Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 11:43
Reklama
Reklama
Reklama

Autobusy nie chcą zajeżdżać na tę stację kolejową od lat

Od 6,5 roku powiat nie jest w stanie uruchomić połączenia autobusowego z dworca PKP w Bedlnie Radzyńskim do Radzynia Podlaskiego. Choć na takie połączenie otrzymał dofinansowanie rządowe, chętnych na realizację przewozów nie ma.
Autobusy nie chcą zajeżdżać na tę stację kolejową od lat
Mimo dofinansowania powiat nie jest w stanie uruchomić linii autobusowej z dworca PKP w Bedlnie Radzyńskim do Radzynia Podlaskiego.

Autor: Joanna Danielewicz

W czerwcu 2017 roku uroczyście otwierano stację kolejową Radzyń Podlaski w Bedlnie Radzyńskim, Wydarzenie było znaczące, bo tym samym po ponad 20 latach osobowy transport kolejowy wrócił na teren powiatu. 

Kolejowe okno na świat

W 2017 roku ruch kolejowy został przekierowany na tory wiodące przez Bedlno Radzyńskie na około 2 lata z linii Warszawa-Lublin, która właśnie zaczynała być modernizowana. Już wówczas wszyscy mieli jednak nadzieję, że inwestycja nie powstała tylko na chwilę. – To, że ten peron tu jest, to wyraz przewagi działania nad zaniechaniem – komentował wtedy reaktywację linii Józef Kowalczyk, prezes Stowarzyszenia Ekspertów i Menadżerów Transportu Szynowego, wywodzący się z Brzostówca. Wyrażał wówczas nadzieję, że inwestycja się utrzyma.

W czerwcu tego roku minie siedem lat od otwarcia stacji. Kolej nie wycofała z trasy pociągów, więc cel utrzymania połączeń kolejowych na terenie powiatu radzyńskiego osiągnięto.  Niestety przez ten czas nie udało się zorganizować innej, ważnej dla funkcjonowania stacji sprawy. Dworzec do dziś nie jest skomunikowany z miastem Radzyń Podlaski.

Priorytetowe połączenie

Próby stworzenia połączeń autobusowych między stacją PKP Radzyń Podlaski a miastem podjęto już chwilę po uruchomieniu stacji.  Już pod koniec czerwca 2017 roku pilotażowe kursy na tej linii otworzył radzyński PKS. Jednak już kilka dni po uruchomienia linii, spółka nie widziała możliwości kontynuowania działalności na tej trasie. – Jeśli nie będzie pasażerów, to nic tu po nas. Dla firmy dzienne utrzymanie tej linii to 150 złotych, licząc tylko koszt pracy kierowcy i paliwo – mówił już w trakcie 10-dniowego okresu próbnego Adam Frączek, prezes radzyńskiego PKS. Prezes osobiście sprawdzał obłożenie na trasie. Po 10 dniach decyzja spółki była taka, że połączeń realizowanych przez PKS na linii Bedlnu dworzec PKP – Radzyń Podlaski DA, nie będzie

- Powodem jest bardzo niskie zainteresowanie tymi połączeniami, a same kursy generowały bardzo duże koszty – wyjaśniał prezes PKS.

Przez kolejne lata nic się w tym temacie nie zmieniło. Na stacji kolejowej w Bedlnie pociągi stawały i stają, ale przy stacji nie stają autobusy.

Kolejną próbę zmiany tego stanu rzeczy podjął ostatnio radny Jakub Jakubowski. Jesienią ubiegłego roku sondował mieszkańców pod kątem niezbędnych połączeń autobusowych w powiecie. 

- Postulat o utworzenie połączenia z dworcem PKP pojawił się dziesiątki razy i na utworzenie tego połączenia położyłem szczególny nacisk – informował radny Jakubowski, składając do starosty postulat o wpisanie do wniosku do Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych na rok 2024, linii autobusowej między dworcem PKP i miastem.  Zaznaczył, że połączenie zostanie uruchomione na tej trasie, o ile powiat uzyska na nie dofinansowanie i wyłoni przewoźnika.

Pieniądze dostali, jeździć nie ma komu

Powiat uzyskał dofinansowanie do utworzenia połączenia autobusowego na linii dworzec PKP – miasto Radzyń Podlaski na 2024. Niestety już pod koniec 2023 roku realizacja tego zadania zapowiadała się na mission impossible. 

- Nie znalazł się wykonawca na tę linię. Zainteresowani by byli, gdyby w grę wchodziła czterokrotność proponowanej stawki – przyznawał pod koniec grudnia wicestarosta Michał Zając. - Jeśli na początku stycznia nie znajdzie się przewoźnik, nie będziemy mogli tej trasy uruchomić. 

Jak dodał, kwota 3,95 za km, to mało atrakcyjna dla przewoźników oferta. Szczególnie na tak krótkiej trasie. 

Jak mówił nam radny Jakubowski, na trasie Bedlno dworzec PKP – miasto Radzyń Podlaski potrzeba było przynajmniej 4 połączeń dziennie. Jak wyliczał, łącznie to około 64 km wykonanej trasy dziennie. Jak się okazuje, dla przewoźników uruchamianie linii dla 60 km dziennie, za oferowane przez samorząd dopłaty, nie jest atrakcyjne.

- Dochód dla firm z tego kursu jest dużo mniejszy od kosztów. Odmówiły PKS radzyński i sokołowski, a także prywatni przewoźnicy. Będziemy próbowali podkleić tą trasę pod inne, większe kursy. Bardzo nam zależy, żeby mieszkańcy mieli możliwość dojechania na pociąg i ze stacji do domu – mówi starosta Szczepan Niebrzegowski. 

Starosta rozkłada ręce: - Samorząd może zgłosić zapotrzebowanie, pozyskać dotację i zwrócić się do firm przewozowych z ofertą. Nic więcej nie możemy. To co mogliśmy, to zrobiliśmy. Nie ma na ten kurs w tym momencie sensownego rozwiązania. Jeżeli w trakcie roku uda się rozwiązać ten problem, będziemy wnioskować o uruchomienie tej linii, bo nam bardzo zależy – zapewnia starosta Niebrzegowski.

CZYTAJ TEŻ: 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama