Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 15:33
Reklama
Reklama

Biała Podlaska: W rocznicę wprowadzenia stanu wojennego

Miasto pamięta o wydarzeniach sprzed 36 lat. 13 grudnia mieszkańcy składali kwiaty pod pomnikiem Solidarności oraz uczestniczyli we mszy za ojczyznę. Wielu z nich dobrze pamięta tamten dzień.
Biała Podlaska: W rocznicę wprowadzenia stanu wojennego

– Wyczuwaliśmy, że coś się szykuje, ale nie spodziewaliśmy się, że dojdzie do tego przed świętami. To była niedziela, od znajomych dowiedziałem się o całej sytuacji, o aresztowaniach. Przeszedłem się po dużych zakładach pracy zobaczyć jak to wygląda. Pracowałem w Centrali Nasiennej. Przyszedłem rano do pracy, choć miałem na drugą zmianę. Napisałem odezwę do załogi i wywiesiłem ją na tablicy ogłoszeń, byłem wtedy przewodniczącym Solidarności. Potem zaczął się kontakt z SB, pytali do kogo i co pisałem – wspomina bialczanin Marian Kwiatkowski. Dziś niczego nie żałuje. 

– Stan wojenny zastał mnie w domu, byłem wtedy w łóżku. Przyszli po mnie ubecy, mówili, że zagrażam ojczyźnie. To absurd, nie mieściło się to w głowie. Zawieźli mnie na komendę. Musieli mnie jednak szybko wypuścić, bo byłem kierownikiem transportu w Spółdzielni Kierowca Mechanik.  – przyznał w rozmowie ze "Słowem" Andrzej Lempaszek, który był jednym z tych, którzy tworzyli Solidarność w Białej Podlaskiej.

O wprowadzeniu stanu wojennego Marek Pniewski dowiedział się w drodze do szkoły między Wólką a Białą Podlaską. – Dla mnie było to coś nienormalnego. Wojsko na ulicy to tak, jakby miała być wojna. Nie było Teleranka, tylko pan generał wyszedł i powiedział co się dzieje.  – wspomina dziś Pniewski,  który wziął udział w symbolicznym spotkaniu przy pomniku Solidarności na ul. Warszawskiej.

Bialskie uroczystości kontynuowane były w kościele, gdzie odprawiona została msza za ojczyznę i za ofiary stanu wojennego. Był też m.in. recital "Pamiętamy" oraz dyskusja pod hasłem "Kościół w dobie stanu wojennego". – Miasto pamięta o tamtych wydarzeniach, jesteśmy to winni. Warto wspomnieć, że w pewnym momencie członków Solidarności było nawet 10 milionów – podkreśla wiceprezydent Michał Litwiniuk.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, 19 listopada

Justyna Dragan


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: "por. Nos - maniaku, chory maniaku" - arcymaniaku i podszywaczu, Treść komentarza: Oczywiście, że PiS wygra wybory, chory psychicznie lemingu. Data dodania komentarza: 4.11.2026, 09:28 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos - maniaku, chory maniaku , Treść komentarza: Czy ty jesteś normalny ? Komentujesz pod każdym postem te swoje wypociny . Napisz jeszcze , że Pis wygra wybory jak to piszesz pod każdym postem mieszając politykę ze sportem . Za robotę się bierz maniaku chory maniaku . Data dodania komentarza: 3.11.2026, 20:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: kibol nieobiektywny Treść komentarza: Efekt Renkowskiego był taki, że drużynę miał na pierwszą trójkę, a uzyskał w swoim ostatnim sezonie 7 miejsce, wygrywając z mocnymi i tracąc frajersko punkty ze słabymi. Obecna sytuacja to wynik wprowadzenia kolesi prezydenta do klubu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 19:57 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama