Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 1 lipca 2026 21:38
Reklama
Reklama

Wieczysta ogrywa Orlęta

Niestety pierwszą porażkę na wiosnę zanotowali piłkarze Orląt Radzyń Podlaski. Na własnym boisku przegrali 0:3 z Wieczystą Kraków.
Wieczysta ogrywa Orlęta
Wieczysta okazała się za silna i Igor Bartnik trzy razy wyjmował piłkę z bramki.

Autor: Klaudia Matejek

Orlęta Radzyń Podlaski – Wieczysta Kraków 0:3 (0:1)

Bramki: Torres 14, Kasolik 82, Mak 90+3.

Orlęta: Bartnik – Szymala, Chyła, Duchnowski, Koszel (65 Obroślak), Kot (75 Piotrowski), Szuta (46 Radziński), Zmorzyński (82 Grochowski), Rycaj (82 Kuźma), Korolczuk, Pawluczuk. 

Wieczysta: Letkiewicz – Góralski, Pietrzak (88 Mak), Kiedrowicz, Torres (78 Danielak), Kasolik, Pazdan, Jankowski (65 Fidziukiewicz), Łysiak (88 Bąk), Favorov, Swędrowski (78 Pakulski). 

Żółte kartki: Szuta, Piotrowski, Korolczuk – Jankowski, Góralski, Swędrowski, Fidziukiewicz

W Radzyniu Podlaskim naprzeciwko siebie stanęły ekipy, które jeszcze na wiosnę nie posmakowały goryczy porażki. W składzie Orląt na ten mecz z różnych powodów zabrakło: Santiago de Almeida Cassio, Jakuba Szczypka, Tomasza Mamisa i Szymona Rutkowskiego. W pierwszych minutach spotkania obie ekipy grały z duża ostrożnością nie porywając się na szalone ataki i przede wszystkim myśląc o zabezpieczeniu własnej bramki. W 14 minucie pierwsza groźna akcja pod bramką gospodarzy zakończyła się golem. Jej autorem był najlepszy strzelec Wieczystej Jimenez Manuel Torres. W odpowiedzi Piotr Zmorzyński strzelił silnie zza pola karnego ale prosto w Patryka Letkiewicza. Po chwili powinno być 1:1, ale Karol Rycaj będąc sam na sam z bramkarzem rywali strzelił obok bramki. W 22 minucie Tomasz Swędrowski strzałem z woleja próbował pokonać Igora Bartnika. Piłka jednak minęła minimalnie po zewnętrznej stronie lewy słupek bramki. Po błędzie obrony gospodarzy w 28 minucie sam na sam z Bartnikiem znalazł się Maciej Jankowski i przegrał pojedynek z radzyńskim golkiperem. Do przerwy jak w powieści Adam Bahdaja 0:1. Początek drugiej połowy przypominał początek meczu. Pierwszą groźną akcję przeprowadzili goście. W 65 minucie Torres przelobował wychodzącego z bramki Bartnika, na szczęście z linii bramkowej wybił piłkę jeden z obrońców Orląt. Po chwili Manuel Jimenez zagrał w pod bramkę, a Michał Fidziukiewicz minął się z futbolówką tuż przed pustą bramką. W 82 minucie po rzucie rożnym piłkę do bramki głową skierował Konrad Kasolik i przypieczętował wygraną Wieczystej. W doliczonym czasie gry za faul w polu karnym zawodnika Orląt sędzia podyktował karnego, którego w bramkę na 3:0 zamienił Michał Mak. Wieczysta pozostaje nadal bez porażki na wiosnę, Orlęta zanotowały pierwszą. 

Tomasz Złomańczuk, trener Orląt Radzyń Podlaski

- Graliśmy dobrze i skutecznie sześć kolejek w końcu kiedyś musieliśmy przegrać. Wygrał zespół lepszy, ale to 3:0 nie odzwierciedla wydarzeń na boisku. Nie wykorzystaliśmy dobrych sytuacji w pierwszej połowie i to zadecydowało. Przegrana z Wieczystą nawet u siebie wstydu nie przynosi. Dobrze, że przegrywamy z ekipą z którą nie walczymy bezpośrednio o byt. Taka porażka byłaby boleśniejsza. Mam trochę kłopotów zdrowotnych wczoraj na treningu Szczypek i Cassio doznali urazów, które ich wykluczyły dziś z gry. Mam nadzieje, że do bardzo ważnego meczu za tydzień z Podhalem wszyscy będą zdrowi.  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Drosed
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Aaa - maniaku, Treść komentarza: "Wyszły z wody w innym miejscu bez poinformowania znajomych" - gdzie tu jest napisane, że to żart? Data dodania komentarza: 1.07.2026, 08:51 Źródło komentarza: Łańcuch życia i nurkowie w akcji. 20-latki wywołały alarm nad Jeziorem Białym Autor komentarza: Chudy Treść komentarza: Tylko oficialne pomiary się liczą . Co tam ktoś u siebie w Białej na posesji zobaczył na termometrze to jest warte funta kłaków . Ale fakt rekord padł jak podaje IMGW 40,5 . Poprzedni rekord wynosił 40,2 i padł 29 lipca 1921 r. Data dodania komentarza: 30.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Biała Podlaska jeszcze nigdy nie była tak gorąca! Miniony poniedziałek przechodzi do historii Autor komentarza: Aaa Treść komentarza: Surowo karać za takie żarty Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:59 Źródło komentarza: Łańcuch życia i nurkowie w akcji. 20-latki wywołały alarm nad Jeziorem Białym Autor komentarza: Aaa Treść komentarza: Łapać karać i licencję zabierać włącznie gdzie miał być towar dostarczony Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:55 Źródło komentarza: Małaszewicze. Kontenery z kontrabandą za ponad 25 mln zł [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ha ha ha ha ha Treść komentarza: Ten w Białej to nie był żaden oficialny pomiar . To prywatnie ktoś zmierzył . Tak to każdy może sobie mierzyć ... " Czesiek w stodole na klepisu " , " Mietek w drewutni " Przecież jak wół napisane , że prywatny pomiar i jakaś tam prywatna stacja pomiarowa a czy ona jest w stodole czy w drewutni to juz nie ma znaczenia . Prywatne pomiary nie są żadnym rekordem . Ha ha ha ha Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:36 Źródło komentarza: Biała Podlaska jeszcze nigdy nie była tak gorąca! Miniony poniedziałek przechodzi do historii
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama