Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 09:26
Reklama
Reklama
Reklama

Biała Podlaska: Chcą popłynąć łajbą w świat [REPORTAŻ]

Cezary Borkowicz, student Akademii Wychowania Fizycznego w Białej Podlaskiej wraz ze swoim wujkiem Mariuszem są w trakcie budowy łodzi z drewna, którą wyruszą w śródlądową trasę przez 11 europejskich krajów. Projekt, który jest w toku, wymaga dużego nakładu finansowego i czasowego. Wszystko jednak wskazuje, że w maju przyszłego roku mężczyźni wyruszą w niesamowitą podróż.
Biała Podlaska: Chcą popłynąć łajbą w świat [REPORTAŻ]

Cezary jest podróżnikiem amatorem, kochającym miejsca oderwane od rzeczywistości. Uwielbia pracę w drewnie, swoją pierwszą gitarę stworzył w wieku 16 lat. Dzisiaj coraz poważniej zajmuje się działalnością lutniczą. Jest instruktorem narciarstwa, windsurfingu, survivalu, harcerstwa. Zajmuje się też ratownictwem wodnym. W wolnych chwilach spędza czas majsterkując i tworząc muzykę. Pomaga mu wujek Mariusz, który z zawodu jest meteorologiem a z zamiłowania żeglarzem. Pływa od 35 lat, przez 10 lat organizował spływy kajakowe po rzekach roztocza. Uczestniczył w setkach wypraw różnymi jednostkami pływającymi głównie po rzekach. Jest człowiekiem ze sporym doświadczeniem i bagażem doświadczeń.

A może zbudujemy sobie jacht?

Skąd właściwie wziął się pomysł na to, żeby zbudować drewnianą łódź i wyruszyć nią w niesamowitą podróż? – Było to około 2 lata temu. Powstał wtedy plan budowy łodzi oraz wstępny zarys kilku tras śródlądowych, które chcemy przepłynąć. Mamy czas, ponieważ wujek jest na rencie, a ja właśnie kończę studia. – mówi Cezary Borkowicz, współtwórca projektu.

Trasa ma objąć 11 państw europy. Jej długość ma wynosić około 6500 km. Rozpocznie się w Ulanowie nad Sanem a planowo ma zakończyć się w w Iwano-Frankiwsk na Ukrainie. Szlak wodny tej niezwykłej podróży ma obejmować takie rzeki jak San, Wisłę, Noteć, Odre, Kanał Odra, Ren, Kanał Men, Dunaj i Morze Czarne a na finał Dniestr. 

Jak przyznają praca nad drewnianą łodzią idzie powoli, ponieważ właściwie tylko Czarek i Mariusz własnoręcznie ją budują. – Robimy wszystko we dwójkę i nie mamy profesjonalnego zaplecza stolarskiego. W początkowej fazie budowy łodzi robiliśmy wszystko na łące, gdzie zorganizowaliśmy stocznię. Potem pojawił się wrak, który jednak w całości był przegnity. Trzeba było pewne rzeczy rozebrać i praktycznie od początku budować łódź.  – mówi Cezary.

Potrzeba sporo pracy

Łódź ma blisko 7 metrów długości. To jednomasztowy, typowy kabinowy jacht. Razem z masztem ma wysokość dziewięciu metrów. Jest to pierwsza budowana przez Czarka i Mariusza łódź. Powstaje na bazie starego wraku łodzi "Rambler".

Podczas 700 dni, które upłynęły od rozpoczęcia projektu użyto 6000 wkrętów, 500 sztuk desek o długości 2,5 metra, 1600 litrów pianki poliuretanowej, 50 kg konstrukcji stalowych a także 300 arkuszy papieru ściernego, 200 jednorazowych pędzli do laminowania, 83 puszki lakierów i żywicy oraz 50 mkw sklejki. Cezary przyznaje, że żeglarstwo jest wymagającą sztuką. – Szczególnie na rzekach żeglarstwo może być wymagające, ponieważ jest mnóstwo rzeczy, które mogą sprawiać duże problemy np. wędrujące wypłycenia, korzenie, czy kamienie. Dlatego też zdecydowaliśmy się zbudować łódź z drewna. Przykładowo, stewa dziobowa, czyli element na przodzie łodzi łączący obie burty, normalnie ma ok 10 cm. W naszym przypadku jest to 27 cm jesionowego drewna i stalowa szyna przyczepiona na całej długości za pomocą garści wkrętów – opowiada.

Lubię poznawać nowe miejsca

Przez pewien czas można było wspierać projekt na portalu www.polakpotrafi.pl. Niestety minimum dobrowolnych wpłat nie zostało osiągnięte. Mimo to twórcy nie poddają się i wciąż planują zwodować łódź. By wspomóc organizatorów akcji należy skontaktować się z nimi poprzez e-mail: [email protected]. Więcej informacji można znaleźć też na profilu facebook: www.facebook.com/lajbawswiat.

 

Cały reportaż przeczytacie w najnowszym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 51

Maciej Maciejuk



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

buraczek 21.12.2017 09:25
Bardzo fajny projekt spełniający marzenia, ale ta konstrukcja nie wydaje się dobra na kanały i rzeki.

Madzia 20.12.2017 01:46
Wow!! Podziwiam, wspaniała inicjatywa!! :)

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama