Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 14 sierpnia 2026 21:34
Reklama
Reklama
Reklama

Magiczne cyrkowe dzieciństwo [REPORTAŻ]

W gminie, gdzie wszystkich mieszkańców jest 1800 osób, przez 10 lat potrafiła utrzymać się grupa, która może być marką tego miejsca i jedną z niewielu rzeczy, które w gminie Podedwórze się udały. Dziecięca grupa cyrkowa "Mali wytrwali", prowadzona dzięki zaangażowaniu mieszkańców wsi Zaliszcze, to ewenement na skalę kraju. Potencjał, z którego można by czerpać i na nim budować.
Magiczne cyrkowe dzieciństwo [REPORTAŻ]

W 2000 roku powstało Stowarzyszenie na rzecz Wspierania i Rozwoju Wsi Lubelskiej Zaliszcze. Mieszkańcy malutkiej miejscowości w gminie Podedwórze zwarli szyki, by ocalić budynek byłej szkoły wielskiej przed sprzedażą i ocalić swoje dzieci przed brakiem możliwości rozwoju, jakie daje życie w dużym mieście. Wśród różnych inicjatyw, jakie przez lata podejmowali, w pewnym momencie pojawiło się również stworzenie zajęć ze sztuki cyrkowej. 

Podatny grunt

Dziesięć lat temu w gminie, dzięki kontaktom działaczy ze stowarzyszenia Kraina Rumianku, pojawili się ludzie z lubelskiego stowarzyszenia Klanza. Prowadzili po wiejskich świetlicach warsztaty z żonglerki. – Dzięki tym ludziom nawiązaliśmy kontakt z artystami z cyrku w Berlinie. Ponieważ po warsztatach Klanzy udało się utrzymać grupę dzieci chętnych do rozwijania umiejętności, zrealizowaliśmy projekt, podczas którego przez dwa tygodnie trwały u nas warsztaty z artystami z Berlina i zakupiliśmy sprzęt cyrkowy – mówi Leszek Turuk opiekun "Małych wytrwałych"

Po warsztatach powstał dylemat. Były dzieci chętne do rozwijania umiejętności, był sprzęt i co dalej. –  Jako stowarzyszenie wsi Zaliszcze wzięliśmy to na siebie z myślą o swoich dzieciach, którym chcieliśmy zapewnić tu coś więcej, niż dawały możliwości tego miejsca. Od 10 lat tak to trwa. Rodzice, którzy nie mają nic do czynienia z pracą pedagogiczną czy sztuką cyrkową, angażują się z zajęcia, z których korzystają ich dzieci – mówi pan Leszek.

"Mali wytrwali" to dzieci w wieku podstawówki i gimnazjum. Tworzą około 20-osobową grupę, która co tydzień spotyka się na zajęciach, by uczyć się żonglerki, jazdy na monocyklach, operowania diabolo czy hula – hop. 

Wiejska świetlica, ich cały świat

Zajęcia odbywają się na hali sportowej w szkole, jeśli jest otwarta. W weekendy rodzice przywożą dzieci z całej gminy do Zaliszcza. Tu dzieci ćwiczą w jedynej wyremontowanej sali budynku starej szkoły. 

I choć warunki nie są zachęcające, to wciąż przyjeżdżają, ćwiczą z zapałem i rozwijają swoje umiejętności. – Starsi uczą młodszych. Dwa razy w roku staramy się, by odwiedzali nas profesjonalni instruktorzy sztuki cyrkowej, którzy pokażą dzieciom nowe rzeczy i zaszczepią w nich nowe umiejętności. Wszystko procentuje później na pokazach – dodaje opiekun grupy.

Sami tworzą pokazy, sami zbierają fundusze

Profesjonalna maczuga do żonglerki to 110 złotych, monocykl – 1130 zł, piłeczka do żonglerki nawet 40 złotych. – Dzieci ćwiczą na profesjonalnym sprzęcie cyrkowym. Takiego sprzętu mamy na jakieś 10 tys. złotych. Staramy się pozyskiwać pieniądze, by opłacić przyjazd instruktorów na warsztaty, i raz w roku zorganizować wyjazd grupy na festiwal dziecięcej sztuki cyrkowej do Dobrzenia Wielkiego. W ubiegłym roku nasze dzieci zdobyły tam dwa wyróżnienia – mówią Turukowie.

Gdyby nie inicjatywa rodziców, nic by z tego nie wyszło. Pieniędzy z samorządów nie ma, ale grupę wspiera w niektórych inicjatywach Bank Spółdzielczy w Wisznicach. Stowarzyszenie pisze projekty, zbiera datki, grupa występuje na imprezach okolicznościowych i tak zbierają grosz do grosza na jeden wyjazd w roku. 

Z gminnego funduszu alkoholowego stowarzyszenie dostało w ubiegłym roku 1,5 tys. zł.  3 tys. zł kosztowało wynajęcie busa na wyjazd na festiwal do Dobrzenia. – Te wyjazdy to dla dzieci nagroda za cały rok ćwiczeń. Mogą się zaprezentować, dostać brawa, wygrać nagrody. – mówi Leszek Turuk.

Nagrodą dla opiekunów jest nieustające zainteresowanie grupą kolejnych pokoleń. Dzieci działające w grupie są w niej przeważnie do ukończenia gimnazjum. Później wyjeżdżają z gminy Podedwórze, a w ich miejsce przychodzą maluchy z pierwszych klas podstawówki. 

Grupa ewenement

Odwiedzamy "Małych wytrwałych" w trakcie weekendowych warsztatów, które prowadzi profesjonalny instruktor sztuki cyrkowej Krzysztof Riewold, półfinalista jednej z telewizyjnych edycji "Mam talent". Zna grupę z gminy Podedwórze z jej występów w Dobrzeniu Wielkim, gdzie na co dzień ćwiczy dzieciaki w cyrkowej sztuce. – Za każdym razem, gdy się z nimi spotykam widzę progres. Jest z kim ćwiczyć i nauka pada tu na podatny grunt. Myślę, że gdyby nie ogromne zaangażowanie opiekunów, niewiele by się tu działo. – mówi instruktor. Z dziećmi pracował przez trzy dni na początku grudnia. 

Cały reportaż przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa, nr 1

Joanna Danielewicz



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Mareczek - maniaku, Treść komentarza: Jaka sprawa? Data dodania komentarza: 13.08.2026, 17:18 Źródło komentarza: Niedźwiedzie Biznesu 2024, Opta Meble [Kategoria: MIKROPRZEDSIĘBIORSTWO] Autor komentarza: Też pływałem, ale z kołem ratunkowym... Treść komentarza: Stan kanalizacji jest taki sam jak za rządów formacji politycznej pana Nikołajuka, gdy też zalewało dokładnie to samo miejsce, pytanie jest więc tylko polityczno-retoryczne. Słyszałem przemowę-trawę pani Gorczycy na jednej z rocznic Smoleńskich, ale gdzie jej tam do takich tuzów ( tuzin ? ) intelektu jak gwiazdy P.O. : Urszula Zieleńska, Kidawa-Błońska, Kotula, Izabela Bodnar, Marta Wcisło, Barbara Nowacka... i to tylko kilka z tej tasiemcowej listy... Data dodania komentarza: 13.08.2026, 13:56 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Kanalizacja deszczowa jest wydolna. Problem to mieszkańcy na pontonach Autor komentarza: Zulu Gula Treść komentarza: Trzeba wyposażyć Straż Gminną w ponton żeby mogła zebrać parę złotych z mandatów wystawionych osobom łowiącym ryby bez karty wędkarskiej. Data dodania komentarza: 13.08.2026, 12:15 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Kanalizacja deszczowa jest wydolna. Problem to mieszkańcy na pontonach Autor komentarza: Mareczek Treść komentarza: Siemano, wiecie może jak się skończyła sprawa właściciela? Dostał jakiś wyrok? Data dodania komentarza: 12.08.2026, 22:17 Źródło komentarza: Niedźwiedzie Biznesu 2024, Opta Meble [Kategoria: MIKROPRZEDSIĘBIORSTWO] Autor komentarza: G...... Treść komentarza: Ciekawe czy prokurator i sąd podjęli decyzję aby go zamknąć na 3 miesiące w areszcie ? Dziadka 60 letniego zamknęli na 3 miesiące za to że zaorał kawałek drogi to tu jak najbardziej też powinien być areszt na 3 miesiące . Data dodania komentarza: 12.08.2026, 19:41 Źródło komentarza: POWIAT BIALSKI: Ciężarówka śmiertelnie potraciła rowerzystkę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama