Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 2 lipca 2026 01:06
Reklama
Reklama

Takie mecze chcemy oglądać - GALERIA

Do Białej przyjechał lider i kibice mogli obejrzeć świetne widowisko, przeżyli wielkie emocje i wszystko zakończyło się „happy endem” dla gospodarzy.
Takie mecze chcemy oglądać - GALERIA
Bramka Juliana Reszczyńskiego zdobyta równo z ostatnią syreną dała komplet punktów AZS.

AZS AWF Biała Podlaska – Śląsk Wrocław Handball  31:30 (14:15)

AZS AWF: Makowski, Kwiatkowski – Reszczyński 7, Tarasiuk 7, Lewalski 4, Grzenkowicz 2, Kozycz 2, Mazur 2, Wojnecki 2. Baranowski 1, Kandora 1, Warmijak 1, Wierzbicki 1, Wójcik 1, Antoniak. Kary: 14 min. 

Śląsk: Dudek – Dudkowski 6, Cegłowski 5, Kornecki 5, Majewski 5, Ramiączek 4, Cieplik 1, Granowski 1, Kołodziejczyk 1, Przybylski 1, Salacz 1, Famulski, Mucha. Kary: 16 min.

Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Zaczęło się od bramki Kamila Ramiączka dla Śląska. Potem na jednobramkowe prowadzenie wyszli biaczanie. Ostatecznie w 20 minucie goście prowadzili 10:7 po bramce Kacpra Majewskiego. AZS na kilka sekund przed końcem pierwszej połowy dogonił rywali, ale nie poszedł za ciosem i dał sobie zaaplikować trafienie numer 15. Druga połowa zaczęła się od przechwytu i bramki Olafa Wojneckiego. Kolejne minuty to dobra gra Śląska i zbyt nerwowa w ataku AZS co zaowocowało prowadzeniem gości 22:20 w 42 minucie. Następne siedem minut to popis w grze defensywnej AZS i w bramce Daniela Makowskiego. Co prawda w ofensywie bywało różnie, ale ten okres białczanie wygrali 4:0. Gdy na minutę przed końcem meczu bramkę na 30:28 zdobył Jakub Tarasiuk wydawało się, ze trzy punkty już są w kieszeni. W piłce ręcznej w ciągu jednej minuty może się wydarzyć jednak bardzo dużo. Paweł Salacz rzucił bramkę 30:29, a na ławkę kar wyleciał Łukasz Kandora. Bialczanie nie zdobyli bramki i na 7 sekund przed końcem meczu wyrównał Ramiączek. Dokładnie z końcową syreną Bartosza Dudka pokonał Julian Reszczyński. Sędziowie odgwizdali koniec meczu. Julian utonął w objęciach kolegów, szczypiorniści Śląska upadli na kolana, a rozgrzana do czerwoności bialska publiczność szalała ze szczęścia. Lider przegrał po raz drugi w tym sezonie, a AZS pokazał, że potrafi świetnie bronić i grać do końcowej syreny. Za tydzień białczanie jadą do Ciechanowa by zagrać z beniaminkiem Jurandem. Lekko raczej nie będzie. 

 

Julian Reszczyński, skrzydłowy AZS AWF Biała Podlaska

- Powiem szczerze, że jestem wniebowzięty. Szykowaliśmy się na ten mecz, na tą wygraną i ja mamy. Ja jestem z Głogowa z Dolnego Śląska więc dla mnie dziś to podwójny sukces. Przede wszystkim wygrał AZS, a decydującą bramkę rzucił ekipie z Wrocławia chłopak z Głogowa. Nie mogło być piękniej. Mega się cieszymy i po ciężkiej pracy i ciężkim meczu mamy chwile radości i czas na świętowanie. 

 

Daniel Makowski, bramkarz AZS AWF Biała Podlaska

- Mecz z liderem wygrany. My zadowoleni, kibice zadowoleni. Wielki dzięki dla nich za wsparcie, bez niego ciężko by nam było dziś wygrać. Wygrywamy, ja trochę odbiłem, ale to wielka zasługa obrony. Dobrze zagraliśmy w defensywie i to był chyba klucz do wygranej. 

 

Marcin Stefaniec, trener AZS AWF Biała Podlaska

- Dla kibiców, którzy dziś dopisali liczebnością i aktywnością. Ja mecz jest na styku i gramy dobrą piłkę ręczną i jeszcze wygrywamy to jest super. Oby więcej takich meczów. Mimo wygranej nie jestem do końca zadowolony z wielu rzeczy. Zabrakło nam doświadczenia w kilku kluczowych momentach. Oczywiście jestem świadomy z kim graliśmy to ekipa, która za kilka miesięcy zagra  Superlidze. Dziś w szatni powiedziałem, ze wygramy i wygraliśmy. Brawo dla chłopaków za walkę. Za tydzień jedziemy do Ciechanowa. To trudny teren, żywiołowa publiczność. My musimy zgrać swoje i przywieść komplet punktów. Taki cel mamy zawsze. 

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Butik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: I tak nas za dużo ? Treść komentarza: Cywilizacja śmi...rci namawia, wsiadajcie bez uprawnień do jazdy na... elektryczna hulajnoga, quad... i dzieciarnia wciąż szaleje... i ginie... Data dodania komentarza: 1.07.2026, 13:45 Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w gminie Kąkolewnica. Nie żyje 14-letni kierowca quada Autor komentarza: gość Treść komentarza: "ich dziecko ma a moje nie ma???" "kupimy i tobie"..... standardowe teksty dzisiejszych rodzicó.... dalej niech rodzice się licytują, czyj bombelek ma więcej "zabawek".... głupota rodziców a dziecka szkoda..... Data dodania komentarza: 1.07.2026, 13:07 Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w gminie Kąkolewnica. Nie żyje 14-letni kierowca quada Autor komentarza: Aaa - maniaku, Treść komentarza: "Wyszły z wody w innym miejscu bez poinformowania znajomych" - gdzie tu jest napisane, że to żart? Data dodania komentarza: 1.07.2026, 08:51 Źródło komentarza: Łańcuch życia i nurkowie w akcji. 20-latki wywołały alarm nad Jeziorem Białym Autor komentarza: Chudy Treść komentarza: Tylko oficialne pomiary się liczą . Co tam ktoś u siebie w Białej na posesji zobaczył na termometrze to jest warte funta kłaków . Ale fakt rekord padł jak podaje IMGW 40,5 . Poprzedni rekord wynosił 40,2 i padł 29 lipca 1921 r. Data dodania komentarza: 30.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Biała Podlaska jeszcze nigdy nie była tak gorąca! Miniony poniedziałek przechodzi do historii Autor komentarza: Aaa Treść komentarza: Surowo karać za takie żarty Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:59 Źródło komentarza: Łańcuch życia i nurkowie w akcji. 20-latki wywołały alarm nad Jeziorem Białym
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama