie pójdzie.

Tym stwierdzeniem zdaje się ostudziła nieco krytykę radnych. 

- To nie jest tak, że ja jestem przeciw pomocy dla innych ludzi – łagodził stanowisko radny Grzeszyk. -  Tylko to powinno się robić z głową i zgodnie z prawem. Nie jest to pierwszy raz, gdy wójt bez czyjejś zgody wpisuje kogoś na jakąś listę czy plakat. Do mnie wpływają sygnały, że ktoś dał jakąś kwotę i później inny, co chce dać mniej, nie wie co zrobić, bo mu wstyd. Lista go obliguje do jakiejś kwoty, to piętnowanie darczyńców.

Kwestię pisma przygotowanego przez gminnych urzędników starał się wyjaśnić sekretarz gminy Marcin Czyżak. 

- To pismo, które państwo dostaliście, miało ułatwić państwu pracę.  Niektórzy sołtysi podpisują się pod nim koło wójta, niektórzy tworzą sani pisma i podpisują członkowie rady. Natomiast lista dotyczy transparentności. Jeśli ktoś nie chce nie musi podpisywać i nie musi dawać pieniędzy. Poza tym sołtysi podpisywali też deklarację o przetwarzaniu danych – mówił sekretarz gminy i zwracał się do sołtysów. -  Jeśli komuś się nie podoba, że po wsi chodzą pisma z podpisem wójta, to nie musi ich puszczać – ripostował ataki sołtysów Marcin Czyżak.

Tłumaczeniem pretensji sołtysów zajął się natomiast radny Mirosław Sawicki. - Myślę, że sołtysi poczuli się po prostu pominięci. Uznali, że się z nimi nie współpracuje, i pewnie o to głównie chodzi – stwierdził. Przedstawił też pomysł, jak kwestię rozstrzygać w przyszłości. 

- Myślę że to można wszystko ujednolicić, żeby było pismo przewodnie na taką okoliczność, a na listach powinna może być adnotacja o RODO. Możemy nadal robić coś na przysłowiowego „czuja”, albo coś usprawnić, żeby na przyszłość nie było wątpliwości – stwierdził radny.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Oczywiście że się da . Polak wszystko wyklepie :-) Tylko dobrego fachowca w klepaniu trzeba :-) Widziałem jak kiedyś klepali osobówkę po zderzeniu z pociagiem . Data dodania komentarza: 20.09.2026, 09:58 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: To po co wogóle było tam jechać i się ośmieszać ? Walkowerem dostaliby prawie to samo . Co to za różnica czy 0:3 czy 0:2 . Tylko pieniądze na paliwo zmarnowali a paliwo teraz drogie. Podlasie ma najsłabszy skład od 25 lat . Na ligę ojręgową się ten skład nadaje a nie wyżej . Wzmocnień nie ma a jak już są to przychodzą piłarze bardzo słabi . Chyba przestanę przychodzić na mecze . Chyba zacznę jeżdzić do Piszczaca i oglądać naszpikowaną gwiazdami Lutnię Piszczac. Data dodania komentarza: 20.09.2026, 09:52 Źródło komentarza: Siarka za silna dla Podlasia [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: klepidło Treść komentarza: Ciężko będzie ale Polak potrafi . Jakieś 20 lat temu to Polacy ciągneli na maksa z europy zachodniej takie ramole . Na lawecie jechało do Polski kilka takich rozwalonych doszczętnie siepów . Póżniej Polak Czesiem klepał to w stodole na klepisku młotkiem plus 50 kg szpachli i się sprzedawało takie cudo . Szły jak ciepłe bułeczki . Teraz w to już się nikt nie bawi bo się nie opłaca ale kiedyś szły do Polski jeszcze gorzej rozwalone i Czesław w stodole na klepisku czynił cuda i się klepało . Tego też by się dało parenaście lat temu wyklepać i się ogłosić jako nie bity i sprzedać , Data dodania komentarza: 20.09.2026, 01:26 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Czy da się klepać ? - maniaku, chory maniaku, Treść komentarza: Kto durno pyta, ten.. pyta, tylko i wyłącznie :D Data dodania komentarza: 19.09.2026, 22:12 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Zulu Gula Treść komentarza: W ramach tego samego skeczu ustawiono nowy słup podtrzymujący przewody energetyczne niemal na środku zbudowanego chodnika choć po obydwu jego stronach jest dużo wolnego miejsca. Skrzyżowanie ulicy Ceglanej ze Świerkową, po drugiej stronie Lewiatan. Data dodania komentarza: 19.09.2026, 12:35 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Ceglana w budowie, a ludzie nie wiedzą jak jeździć
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama