Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 03:53
Reklama
Reklama

Pieniądze w związku to drażliwy temat. Albo spajają, albo niszczą

Bywa, że nic tak nie scala małżeństwa jak wspólny kredyt. Związki trwają wtedy nawet mimo wypalenia. Ale pieniądze są też jedną z częstszych przyczyn rozwodu.
Pieniądze w związku to drażliwy temat. Albo spajają, albo niszczą
Bywa, że nic tak nie scala małżeństwa jak wspólny kredyt. Związki trwają wtedy nawet mimo wypalenia. Ale pieniądze są też jedną z częstszych przyczyn rozwodu

Autor: iStock

Pieniądze w związku są – jak pokazuje badanie Grupy Progres, opisane przez pulshr.pl – bardzo ważne. Mogą go scalić albo skutecznie rozwalić.

Kiedy jedno zarabia więcej niż drugie…

Większość badanych nie ma problemu z dzieleniem się z partnerem informacjami o swoich zarobkach. 90 proc. respondentów zna zarobki swojego partnera/partnerki. Jedynie 10 proc. nie wie, jaką wypłatę dostaje ich druga połowa.

Nie jest już tak miło, kiedy jedno z nich zarabia więcej. 15 proc. badanych czułoby z tego powodu dyskomfort. Przy czym częściej jest to problem mężczyzn niż kobiet. 

– Nadal istnieje znacząca liczba mężczyzn odczuwających dyskomfort, gdy partnerka zarabia więcej. Co może oznaczać, że wzorce kulturowe i społeczne, które przekazali nam dziadkowie czy rodzice, wciąż kształtują nasze oczekiwania i role w związkach – mówi cytowana przez serwis Iwona Wieczyńska, dyrektorka regionu w Grupie Progres. 

Na pytanie o długotrwałe utrzymywanie partnera jako powód rozpadu związku 57 proc. ogółu respondentów odpowiedziało, że taka sytuacja może doprowadzić do rozstania. Ten punkt widzenia podziela 56 proc. kobiet i 58 proc. mężczyzn. 

Wspólny kredyt skutecznie wiąże 

Aż 20 proc. Polaków przyznaje – jak wynika z innego badania, tym razem firmy windykacyjnej Intrum – że z powodu swojej sytuacji finansowej nie zakończył związku ze swoim partnerem. Co to znaczy?

Że z powodu zarobków nie wszystkich stać na życie w pojedynkę, a zaciągnięte kredyty i inne zobowiązania finansowe spajają pary bardziej niż ślub.

– Wchodząc w poważną relację, już na samym początku warto ustalić z partnerem, czy będziemy mieli wspólny budżet domowy i wspólne konto w banku, czy stawiamy na rozdzielność finansową – podpowiada cytowana przez pulshr.pl Agnieszka Szymańska z firmy windykacyjnej Intrum. 

I dodaje: – Szczerość w relacji w przypadku tematów związanych z pieniędzmi nie oznacza od razu, że musimy się tłumaczyć przed partnerem z każdego wydatku. Chodzi raczej o to, aby nie ukrywać przed drugą osobą problemów finansowych, bo prawda zazwyczaj i tak wychodzi na jaw.

WARTO PRZECZYTAĆ:

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama