Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 09:26
Reklama
Reklama
Reklama

Magiczne cyrkowe dzieciństwo [REPORTAŻ]

W gminie, gdzie wszystkich mieszkańców jest 1800 osób, przez 10 lat potrafiła utrzymać się grupa, która może być marką tego miejsca i jedną z niewielu rzeczy, które w gminie Podedwórze się udały. Dziecięca grupa cyrkowa "Mali wytrwali", prowadzona dzięki zaangażowaniu mieszkańców wsi Zaliszcze, to ewenement na skalę kraju. Potencjał, z którego można by czerpać i na nim budować.
Magiczne cyrkowe dzieciństwo [REPORTAŻ]

W 2000 roku powstało Stowarzyszenie na rzecz Wspierania i Rozwoju Wsi Lubelskiej Zaliszcze. Mieszkańcy malutkiej miejscowości w gminie Podedwórze zwarli szyki, by ocalić budynek byłej szkoły wielskiej przed sprzedażą i ocalić swoje dzieci przed brakiem możliwości rozwoju, jakie daje życie w dużym mieście. Wśród różnych inicjatyw, jakie przez lata podejmowali, w pewnym momencie pojawiło się również stworzenie zajęć ze sztuki cyrkowej. 

Podatny grunt

Dziesięć lat temu w gminie, dzięki kontaktom działaczy ze stowarzyszenia Kraina Rumianku, pojawili się ludzie z lubelskiego stowarzyszenia Klanza. Prowadzili po wiejskich świetlicach warsztaty z żonglerki. – Dzięki tym ludziom nawiązaliśmy kontakt z artystami z cyrku w Berlinie. Ponieważ po warsztatach Klanzy udało się utrzymać grupę dzieci chętnych do rozwijania umiejętności, zrealizowaliśmy projekt, podczas którego przez dwa tygodnie trwały u nas warsztaty z artystami z Berlina i zakupiliśmy sprzęt cyrkowy – mówi Leszek Turuk opiekun "Małych wytrwałych"

Po warsztatach powstał dylemat. Były dzieci chętne do rozwijania umiejętności, był sprzęt i co dalej. –  Jako stowarzyszenie wsi Zaliszcze wzięliśmy to na siebie z myślą o swoich dzieciach, którym chcieliśmy zapewnić tu coś więcej, niż dawały możliwości tego miejsca. Od 10 lat tak to trwa. Rodzice, którzy nie mają nic do czynienia z pracą pedagogiczną czy sztuką cyrkową, angażują się z zajęcia, z których korzystają ich dzieci – mówi pan Leszek.

"Mali wytrwali" to dzieci w wieku podstawówki i gimnazjum. Tworzą około 20-osobową grupę, która co tydzień spotyka się na zajęciach, by uczyć się żonglerki, jazdy na monocyklach, operowania diabolo czy hula – hop. 

Wiejska świetlica, ich cały świat

Zajęcia odbywają się na hali sportowej w szkole, jeśli jest otwarta. W weekendy rodzice przywożą dzieci z całej gminy do Zaliszcza. Tu dzieci ćwiczą w jedynej wyremontowanej sali budynku starej szkoły. 

I choć warunki nie są zachęcające, to wciąż przyjeżdżają, ćwiczą z zapałem i rozwijają swoje umiejętności. – Starsi uczą młodszych. Dwa razy w roku staramy się, by odwiedzali nas profesjonalni instruktorzy sztuki cyrkowej, którzy pokażą dzieciom nowe rzeczy i zaszczepią w nich nowe umiejętności. Wszystko procentuje później na pokazach – dodaje opiekun grupy.

Sami tworzą pokazy, sami zbierają fundusze

Profesjonalna maczuga do żonglerki to 110 złotych, monocykl – 1130 zł, piłeczka do żonglerki nawet 40 złotych. – Dzieci ćwiczą na profesjonalnym sprzęcie cyrkowym. Takiego sprzętu mamy na jakieś 10 tys. złotych. Staramy się pozyskiwać pieniądze, by opłacić przyjazd instruktorów na warsztaty, i raz w roku zorganizować wyjazd grupy na festiwal dziecięcej sztuki cyrkowej do Dobrzenia Wielkiego. W ubiegłym roku nasze dzieci zdobyły tam dwa wyróżnienia – mówią Turukowie.

Gdyby nie inicjatywa rodziców, nic by z tego nie wyszło. Pieniędzy z samorządów nie ma, ale grupę wspiera w niektórych inicjatywach Bank Spółdzielczy w Wisznicach. Stowarzyszenie pisze projekty, zbiera datki, grupa występuje na imprezach okolicznościowych i tak zbierają grosz do grosza na jeden wyjazd w roku. 

Z gminnego funduszu alkoholowego stowarzyszenie dostało w ubiegłym roku 1,5 tys. zł.  3 tys. zł kosztowało wynajęcie busa na wyjazd na festiwal do Dobrzenia. – Te wyjazdy to dla dzieci nagroda za cały rok ćwiczeń. Mogą się zaprezentować, dostać brawa, wygrać nagrody. – mówi Leszek Turuk.

Nagrodą dla opiekunów jest nieustające zainteresowanie grupą kolejnych pokoleń. Dzieci działające w grupie są w niej przeważnie do ukończenia gimnazjum. Później wyjeżdżają z gminy Podedwórze, a w ich miejsce przychodzą maluchy z pierwszych klas podstawówki. 

Grupa ewenement

Odwiedzamy "Małych wytrwałych" w trakcie weekendowych warsztatów, które prowadzi profesjonalny instruktor sztuki cyrkowej Krzysztof Riewold, półfinalista jednej z telewizyjnych edycji "Mam talent". Zna grupę z gminy Podedwórze z jej występów w Dobrzeniu Wielkim, gdzie na co dzień ćwiczy dzieciaki w cyrkowej sztuce. – Za każdym razem, gdy się z nimi spotykam widzę progres. Jest z kim ćwiczyć i nauka pada tu na podatny grunt. Myślę, że gdyby nie ogromne zaangażowanie opiekunów, niewiele by się tu działo. – mówi instruktor. Z dziećmi pracował przez trzy dni na początku grudnia. 

Cały reportaż przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa, nr 1

Joanna Danielewicz



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama