Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 14:12
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Zwycięzców się nie sądzi.

Nietypowo bo w piątek szczypiorniści AZS AWF Biała Podlaska zmagali się z najsłabszą ekipą w lidze w Wieluniu.
Zwycięzców się nie sądzi.
Julian Reszczyński i Franciszek Wierzbicki byli najskuteczniejsi z Akademików w Wieluniu.

Autor: Klaudia Matejek

MKS Wieluń - AZS AWF Biaウa Podlaska 27:29 (12:20)

Wieluń: Chuć Śliwiński - Golańki 9, Krukiewicz 5, Bednarek 3, Węcek 3, Hanas 2, Kowalik 2, Młodzieniak 2, Dekarz 1, Bernaś Kary: 12 min.

AZS: Adamiuk, Kwiatkowski - Reszczyńki 7, Wierzbicki 7, Antoniak 3, Lewalski 3, Tarasiuk 3, Mazur 2, Wójcik 2, Kozycz 1, Warmijak 1, Baranowski, Kandora, Wojnecki. Kary: 10 min.

Początek meczu był wyrównany w 12 minucie zarysowała się przewaga AZS i po bramkach Juliana Reszczyńkiego i dwóch Filipa Lewalskiego gości wyszli na prowadzenie 8:4. Bardzo dobrze w bramce spisywał się Wiktor Kwiatkowski, a gra obronna podopiecznym Marcina Stefańca była wzorowa. Gospodarze starali się odrobić strat i w 26 minucie przegrywali już tylko dwoma bramkami (12:14). Ostatnie cztery minuty to popis gry Akademików wygrany 6:0 wobec czego bialczanie na przerwę zeszli z parkietu prowadząc 20:12. Wydawało się że nic nie może już zagrozi w zdobyciu kompletu punktów przez ekipę z Białej. Niestety chyba też tak myśleli szczypiorniści z grodu nad Krzną, bo na drugą połowę wyszła zupełnie inaczej grająca drużyna niż w pierwszej części, wcale nie lepiej. Pierwszą bramkę goście zdobyli dopiero w 38 minucie po rzucie Franciszka Wierzbickiego (wychowanka MKS Wieluń). Gospodarze skrzętnie pomniejszali stratę. Na szczęście w środkowej części drugiej połowy bialczanie odzyskali wigor w grze i udało im się utrzymać przewagę pięciu bramek. W 55 minucie AZS prowadził 27:22 i po raz kolejny można było ulec złudzeniu, że mecz dla AZS jest już wygrany. Tym czasem w 59 minucie Miłosz Hanas zdobył czwartą z rzędu bramkę dla Wielunia bez odpowiedzi ze strony AZS i na tablicy pojawił się wynik 26:27. Na szczęście w końcówce najskuteczniejsi akademicy tego dnia Reszczyńki i Wierzbicki zaliczyli po trafieniu, a tylko jednym odpowiedział Krzysztof Węcek i komplet punktów pojechał do Białej Podlaskiej. Jak mawia powiedzenie "Zwycięzców się nie sądzi", więc szybko zapomnijmy o drugiej połowie w Wieluniu. 

Franciszek Wierzbicki, zawodnik AZS AWF Biała Podlaska

- Ważne że są trzy punkty które wróciły razem z nami, jestem bardzo zadowolony z wygranej i że mogłem pomóc swojemu zespołowi siedmioma trafieniami, wygrać na hali swojego macierzystego klubu gdzie stawiałem pierwsze kroki z piłką ręczną jest to coś niesamowitego. Gra w drugiej połowie nie układała się po naszej myśli, nie możemy być z niej zadowoleni ale ważne że wynik zakończył się z korzyścią dla nas. Nieskuteczność, rozluźnienie, brak skupienia możliwe że to te elementy mogły spowodować tak słabo wykonaną przez nas drugą połowę. Dla mnie był to bardzo wyjątkowy mecz, graliśmy w mojej rodzinnej miejscowości z której pochodzę, cieszę się że zobaczyłem rodzinę którą tak rzadko widuję, przez cały mecz dopingowali nasz zespół i cieszyli się razem z nami po wygranym meczu. 

 PRZECZYTAJ TAKŻE:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: No dobra, po kilku... Treść komentarza: Czym różni się ,,małpiszon,, od ,,małpkiszona,, ? Tylko tym, że ten pierwszy ,,przed i po,, , a ten drugi tylko ,,po,, chodzi na czterech... Data dodania komentarza: 2.09.2026, 11:35 Źródło komentarza: Koniec „małpek” w Polsce? Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zdjęcie bohatera artykułu w niecodziennej pozie ze zdjętym butem a obok pies wykonane w Galerii Autorskiej Macieja Falkiewicza w Janowie Podlaskim. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Znad Buga w wielki świat. Korzenie, które wciąż inspirują Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Czekałem tylko na komentarz kogoś z Krzywdy. W nawiązaniu do waszego ostatniego meczu.... znalazłem 5 (słownie pięć) "ofiar" pana Michała Łukasika. Z dwóch nawet są nagrania i ja sam, osobiście zbieram materiały i wypowiedzi poszkodowanych żeby skleić jakiś materiał puścić to w świat. W jednej z wiadomosci wasz zawodnik powiedział że zrobił taki sam faul w meczu z Lutnią Piszczac i nie było nic. To prawda, nie było nic bo nasz zawodnik miał nogę w górze Mieliście szansę milczeć i może by sie uspokoiła sytuacja, wolicie inaczej #STOPBOISKOWEMU BANDYTYZMOWI Data dodania komentarza: 1.09.2026, 18:43 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie” Autor komentarza: Gilbert 14 Treść komentarza: Wszyscy piszą o wślizgu zawodnika Unii, a o równie niebezpiecznym wejściu Klębowskiego w nastolatka ciężko coś napisać Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama