Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 5 września 2026 05:48
Reklama
Reklama
Reklama

Czy trzeba przyjąć kredyt w spadku?

AGENT RADZI Śmierć bliskiej osoby to często początek kłopotów finansowych. Rodzina, która do niedawna utrzymywała się z kilku dochodów nagle ma do dyspozycji o jeden dochód mniej. Jest to szczególnie groźne, jeśli trzeba spłacać wysoki kredyt, a zmarły kredytobiorca nie miał wykupionego ubezpieczenia na życie.
Czy trzeba przyjąć kredyt w spadku?

Jeśli kredyt został zaciągnięty wspólnie przez dwie lub więcej osób i nie zostało wykupione ubezpieczenie na życie, to po śmierci jednego z nich, żyjący kredytobiorcy wciąż są zobowiązani do spłaty pozostałego zadłużenia. Nie ma znaczenia, czy byli to małżonkowie, osoby w związku nieformalnym, czy np. singiel i jego rodzice. W zależności od zapisów umowy kredytowej, taki kredyt może dalej funkcjonować na dotychczasowych zasadach lub też bank może postawić go w stan natychmiastowej wymagalności.

Różne rozwiązania

To pierwsze rozwiązanie oznacza, że żyjący kredytobiorcy nadal będą spłacać kredyt tak jak dotychczas. Problem może jednak polegać na tym, że np. dochody tylko jednej osoby nie wystarczą na pokrycie raty, która dotychczas była spłacana przez dwie pracujące osoby. W takiej sytuacji pozostały przy życiu kredytobiorca może uzgodnić z bankiem np. wydłużenie okresu spłaty, co obniży ratę. Może też sprzedać część majątku np. nieruchomość, na którą został zaciągnięty kredyt i w ten sposób uzyskać pieniądze na spłatę długu.

Z kolei jeśli umowa kredytu przewiduje postawienie kredytu w stan natychmiastowej wymagalności po śmierci jednego z kredytobiorców, to zasady spłaty trzeba ustalić z bankiem na nowo. Żyjący kredytobiorca może uzyskać nowy kredyt na spłatę tego zadłużenia, ale pod warunkiem, że ma odpowiednią zdolność kredytową. Musi więc przedstawić dokumenty, które potwierdzą, że wysokość dochodów jest wystarczająca do spłaty pozostałego zadłużenia. Jeśli dochody są za niskie, to bank nie udzieli nowego kredytu, tylko będzie wymagał natychmiastowej spłaty długu np. poprzez sprzedaż mieszkania, na które zaciągnięty został kredyt.

Kiedy spadkobierca nie musi spłacać kredytu? Kredyt zaciągany przez więcej niż jedną osobę (np. wspólnie przez małżonków) ma dziwną cechę – nie wchodzi do masy spadkowej. To oznacza, że część spadkobierców może otrzymać coś w spadku, ale nie być zmuszonym do spłacania kredytu po zmarłym. Dla przykładu załóżmy, że singiel samodzielnie miał za niską zdolność kredytową i dlatego zaciągnął kredyt hipoteczny na zakup mieszkania z rodzicami jako współkredytobiorcami. Rodzice pomagali w spłacie, ale nie byli współwłaścicielami mieszkania. Po pewnym czasie nasz przykładowy singiel ożenił się i urodziło mu się dziecko. Jeśli taka osoba zmarła i nie zostawiła testamentu, to spadek (w tym kupione za kredyt mieszkanie) przypadnie po połowie żonie i dziecku. Kredyt nadal będą musieli jednak spłacać rodzice zmarłego, gdyż byli współkredytobiorcami. Teoretycznie żona i dziecko zyskują mieszkanie, a nie muszą spłacać kredytu. W praktyce w interesie żony i dziecka będzie porozumienie się z teściami w sprawie spłaty kredytu. Mieszkanie jest bowiem obciążone hipoteką na rzecz banku. Gdyby teściowie przestali spłacać raty, to bank mógłby wykorzystać hipotekę i sprzedać mieszkanie, aby odzyskać pożyczone pieniądze.

Jedyny kredytobiorca

Oczywiście czasami zdarza się tak, że osoba, która zmarła, była jedynym kredytobiorcą. Zwykle jest tak jeśli dług został zaciągnięty przez osobę nie będącą z związku małżeńskim lub przez tylko jedno z małżonków, którzy mają rozdzielność majątkową. W takiej sytuacji kredyt staje się częścią spadku. Spadek w pierwszej kolejności przechodzi na małżonka i dzieci lub osoby wskazane w testamencie. Ci mogą go przyjąć, odrzucić lub przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza.

Odrzucenie spadku zwykle odbywa się wtedy, gdy pozostałe do spłaty długi zmarłego są wyższe niż wartość pozostawionego majątku. Jeśli z kolei dług jest mniejszy niż wartość majątku, to spadek jest zwykle przyjmowany. Ostatnia opcja dotyczy sytuacji, gdy dokładnie nie wiadomo, czy opłaca się przyjąć spadek. Przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza oznacza, że spadkobierca odpowiada za długi zmarłego tylko do wartości spadku jaki otrzymał. Na wybór jednej z tych opcja spadkobiercy mają 6 miesięcy. Jeśli nic nie zrobią, to oznacza, że automatycznie przyjmuje się, że przyjęli spadek z dobrodziejstwem inwentarza.

Jeśli spadek nie zostanie odrzucony, to spadkobiercy muszą porozumieć się bankiem i uzgodnić sposób spłaty zadłużenia. W praktyce bank może zaproponować udzielenie nowego kredytu, o ile spadkobiercy mają zdolność kredytową. Może też domagać się natychmiastowej spłaty długu, co czasami wymaga szybkiej sprzedaży otrzymanego w spadku mieszkania czy domu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Justyna Treść komentarza: W Kościeniewiczach jest młody bocian, ciągle w tym samym miejscu. Nie odleciał z innymi. Codziennnie mijam go, kiedy wiozę syna do przedszkola Data dodania komentarza: 4.09.2026, 12:35 Źródło komentarza: Bocian Wojtek znów zostaje w Polsce. To już jego szósta zima Autor komentarza: LoL Treść komentarza: Tam pożar raz w miesiącu jest. Coś nie tak jest z tą produkcją. Ile razy do roboty jadę w nocy to pełno straży. Mi to śmierdzi na wyłudzenie odszkodowania bo może firma padała. Data dodania komentarza: 4.09.2026, 12:05 Źródło komentarza: Ogromny pożar w Radzyniu Podlaskim. W ogniu stanęła hala produkcyjna [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Sebastian M. Treść komentarza: No Szanowny Panie Chorąży, słowa uznania za postawę, pełnienie "służby po służbie" oraz przede wszystkim za szczęśliwy finał porodu Chłopczyka. Mam nadzieję, że zarówno przełożeni, jak i bialskie społeczeństwo będą pamiętać o Pana zaangażowaniu i profesjonalizmie. Data dodania komentarza: 4.09.2026, 09:45 Źródło komentarza: Pogranicznik pomógł małemu Aleksandrowi przyjść na świat Autor komentarza: Antoni z Rakowisk Treść komentarza: Mówi się, że dobry sąsiad to skarb, a przedsiębiorca z sercem to rzadkość. U nas w miejscowości Rakowiska mamy to szczęście, że te dwie cechy łączy jedna osoba – Mateusz Treska. Chciałem publicznie podziękować za jego nieocenioną pomoc, którą niesie mieszkańcom na każdym kroku. Choć na co dzień prowadzi firmę budowlaną i ma mnóstwo obowiązków, zawsze znajdzie czas, by wesprzeć innych. To wzór profesjonalizmu, skromności i ludzkiej życzliwości. Dziękujemy za Twoją obecność, pomocną dłoń i za to, że dzięki takim ludziom nasza okolica staje się lepszym miejscem do życia. Nie trzeba przejmować się nadgorliwym sąsiadem który widocznie jest zazdrosny rozwijającej się firmę. Jesteśmy z Tobą mieszkańcy Rakowisk Data dodania komentarza: 3.09.2026, 19:24 Źródło komentarza: Gmina Biała Podlaska. Drogowy konflikt wciąż bez porozumienia Autor komentarza: Lot nad kukułczym... Treść komentarza: AVIA jest niesamowita ! Trzema porażkami z rządu uśpiła Wieczystą, i dzisiaj posłała JĄ do... Wieczności ? Data dodania komentarza: 3.09.2026, 16:52 Źródło komentarza: II runda Pucharu Polski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama