Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 23:21
Reklama
Reklama
Reklama

Miał zmuszać parafiankę do seksu. Wyszedł z aresztu

Były rezydent łosickiego kościoła został zwolniony z aresztu śledczego. Przebywał tam od blisko dwóch lat po tym, jak postawiono mu zarzut zgwałcenia parafianki. Niedawno na światło dzienne wyszły nowe fakty – prokuratura podejrzewa, że ks. Sebastian M. mógł zostać pomówiony przez innych duchownych.
Miał zmuszać parafiankę do seksu. Wyszedł z aresztu
Były rezydent łosickiego kościoła został zwolniony z aresztu. Przebywał tam od blisko dwóch lat po tym, jak postawiono mu zarzut gwałtu

Źródło: archiwum

W lipcu 2019 roku Prokuratura Okręgowa w Siedlcach postawiła ks. Sebastianowi M. zarzuty z art. 197 kk. Oskarżony miał przemocą polegającą na szarpaniu, przytrzymywaniu, blokowaniu drzwi samochodu oraz groźbą rozgłoszenia informacji uwłaczających czci młodej kobiety, kilkukrotnie doprowadził ją do obcowania płciowego oraz do poddania się innym czynnościom seksualnym. Według aktu oskarżenia miało do tego dochodzić od października 2017 roku do lutego 2018 roku w aucie zaparkowanym w bliżej nieokreślonych miejscach w okolicy Siedlec.

Śledztwo ruszyło w 2019 roku po pisemnym zawiadomieniem pełnomocnika biskupa siedleckiego, do którego zgłosiła się pokrzywdzona nastolatka. Podejrzany nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia, które znacznie odbiegały od ustaleń organów ścigania. Ksiądz Sebastian do aresztu trafił w styczniu 2022 roku. Miesiąc później Kuria Diecezjalna Siedlecka opublikowała na swojej stronie internetowej oświadczenie, w którym twierdzi, że sama nie przeprowadziła żadnego dochodzenia w tej sprawie i nie dokonała jakichkolwiek ustaleń co do winy kapłana.

Sprawa przeciwko duchownemu posługującemu w Drelowie oraz Łosicach toczyła się z wyłączeniem jawności od grudnia ubiegłego roku. Nieprawomocny wyrok zapadł w tym roku, na początku kwietnia. Sąd Rejonowy w Siedlcach uznał ks. Sebastiana M. za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów i orzekł karę pięciu lat pozbawienia wolności. Oskarżony miał też zapłacić na rzecz pokrzywdzonej 150 tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Sędzia zastosował również środek krany w postaci zakazu kontaktowania się na okres pięciu lat.

Obrona Sebastiana M. złożyła apelację, do której sąd się przychylił i przekazał sprawę do dalszego rozpatrzenia przez wymiar sprawiedliwości wyższej instancji. Sędzia zadecydował także o zwolnieniu go z aresztu za poręczeniem majątkowym. 33-letni obecnie ksiądz od września przebywa na wolności. Kuria nie zawiesiła go w czynnościach duszpasterskich. 

– Dopiero po zakończeniu dochodzenia i wydaniu ewentualnego wyroku możliwe będzie przeprowadzenie postępowania kanonicznego – tłumaczył ponad rok wcześniej ks. Jacek Świątek, rzecznik Diecezji Siedleckiej.

Według informacji pozyskanych przez Kurier Podlaski, w sierpniu do Prokuratury Rejonowej w Siedlcach wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przeciwko ks. Sebastianowi M. Według pełnomocnika duchownego, w 2019 roku dwóch księży z diecezji siedleckiej miało podszywać się pod księdza Sebastiana i wymieniać wiadomości z kobietą, wobec której miał dopuścić się zgwałcenia. Według adwokata mieli oni włamać się na telefon ks. M., by tworzyć fałszywe dowody oraz zatajać fakty wskazujące na jego niewinność.

Wcześniej księża byli przesłuchiwani podczas postępowania przeciwko ks. Sebastianowi M. i zataili fakt, że korzystali z jego komórki, która w tym czasie na prośbę biskupa siedleckiego Kazimierza Gurdy została u niego zdeponowana. Trafiła w ręce organów ścigania dopiero po kilku miesiącach. Analiza przeprowadzonych przez nich połączeń stanowiła podstawę do zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania podejrzanego. Wskutek działań obrony dwaj księża przyznali się do podszywania się pod Sebastiana M.

Aktualnie trwają czynności wyjaśniające, po których prokurator podejmie decyzję co do ewentualnego wszczęcia postępowania, w którym to ksiądz Sebastian widniałby jako pokrzywdzony.

Ks. Sebastian M. otrzymał święcenia kapłańskie w czerwcu 2015 roku z rąk biskupa Gurdy. Został skierowany na wikariat do parafii Drelów, a dwa lata później przeniesiono go do parafii pw. św. Zygmunta Króla w Łosicach. W 2018 roku został stamtąd zwolniony i skierowany na studia stacjonarne w Katedrze Filologii Łacińskiej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim im. Jana Pawła II w Lublinie. To w tamtym okresie miał jeździć do Siedlec, gdzie miało dochodzić do zgwałceń na nastoletniej mieszkance gminy Drelów. W tym czasie ksiądz pozostawał poza strukturami bezpośredniej pracy duszpasterskiej, a w łosickiej parafii pełnił funkcję rezydenta. Zamieszkiwał tam i pomagał w pracach duszpasterskich, jednak nie przysługiwały mu obowiązki wikariusza.

PISZEMY TAKŻE:

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

o.Misjonarz 18.01.2025 23:03
Ks. Sebastian Mućka \ ....

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama